wtorek, 25 marca 2014

Jajecznie w dalszym ciągu :)

M widząc moją pisankę westchnął tylko,
- Ale naćkałaś aż się mieni w oczach, nie wiadomo co na tym jajku jest.
Niestety ma chłopina racje, cóż zrobić, stało się, a co gorsza nie da się już tego zmienić.
Nie pokazałam M  kolejnych, chociaż cenie sobie przytomność umysłu M jego szczerą i konstruktywną krytykę.Pewnie że nie ze wszystkim się zgadzam, ale tu wyraźnie ma rację:)))


Pogoda jaka jest każdy widzi więc zdjęcia są kiepskiej jakości. Na usprawiedliwienie tylko dodam że w projekcie zbyt duże dziury narysowałam a potem wycięłam, kiepsko takie duże wycięcia wyglądały. Tak więc z deszczu pod rynnę, teraz jest dla odmiany naćkane:)

Kolejne to też eksperyment, nie powinnam lakierować błyszczącym  lakierem pisanki z reliefami, buuuu nie jest to widocznie dobry czas na robienie czegokolwiek bo jakieś głupoty mi wychodzą.




Pozostałe dwie zwyczajne, skromne żeby znowu nie przedobrzyć.




Do miłego kobietki, mam nadzieję że znajdę trochę czasu żeby pobuszować po waszych blogach.

38 komentarzy:

  1. E tam , od razu naćkane, artysta miał wizję.
    Mnie się podoba ;-) Wszystkie mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu czytając komentarze (zdaję sobie sprawę że ci co by chcieli skrytykować wolą milczeć) to różne są gusta i jak to powiadają jednemu podoba się Kaśka drugiemu Maryśka:))) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Wszystkie fajne ale mam chyba inny gust, bo to pierwsze najbardziej mi się podoba. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko cieszę się, to świadczy o rozmaitych upodobaniach. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Joasiu, On się nie całkiem zna na jajach. One są piękne. Próbowałam i wiem ile pracy kosztuje takie wiercone jajo. Twoje są cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto jak nie facet zna się Danusiu na jajach:))) Ściskam cieplutko

      Usuń
  4. ta pisanka z reliefami jest cudnej urody!
    na pierwszej może i dużo się dzieje, ale nie jest to rażące, bo wszystko jest w bieli :)
    piękne jajeczkowanie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu moje koleżanki mówią że te moje jaja mało świąteczne są:)))

      Usuń
  5. Mnie się ta pierwsza podoba, gusta bywają różne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eeee....mnie się podobają wszystkie...a ażurowe jaja to moje ulubione, niestety wiem ile do nich trzeba cierpliwości...gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  7. bez przesady z tym naćkaniem:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też się wszystkie podobają:) Także gdybyś miała nieudane wyrzucić,to ja przygarnę;) Hehhe
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mne wszystkie piekne:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poezja! Szczególnie to drugie mnie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie są piękne! A faceci się nie znają :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tam przesadzasz Asiu - pisanki są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudowne....a te z zajączkami...rewelacja:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdziwe, ludowe pisanki to właśnie takie "naćkanie"- kolorów i wzorów, aż w oczach wszystko miga. Na pisankach wszystko dozwolone.One mają być bardzo barwne, to w końcu symbol wiosny, odradzającego się życia, czas wesołości. Wszystkie mi się podobają- i te nobliwe-ażurowe i te kolorowe i reliefowo-dekupażowa też. Wyluzuj Asia, jest naprawdę dobrze wszystko zrobione.
    Buziaki,;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie się te dwie pierwsze podobają!
    O gustach się nie dyskutuje!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakbym mojego M słyszała , zawsze coś wynajdzie i zazwyczaj, co gorsza, ma rację ;)
    Ale źle nie jest, choć bardziej wolę tradycyjne pisanki, cudnie je zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie są cudne - białe, kolorowe, ażurowe , naćkane i te zajączkowe - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiedz Panu M , że jak sam by spróbował te dziurecki wiercić i uważać ,żeby nie przedobrzyć to miałby inne zdanie - Ś L I C Z N E są

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja się z nim nie zgadzam. Jak jak pisze moja poprzedniczka niech wierci te dziurki to sam zobaczy. Najgorsze jest to, że jak już jesteśmy przy super finale, to ta skorupka potrafi nam się rozkruszyć w ręce. I nie powiem co mi się wówczas wyrywa z gardła.
    Ja chyba w tym roku w ogóle nie wezmę się za te wiercenia, bo nie cierpię smrodu wydobywającego się z wiertarki i wszechobecnego pyłu. Takie rzeczy można robić tylko latem na powietrzu , czyli półtoraroku przed Wielkanocą.
    Mnie się bardzo podoba króliczkowe jajo. Też w tamtym roku podobne zrobiłam.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  20. ... mój M. dokładnie, to samo mówi o moich naszyjnikach, puszczam to mimo uszu i robię swoje :) ...
    jaja wspaniałe, szczególnie to z królisiami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładne jajeczka, a ażurek bardzo fajny. Wiem ile czasu zajmuje taki ażurek. Gratuluję cierpliwości. Pozdrawiam Benia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje pisanki cudne, takie z wyższej półki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie się też baaardzo podobają.
    A zważywszy ile samozaparcia kosztują te wiercone, to chapeau bas za to "naćkanie" . :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Albo ja się nie znam, albo M marudzi. Ta z reliefami też dobra.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ażurowe pisanki podziwiam za kunszt wykonania, ale bliższa mojemu sercu jest ta druga. Bardzo mi się podoba a lakier tylko dodaje jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja uważam, że wszystkie ładne a jak Twój M chciałby o tym porozmawiać to zapraszam do kontaktu ze mną!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dziękuję za wizytę:) A może przyłączysz się do mojej zabawy - kartki z kotami mogą być nagrodą:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kompletnie jeszcze nie myślę o świętach, a Ciebie wena nie opuszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczności!! A to pierwsze ażurkowe dla mnie najpiękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne pisanki, u mnie na razie posucha

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.