środa, 6 listopada 2013

Przygarnęła Anielina ptaszynę

Pod pazuchę ja sobie schowała, idzie zima i mrozy i śniegi
więc potrzeba i ptakom opieki.
Wybaczcie mi te rymy częstochowskie i czytając po prostu się uśmiechnijcie.
Anielinka opiekunka ptaków wyfrunęła właśnie spod igły, wprost do nowej właścicielki, ledwie zdążyłam jej zdjęcia zrobić. Zapałały dziewczyny miłością do siebie więc mam nadzieję że dobrze im będzie razem.



Na mojej terapii wiklinowej też powstały nowe rzeczy, uplotłam tacę i koszyk na orzechy, nie wiem czy kiedyś zrobię coś porządnego póki co uczęszczam na zajęcia dla odstresowania, a że przy okazji coś powstaje... to taki efekt uboczny:)))





Mam chwilkę więc idę pooglądać co nowego popełniłyście babeczki kochane:)))) Do miłego.