sobota, 30 września 2017

Trudno, znowu wpadnę na chwilkę zamieszam i zginę

Tak już pewnie pozostanie, że będę tu rzadkim gościem. Facebook wypiera bloga pod względem poświęcanego  czasu na publikację. Wystarczy kliknąć zdjęcie, wysłać  na FB i sprawa prosta. Do Was drodzy obserwatorzy tak się nie da. Przede wszystkim przez szacunek dla blogowej społeczności. Tu chciałoby się zasiąść w fotelu wypić kawę i zastanowić się co tak naprawdę chciało by się napisać.

Zmiany jakie zaszły w moim życiu niekoniecznie mi na to pozwalają, więc jeśli nadal będziecie mnie odwiedzać mimo sporadycznych wpisów, będzie mi bardzo miło.
Dzisiaj mam pierwszy dzień urlopu od zeszłorocznych wakacji w dodatku wzięty zamiast zwolnienia lekarskiego, nie mniej jednak mam zamiar pozaglądać tu i ówdzie jak również podzielić się z Wami tym co w międzyczasie robiłam.

Tak całkiem nie zaprzestałam udzielać się rękodzielniczo :) coś tam spod moich łapek wychodzi, nie zawsze zdążę zrobić zdjęcie, bo najczęściej to jakieś podarunki popełniane w nocy na następny dzień, ale to co uchwycił telefon lub aparat właśnie chcę pokazać.

Na przykład puszki po kawie, które najpewniej staną się opakowaniem na prezent :)




Czy też pojemnik na długopisy



Popełniłam też kilka kubków na specjalne okazje dla specjalnych ludzi:)





Jesień zawitała w międzyczasie do ogrodu, mojego azylu.









Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających, do miłego.

:)

Może za tydzień ?




sobota, 8 kwietnia 2017

Dekoracje świąteczne

      Jak to w większości moich prac będzie mało kolorowo, chociaż z jednym wyjątkiem bo palma nawet mnie w tym roku zaskoczyła że taka multikolorowa wyszła, Podobno taka ma właśnie być ale gdyby nie przypadek z pewnością była by w kolorach natury.












No i na koniec moja kolorowa palemka


Do miłego :)

piątek, 7 kwietnia 2017

"Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty..."

       Śpiewam i tańczę za Markiem Grechutą, cieszę się najpiękniejszą porą roku.  Święta Wielkanocne, dla jednych to czas zadumy, dla innych czas radości. Dla jednych czas wytężonej pracy, dla innych czas spokoju i odpoczynku. Dla każdego będą miały inne znaczenie bo jakoś tak na tym świecie się dzieje, że nasze wartości ewoluują i trudno się w tym bałaganie odnaleźć.
      Zastanawiałam się jak my ludzie bylibyśmy  w stanie funkcjonować gdyby nagle odcięto nas od wszelkich mediów, gdyby pozbawiono nas internetu, radia, telewizji. Społeczeństwo by chyba zginęło. Ludzie nie wiedzieli by co ze sobą mają zrobić, czym się zająć, co nagle zrobić z palcami, które nieustannie stukają w klawiaturę komputera albo telefonu. O czym rozmawiać przy wspólnym posiłku, kiedy dotąd towarzyszyło nam kilkaset przyjaciół z Fb. Jak trafić do celu kiedy do tej pory wyręczała nas nawigacja.
       Oczywiście że to dobra nieocenione, że bardzo ułatwiają nam życie i trudno sobie wyobrazić sytuację, w której cofamy się do XIX wieku.Ale przecież niczego nie dostajemy na zawsze... Dbajmy o to co jeszcze  mamy, zarówno w sferze duchowej, przyrodniczej i całe dziedzictwo, bo ci którzy przyjdą po nas niczego nie dowiedzą się o naszym świecie.
      Przepraszam Was za ten wywód ale chciałabym witać kolejną wiosnę tańcząc na deszczu i cieszyć się z każdego pękającego pąka, widzieć jak stare piękne drewniane domy są remontowane a nie palone, nie chciałabym widzieć wypalanych łąk, podpalanych i wycinanych lasów.

Moje wędrowanie...













Do miłego:)

sobota, 11 lutego 2017

Ozdoba wielkanocna

Bo przecież pisanką nazwać jej nie mogę, nie pisana, za to klejona i wycinana, wszystkie ozdoby z papieru czerpanego. Może będzie dla Was inspiracją do własnych działań. Częstujcie się proszę:).



A jeszcze takie małe cosik powstało, może też Wam się spodoba :)





Winna Wam jestem rękawiczki, które miałam zrobić a nie zrobiłam bo jakoś wyjątkowo nie jest mi dobrze w tych szarościach, więc czapkę z poprzedniego postu zarzuciłam i poluję na sweterek w kolorze brudnego różu. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do miłego :0)

piątek, 27 stycznia 2017

Coś z niczego

Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam sklepy second hand.

To często źródło inspiracji, sweterek za 4 złote może dać wiele radości. Kupiłam go z myślą o wykorzystaniu w jakimś bliżej nie określonym celu. Kolor ulubiony w dodatku  to 100% kaszmiru, jak go nie kupić :)

Pomyślałam sobie, że potrzebna mi  czapka i rękawiczki. Zastanawiałam się nawet czy nie sięgnąć po druty no i przypomniałam sobie ów sweterek, który już uprany leżał sobie na półce.

Wymierzyłam sprawdziłam czy z połowy uda mi się zrobić czapkę i ozdobiłam kawałek sweterka wełną do filcowania, potem pozszywałam tu i ówdzie a efekty, no cóż oceńcie sami. Mi się podoba :)






Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do odczytania.

niedziela, 1 stycznia 2017

Prezent


Powracając do świąt Bożego Narodzenia , to na taki mało zobowiązujący upominek wykonałam ten komplet, chyba przelałam nań całą tęsknotę za wiosną i ciepełkiem. Mam nadzieję że sprawił choć odrobinę radości obdarowanej:)






Kochani na Nowy Rok życzę Wam wszystkiego najlepszego,