wtorek, 25 marca 2014

Jajecznie w dalszym ciągu :)

M widząc moją pisankę westchnął tylko,
- Ale naćkałaś aż się mieni w oczach, nie wiadomo co na tym jajku jest.
Niestety ma chłopina racje, cóż zrobić, stało się, a co gorsza nie da się już tego zmienić.
Nie pokazałam M  kolejnych, chociaż cenie sobie przytomność umysłu M jego szczerą i konstruktywną krytykę.Pewnie że nie ze wszystkim się zgadzam, ale tu wyraźnie ma rację:)))


Pogoda jaka jest każdy widzi więc zdjęcia są kiepskiej jakości. Na usprawiedliwienie tylko dodam że w projekcie zbyt duże dziury narysowałam a potem wycięłam, kiepsko takie duże wycięcia wyglądały. Tak więc z deszczu pod rynnę, teraz jest dla odmiany naćkane:)

Kolejne to też eksperyment, nie powinnam lakierować błyszczącym  lakierem pisanki z reliefami, buuuu nie jest to widocznie dobry czas na robienie czegokolwiek bo jakieś głupoty mi wychodzą.




Pozostałe dwie zwyczajne, skromne żeby znowu nie przedobrzyć.




Do miłego kobietki, mam nadzieję że znajdę trochę czasu żeby pobuszować po waszych blogach.