czwartek, 27 lutego 2014

Pisanka malowana, dziurawiona i decoupage... i coś jeszcze

Trochę rzucam się na wody nieznane i nie wiem czy zaraz nie utonę:) Co jakiś czas mimo braku wiedzy i umiejętności mam ogromną potrzebę namalowania czegoś:) A że "coś" z reguły nie jest niczym określone, nie ma w sobie żadnego planu, więc dobrze by było żeby było nieduże, żebym się po drodze nie zdążyła zniechęcić. Padło na gęsią wydmuszkę bo niewielka więc może uda się ją skończyć a jak wyjdzie byle jak to i materiału nie będzie szkoda:) Tak więc powstało pierwsze malowane jajo. Dzieło sztuki to nie jest a jakby ktoś miał problem ( a jest to całkiem możliwe) w rozpoznaniu co ów malunek przedstawia to jest to ogród z malwami (interpretacja własna) będę miała niezły ubaw czytając wasze komentarze jak sądzę.



To tyle jeśli chodzi o moje wariacje na temat pędzla.
Dla poczucia że jednak potrafię coś innego popełniłam dwa jajeczka decoupage.

Ach czego na nich nie ma.... Takie śmieciuszki


I ostatnia biała te lubię najbardziej na razie tylko jedna ale mam nadzieję że powstaną kolejne


Jeśli chodzi o pisanki to wszystko, natomiast uszyłam wreszcie jasieczki  które koleżanka mi wyhaftowała i nieco zmieniłam wystój sypialni. Każda zmiana jest dobra, prawda? Byle by nam poprawiała samopoczucie.



No cóż dotarliśmy do końca tej dzisiejszej opowieści. Posyłam uściski wszystkim dobrym duszom które tu zaglądają i do miłego.

40 komentarzy:

  1. " mimo braku wiedzy i umiejętności mam ogromną potrzebę namalowania czegoś:)"... Asieńko! Jak dobrze Cie rozumiem!!! Nie musiałaś aż tak dokładnie opisywać co autor miał na myśl ;) Na pierwszy rzut oka widać że to ogród z malwami, piękny ogród! Kolejne jajeczka tez bardzo urokliwe, ale malwy górą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zanim przeczytałam, to zobaczyłam malwy :). Pięknie namalowane!

    OdpowiedzUsuń
  3. ALE CUDNE ONE SĄ :)

    To, że to malwy to całkiem widoczne jest!!!! Jajeczka decoupagowe są śliczne i że robiłaś te wycinane to pamiętam z ubiegłego, są prześliczne.
    Kolekcja łóżkowa bardzo mi się podoba, świetny pomysł żeby na każdej poduszce była literka.
    Ucałowania dla zdolnego Mamonka

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam wybrać , która łądniejsza, ale wszystkie mi się podobają :-)
    Ta z malwami jest śliczna też !

    OdpowiedzUsuń
  5. Malowa pisanka jest piękna i wcale nie musiałaś nam tłumaczyć, że to własnie malwy tak pięknie na niej zakwitły;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Że niby malować nie umiesz, hę?? :)) Śliczne!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta malowana wyjątkowa ! Rozpędzasz się pisankowo:) jasieczki bardzo mi sie podobają

    OdpowiedzUsuń
  8. Od razu widać, że to malwy. Pisanka jest śliczna i na pewno nie powinnaś poprzestawać na jednej w ten sposób wykonanej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Asiu,wiesz że jestem wielką fanką Twojego decu...ale to malowane jest zachwycające!!!
    A sypialniane podusie pięknie podkreślają urodę tego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne pisaneczki! Poduszki nadają charakteru Twojej pięknej sypialni.

