poniedziałek, 1 lipca 2013

Robota głupiego lubi:)

i z pewnością go znajdzie, nawet jak się zapadnie w czeluściach swojego pokoju. Cha cha swoją drogą to naprawdę trzeba by nieźle kopać, żeby tego głupiego znaleźć w obecnym stanie pracowni:)) Ale mimo bicia czołem nie jestem w stanie utrzymać porządku w moim magicznym kątku, który oprócz tego że jest pracownią jest prasowalnią , pokojem fotograficznym, gościnnym, magazynem  i sama już nie wiem ile funkcji obecnie pełni. Z pewnością nie odważyłabym się udostępnić go gościom:))) Nie ważne, przecież nie o tym chciałam napisać. Powstają pomału kolejne prace, tym razem decu, skrzynia i chustecznik.




 W lubianym przeze mnie zestawie kolorystycznym. Jeśli chodzi o chustecznik to tak bardzo podobał mi się ten papier że postanowiłam nie kombinować, nakleiłam po całości i uważam że tak wygląda najlepiej. To jeden z papierów, który ostatnimi czasy zawładnął moim sercem. Papier firmy Kartos to moje odkrycie, jakoś wcześniej nie miałam przyjemności z nim pracować i szczerze powiem jestem mile zaskoczona:) Do ozdobienia skrzyni wykorzystałam serwetkę i grafikę, którą znalazłam na blogu *The Graphics Fairy LLC*. Grafikę wydrukowałam i przekalkowałam na skrzynię używając kalki maszynowej, potem malowałam cienkim pędzelkiem. Trochę to żmudne zajęcie, ale czarna grafika do weneckiego motywu serwetkowego nie pasowała. Jak widać wykorzystałam też drugą część serwetki, tak zwane echo.Dół  skrzyni bejcowałam najpierw niebieską potem rudą bejcą. Czy efekt jest zadowalający?- nie mnie to oceniać:)))
Mam nadzieję że jak wrzucę kilka zdjęć z ogrodu nie będziecie mi mieli za złe?









Ach zapomniałabym o wszędobylskim Leosiu który beztrosko ułożył się na stole wcale nie licząc się z naszymi uwagami na temat jego zachowania.
Akurat tyle miejsca żeby się położyć, prawda?. Mam nadzieję że jakoś dotrwaliście do końca i nie macie mnie tak całkiem dość. Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy i podczytywaczy. Do miłego.