sobota, 1 czerwca 2013

Muszę bo się uduszę

To naprawdę będzie ostatni post nie o robótkach, ale wiele miał wspólnego z naszym hand made,aranżacjami, wymianą doświadczeń i zwyczajnie z babskimi pogaduchami. Byłam wczoraj w Łodzi, pierwszy raz spacerowałam ulicami tego pięknego miasta, w dodatku w doborowym  towarzystwie. Niektórzy pewnie zgadną od razu kim jest przyjazna dusza, która udzieliła mi gościny, oprowadzała po mieście i pokazała miejsca warte obejrzenia.
Zwłaszcza  jak powiem ze w progu mieszkania przywitał mnie Jasiek


Nie będę się rozpisywać , bo nadal mam w głowie "Niebieskie migdały"  a w uszach szum miasta, śmiech, radość ze spotkania i wspólnie spędzonego czasu.
A gdzie byłam i co widziałam,- o dużo by trzeba pisać, lepiej obejrzeć.





Wiecie że to przeszklone to basen? :)














Snow jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za ten cudowny dzień.