czwartek, 19 września 2013

Za oknem deszcz

Jak  napisał w swojej piosence Jeremi Przybora
 "W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz", co prawda okres dzieciństwa dawno już mam za sobą ale deszcz jakoś zawsze we mnie wzmagał aktywność domową. Bardzo lubię jak krople uderzają w dach, mam wrażenie że w ten sposób dyktują rytm działania, raz poganiają mnie innym razem leniwie stukają pozwalając na chwilę wytchnienia.Nawet wyjście z domu nie powoduje we mnie niechęci, ja już chyba jestem taka jesienna kobitka:)))
Tak więc poganiana przez kolejne ulewy parę rzeczy uszyłam ...

Poszewki na podusie do sypialni,



Podkładkę na stół mam nadzieję że dobrze się prezentuje zarówno ze zwykłym lnianym obrusem


jak i w towarzystwie haftowanego, to pewnie kwestia motywu.


A na koniec fragment torby którą zaczęłam szyć jeszcze latem i pewnie poczeka do kolejnego, bo przecież nie będę nosić takiej lnianej torby do zimowej kurtki:))))



Pozdrawiam wszystkich w deszczowy czwartkowy poranek, do miłego.