środa, 24 grudnia 2014

Całej blogowej braci życzenia świąteczne ślę

Wszystkim i każdemu z osobna życzę na te rodzinne Święta Bożego Narodzenia: zdrowia, bo bez niego pozostałe życzenia nie mają sensu, a jak się spełni to pierwsze życzenie, to jeszcze  życzliwych ludzi wkoło, wielu radości i wzruszeń, spełnienia postanowień, ładniejszej pogody niż dzisiaj na Mazowszu. Pieniążków  bo jakoś trudno jest bez nich żyć i niech się spełnią Wasze marzenia, moi kochani zaglądacze, obserwatorzy, goście.

Radosnych świąt :)







Kiedy przestanie wreszcie padać?


niedziela, 14 grudnia 2014

Całkiem niechcący

z puszki po cukierkach powstało małe puzdereczko na mini prezent, potem drugie i trzecie a potem puszka po ciasteczkach też została przetworzona. W końcu opakowania będą potrzebne nie tylko dla mnie. Tym sposobem zamiast bombek narobiłam pudełeczek :).
Bombeczki co prawda też powstają ale powielam te same wzory więc nie zamieszczam ich na blogu.

Natomiast dumna i blada jestem ze swojej osłonki wiklinowej, samodzielnie wyplecionej Jedynym nie moim elementem jest szyldzik, który tak pięknie dopełnia całości. Przyjaciółko dziękuję:)

Bardzo jestem zapracowana w ostatnim czasie, nie zdążam z robieniem zdjęć, wpisami a już zupełnie nie wiem co się dzieje na Waszych blogach, może w święta będę miała czas żeby wreszcie do Was zajrzeć. Póki co pozdrawiam wszystkich serdecznie i do miłego.






środa, 26 listopada 2014

Sporadycznie ale jednak coś robię...

Witam wszystkich , mam nadzieję że całkiem nie zapomnieliście o moim istnieniu:)
Nie mam niestety czasu na rozpisywanie się, ale pozdrawiam tych co nadal mają chęć tu  zaglądać.
Może te kilka zdjęć posłuży Wam jako inspiracja.







 Do zobaczenia mówią szyszkowe ludziki


środa, 12 listopada 2014

Mała szelma z szyszki

Dostałam w prezencie dużo szyszek, różnych i wymyślam co tu można z nich zrobić.
Tak więc dzisiaj ulęgła się taka mała niecnota:)



Pozdrawiam wszystkich serdecznie

wtorek, 11 listopada 2014

Idąc za ciosem

Zrobiłam kolejną ozdobę, zieloną, bo i temat zielony szyszki i gałązki sosnowe.
Technika ta sama co w poprzednim wpisie.




Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze, pod poprzednim postem.



niedziela, 9 listopada 2014

Pierwsze podejście do dekoracji świątecznych

       Zrobiłam wreszcie pierwsze odejście do dekoracji świątecznych. Może moja bombka jest mało bombkowa, ale z pewnością będzie delikatną ozdobą okna lub półki. Gdzie zawiśnie?- tego jeszcze nie wiem.
Wykonana jest z: kuli styropianowej i masy porcelanowej, przybielona farbą akrylową.
Tak więc  sezon świąteczny uważam za otwarty.
      Z pewnością ten sezon będzie się różnił od poprzednich,( każdy się różni)  :) Ale w tym roku nie będzie szaleństwa bombkowego nie zakupiłam ani jednej sztuki, po szufladach turlają się styropianowe kule i postanowiłam je jakoś wykorzystać, a ta poniżej jest jednym z pomysłów.
Jeśli przypadnie wam do gustu, to proszę  częstujcie się:)


Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.





niedziela, 26 października 2014

Obiecana tunika

            No cóż nie jest doskonała, ale przecież jestem samoukiem. Trochę podglądając filmiki, trochę podczytując i rozmawiając z zaprzyjaźnionymi duszami, sięgnęłam po wełenkę, dzianinę lnianą i ufilcowałam takie oto cudo:)) Spójrzcie łaskawym okiem na moje wypociny, ale targnęłam się na dużą formę nie mając doświadczenia ani umiejętności. I tak jestem zdumiona, że jest na mnie odpowiednia rozmiarem :))))) Bo to raczej przypadek niż zamiar. Nie mam pojęcia czy kiedykolwiek ją ubiorę a raczej się przebiorę. Chociaż może na na halloween:))







Życzę Wam miłego tygodnia cieplejszego ni ostatni weekend:) Do miłego.

piątek, 24 października 2014

Był sobie stół

       Był sobie stół z wielką toczoną nogą i nieco zniszczonym blatem. Koleżanka poprosiła mnie żebym go odświeżyła, a najlepiej jakby pasował do krzeseł z jasną tapicerką. Nie miałam pojęcia jak się do niego zabrać więc jakiś czas stał sobie w garażu.
       Czas płynął koleżanka przeprowadziła się do swojego nowego królestw,a w którym jedynie stołu brakowało, więc rada nierada musiałam się zabrać za ów mebel.
Co z tego wyszło i czy Wam się spodoba... No cóż... główna zainteresowana była bardzo zadowolona a to najważniejsze:)))








      A już dla czystej przyjemności uplotłam kuferek, muszę tylko uszyć mu środek bo to będzie kuferek na szalki i rękawiczki, boję się że się będą zaciągać. Po za tym ufilcowłam sobie tunikę, to duża forma i trochę trudna do zrobienia przez kogoś z bolącym kręgosłupem. Dzisiaj wysycha więc zdjęci będą w następnym wpisie:)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, pędze zajrzeć co u Was słychać. Miłego weekendu.

czwartek, 16 października 2014

O eksperymentach, kijkach i zdjeciach

Niby blog o robótkowaniu a oraz mniej na nim robótek, ale co robić takie życie. Co prawda w ramach eksperymentu uszyłam takie oto dziwadełko. To miał być tańczący anioł ale wyszło coś na kształt wesołej czarownicy.Tyle że nie na miotle a ze skrzydełkami. To pewnie dla równowagi, żeby nie było że tylko same błogie aniołki i aniołki :) No cóż muszę popracować nieco nad tym pomysłem.



Co robię poza tym? Staram się chodzić na kije przynajmniej 4 razy w tygodniu żeby nadal móc pracować:) Chyba nie muszę tłumaczyć o co chodzi:) Kręgosłup domaga się więcej ruchu....
Czasem oprócz kijków zabieram też aparat, bo jak tu się nie podzielić takimi widokami.









Pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze do mnie zaglądają i do odczytania:)

niedziela, 5 października 2014

Moje kolejne wypłoszki

Dlaczego wypłoszki? bo jak na nie patrzyłam to pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło do głowy właśnie takie było:)  Takie nieco przerysowane albo anemiczne i kruche albo pupiaste na obraz i podobieństwo osoby która je tworzyła:) Nic dodać nic ująć.










Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do miłego... niebawem