piątek, 6 marca 2015

Tym razem pisanki w miniaturowych koszyczkach wiklinowych

Niektórzy wiedzą że od jakiegoś czasu bawię się wikliną. Postanowiłam ją wykorzystać do dekoracji wielkanocnych i tak powstały takie oto pisanki:)



Co jeszcze u mnie słychać?
No cóż jajka, jajka jajka:) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego i wiosennego weekendu.




18 komentarzy:

  1. Cudne jajeczka. Dla mnie to z niezapominajkami najpiękniejsze. I podziwiam całym serem precyzję z jaką są wykonane te małe koszyczki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jajeczka i koszyczki są świetnie wykonane;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne! Podoba mi się zwłaszcza pisanka z niezapominajkami i ostatnie ażurowe, aż w głowę zachodzę jak udaje się Tobie takie cuda małe wyczarować? Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczynam podejrzewać, że twoja pomysłowość nie zna granic! Jajka w koszyczkach wyglądają super!!!

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne pisanki, najładniejsza z niezapominajkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamonku, to jest śliczne- i pisanki i te koszyczki!!!
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne pisanki, jedna ładniejsza od drugiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisaneczki Joasiu prześliczne! A jakie trzeba mieć wprawne paluszki, żeby taki malutki koszyczek wypleść:) Cudeńko! Ty wróciłaś, a ja robię sobie przerwę:( Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisaneczki Joasiu prześliczne! A jakie trzeba mieć wprawne paluszki, żeby taki malutki koszyczek wypleść:) Cudeńko! Ty wróciłaś, a ja robię sobie przerwę:( Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj zazdroszczę. Piękne wytwory. Szczególnie niezapominajki są mi bliskie.
    Właśnie dzisiaj wieczorem wzięłam się za tampanowanie, wywierconych jeszcze latem wydmuszek. Podczas tejże czynności pracochłonnie wiercona wydmuszka w tulipanki "wymsknęła" mi się ze śliskiej od farby dłoni i mazneła bluzę mojego męża, w odległości 1 m, później podłogę i dno fotela (bo tam się poturlały jej reszki). Było co robić dla pary dwóch rąk. W tym nieszczęściu jedynie kot opanował się, nie wiedzieć czemu, bo wcześniej usilnie próbował się dobrać do wydmuszek.
    Jak widać, moje działania wielkanocne jak co roku są w powijakach, mimo zakupów po ubiegłej Wielkanocy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jajka są piękne! Te koszyczki sama pleciesz? Super:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ piękne te Twoje pisanki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne, dopracowane w każdym calu.Ach dziękuję za miłe słowa.Oczywiście z ust takiej Mistrzyni jak Ty dla mnie to duża radość.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne jaja sobie robisz :)
    Super pomysł z koszyczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale piękne! Naprawdę chylę czoła! Zostaję na dłużej i pooglądam sobie resztę. Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczywiście ,że to pierwsze najbliższe memu sercu:) A dlaczego to doskonale wiesz Kochana.Ale cudowne są wszystkie.
    Serdeczności posyłam .

    OdpowiedzUsuń
  17. No i kolejne jajeczka w koszyczkach, to sobie powzdycham do nich! Cudne :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.