poniedziałek, 7 października 2013

Są podróże małe i duże

Żeby towarzyszyć w ostatniej podróży, tej drodze najważniejszej, w którą wszyscy kiedyś się wybierzemy bez względu na to gdzie mieszkamy, my musieliśmy się udać w podróż małą, nieplanowaną, ale do miasta które jest mi niezwykle bliskie, zarówno przez swój urok jak i przez ludzi którzy w nim mieszkają. Tak się jakoś złożyło że mieszkam na wpół drogi miedzy dwoma miastami które kocham, jednym z nich jest Gdańsk.Te same miejsca, ulice a jednak zupełnie inne, nie mniej piękne, ale  inne... w ciągu jednego tygodnia dwie bliskie osoby ruszyły w drogę jedna żeby powitać życie druga by je pożegnać. Ot takie  zwyczajne koleje losu.












Do miłgo