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie maluj jaja!!! Dla mnie bomba :) Zdecydowanie w tym rzucie zwycięża malowane!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczywiscie , ze malwy. Ja tez za malowanymi. Chociaz innym nic nie brakuje to ja wybieram pierwszą!.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiscie , ze malwy. Ja tez za malowanymi. Chociaz innym nic nie brakuje to ja wybieram pierwszą!.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przecież naklejane, serwetkowe jajko jest o wiele łatwiej zrobić niż samemu namalować!!!!!!!
    Dla mnie cudne są te malwy!
    No i podoba mi się Twoja sypialnia w tych pastelowych barwach.
    Buziaki!.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic a nic Asiu nie musiałaś wyjaśniać od razu widać,że to malwy:)Wszystkie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne pisanki! Ta pierwsza najbardziej zachwyca! :) Fajne podusie - pasują idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Maluj koniecznie ! Jajko jest przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie umiem tak malować...
    Wszystko pięknie Ci Kochana wychodzi :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. To,że malwy to poznałam, tylko ogrodu nie zobaczyłam - no bo co to za ogród bez krzaczków, drzewek, ławeczek i ścieżek? Ja też lubię te białe pisanki, zawsze mi się kojarzą z bardzo eleganckim wszak haftem angielskim. A te "dekupażówki" są bardzo wesołe. Jasieczki prezentują się wielce wytwornie.
    Buziaki,;)

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne jajeczka, ale ogród z malwami podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te pierwsze najpiękniejsze są, malwy od razu rozpoznałam:) To jest dopiero pisanka, jedyna, niepowtarzalna:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecież mówiłam, że mówiłam.... maluj, bo umiesz i już:))))) Jajo cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  23. I motylki widzę... Bardzo fajne jajeczko :) Motylki w ogrodzie, nie te duże ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Krygujesz się moja droga. Ja też malwy od razu rozpoznałam, na dodatek piękne i delikatne jak ich płatki. Bardzie mi się podobają niż decu.
    O mój Boże, też bym chciała mieć takie szerokie wyro. Świetne poduchy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie Ci to malowanie wyszlo. Zachęcam do kolejnych prac. I oczywiście , że od razu widać, że to malwy. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No proszę Cię jak to tak, siadasz malujesz i takie cudeńko wychodzi??? Pozostałe cudne też :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne jest to malowane jajeczko i absolutnie widać, że są to malwy - to się nazywa mieć talent!
    Pisankę z tymi kurczaczkami też będę miała, już są w lakierni :) Motylkową też chciałam zrobić, ale może nie będę już powielała, albo wybiorę inne motyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszyscy zachwycają się jajem malowanym, a mi podoba się to białe.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dl mnie jesteś dowodem Kochana na to, że i "niewiara" może czynić cuda:) Znasz mnie na tyle iż wiesz, że to co piszę dyktuje mi serce.Nie ściemniam.
    Niepotrzebnie zatem się wysilałaś , aby studzić moje zachwycanie się tym malowanym jajem.Nawet gdybyś nie napisała i tak bym dojrzała te malwy:) Dla mnie jest ona piękna, oryginalna i co najważniejsze niepowtarzalna. Drugiej identycznej nie namalujesz.Co najwyżej podobną.
    Pozostałe również mi się podobają. Jasieczki są urocze.
    Moc serdeczności i uścisków Ci posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam,
    Ja nie pokusiłabym się chyba o ręczne malowanie, ale moze to wcale nie jest takie trudne. Choć talentu wiadomo nie mam.Ja podziwiam ażurkowe pisanki..i jak zawsze strasznie chcę się nauczyć robić takie cudne pisaneczki..wzorując się oczywiście na samych Mistrzyniach;))) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziewczyny wszystkim gorąco dziękuję za tyle miłych słów. Troszkę mnie zaskoczyłyście, ale też zmotywowałyście do podejmowania kolejnych prób.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zauroczyła mnie ta malowana pisanka. Taka wiosenna i delikatna.

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  33. Pięknie wyszły pisanki, więc maluj jak najwięcej. Poduszki też wyglądają ładnie. - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  34. pisanki śliczne :-) a sypialenka przytulna i moje kolorki:-))))) buziaki i dziękuję za dziś!***

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne pisanki! Podusie też urocze.

    OdpowiedzUsuń
  36. to co robisz jest takie piękne, gdybym tylko miała choć 1/100 Twojego talentu! Bardzo mi się posdobają pisanki malowane, przypominają mi moje dzieciństwo. Kiedyś jak będę miała dzieci chcę podtrzymywać tradycję zwłaszcza, że już nie mieszkam w Polsce. P I Ę K N I E!

    może Cię zainteresuje looknięcie na moj nowy post, jeśli Ci się spodoba będę wdzięczna za obserwację :) na tyle by się zrewanżować ! :)

    pozdrawiam cieplutko z Hiszpanii
    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.