poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Mój ci on!

Krzyknęłam na widok filigranu namalowanego przez Beatkę i anim się obejrzała a on mój jest naprawdę.
To taka nasza mała wymianka ja jeszcze mam dług w postaci aniołka, postaram się w miarę szybko zrobić moje maleństwo:) Tak wygląda miniaturka w wersji makro bo Beatka wstawiła nieduże zdjęcia a i tak moja intuicja się nie myliła wiedziałam że jest jeszcze ładniejszy niż na zdjęciu:)))

Jakby kto nie wiedział, obrazek ręcznie malowany wielkości 2x2 cm fiołki czy jesteście w stanie to sobie wyobrazić, mistrzostwo świata po prostu!!!!





Ale to nie koniec przyjemności to cacuszko było zapakowane w taką oto malowaną sakiewkę

Życzę wam wszystkim żeby tak słońce się do Was uśmiechnęło jak do mnie dzisiaj:)))

Dobrze że ten tydzień miło się zaczął, bo sobotę miałam fatalną, zatrzasnęłam sobie palec drzwiami od samochodu, wybiłam sobie bark i poparzyłam sobie nadgarstek gorącym olejem. Z soboty na niedzielę prawie nie spałam, na szczęście opuchlizna zeszła a palec jest ruchomy, gorzej z barkiem. Nie wiem czy coś w powietrzu nie tak było, a może to jakaś lekcja pokory? W każdym bądź razie pomału wszystko wraca do normy.

Pozdrawiam Was serdecznie i do miłego