piątek, 7 kwietnia 2017

"Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty..."

       Śpiewam i tańczę za Markiem Grechutą, cieszę się najpiękniejszą porą roku.  Święta Wielkanocne, dla jednych to czas zadumy, dla innych czas radości. Dla jednych czas wytężonej pracy, dla innych czas spokoju i odpoczynku. Dla każdego będą miały inne znaczenie bo jakoś tak na tym świecie się dzieje, że nasze wartości ewoluują i trudno się w tym bałaganie odnaleźć.
      Zastanawiałam się jak my ludzie bylibyśmy  w stanie funkcjonować gdyby nagle odcięto nas od wszelkich mediów, gdyby pozbawiono nas internetu, radia, telewizji. Społeczeństwo by chyba zginęło. Ludzie nie wiedzieli by co ze sobą mają zrobić, czym się zająć, co nagle zrobić z palcami, które nieustannie stukają w klawiaturę komputera albo telefonu. O czym rozmawiać przy wspólnym posiłku, kiedy dotąd towarzyszyło nam kilkaset przyjaciół z Fb. Jak trafić do celu kiedy do tej pory wyręczała nas nawigacja.
       Oczywiście że to dobra nieocenione, że bardzo ułatwiają nam życie i trudno sobie wyobrazić sytuację, w której cofamy się do XIX wieku.Ale przecież niczego nie dostajemy na zawsze... Dbajmy o to co jeszcze  mamy, zarówno w sferze duchowej, przyrodniczej i całe dziedzictwo, bo ci którzy przyjdą po nas niczego nie dowiedzą się o naszym świecie.
      Przepraszam Was za ten wywód ale chciałabym witać kolejną wiosnę tańcząc na deszczu i cieszyć się z każdego pękającego pąka, widzieć jak stare piękne drewniane domy są remontowane a nie palone, nie chciałabym widzieć wypalanych łąk, podpalanych i wycinanych lasów.

Moje wędrowanie...













Do miłego:)