czwartek, 25 września 2014

Oprócz błękitnego nieba...

Nic mi więcej nie potrzeba. Aura nadal sprzyja, dosyć wysokie temperatury nie pozwalają zapomnieć o lecie i na przekór jesieni i jesiennym barwom, u mnie królują niebieskości i zielenie. Kolory wiosny, jedynie materia która posłużyła do wykonania tych drobiazgów nasuwa "ciepłe" skojarzenia.
Co prawda na blogach pojawiły się mitenki, szaliki, czapki, sweterki i to całkiem możliwe że waśnie one sprowokowały we mnie takie a nie inne działania:))) ale duchem nadal jestem nad jeziorem,  a może nad morzem, zasłuchana w szum wody ...







Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, do miłego.