wtorek, 1 października 2013

O...

Czyli tak naprawdę post o smutkach i troskach nie do opowiedzenia. Takie smutki do wspólnego milczenia.  Ech ... to tyle, w tych smutkach, czasami dla odreagowania coś powstanie, to taka autoterapia, uśmiech w drugą stronę:)))
Dzbanek z poprzedniego posta już po po metamorfozie, maleńki monogram wyhaftowałam  do ramki którą dostałam od przyjaciółki i jesienne bukiety. Dzisiaj krótko, do miłego, do lepszego.:)








Dziękuję że jesteście:)