sobota, 18 kwietnia 2015

Zuzia lalka nieduża, a na dodatek cała ze szmatek

         Od dawna przymierzałam się do uszycia swojej lali. Trochę czasu minęło (ok 3 lat), za to przyjemność jaka towarzyszyła mi przy jej tworzeniu była niezwykła. Zuzka ma ruchome kończyny i ubranka, które można zdjąć i  uprać lub  uszyć nowe:). Cała w błękitach i bieli niczym niezapominajki albo niebo w słoneczny wiosenny dzień.
     Za oknem szaro, buro i zimno więc mam nadzieję że wniesie wiosenny oddech do domu:)



Zdjęcia z ogrodu uchwycone w chwilach pogody.












Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłej niedzieli