niedziela, 14 grudnia 2014

Całkiem niechcący

z puszki po cukierkach powstało małe puzdereczko na mini prezent, potem drugie i trzecie a potem puszka po ciasteczkach też została przetworzona. W końcu opakowania będą potrzebne nie tylko dla mnie. Tym sposobem zamiast bombek narobiłam pudełeczek :).
Bombeczki co prawda też powstają ale powielam te same wzory więc nie zamieszczam ich na blogu.

Natomiast dumna i blada jestem ze swojej osłonki wiklinowej, samodzielnie wyplecionej Jedynym nie moim elementem jest szyldzik, który tak pięknie dopełnia całości. Przyjaciółko dziękuję:)

Bardzo jestem zapracowana w ostatnim czasie, nie zdążam z robieniem zdjęć, wpisami a już zupełnie nie wiem co się dzieje na Waszych blogach, może w święta będę miała czas żeby wreszcie do Was zajrzeć. Póki co pozdrawiam wszystkich serdecznie i do miłego.