piątek, 26 kwietnia 2013

Toaletka ciąg dalaszy

No to jednak coś udało mi się zrobić, kolejny etap w budowaniu toaletki. Czas się z nią uporać bo wczoraj przyszły nogi do konsoli, które udało mi się kupić na Allegro za całe 18 zł i to nie za sztukę tylko za komplet, jedna jest lekko uszkodzona ale do zreperowania., a zresztą do konsoli potrzebuje tylko dwie:)


 Tak więc wygląda moja toaletka na obecnym etapie, teraz jest potrzebny M i jego wolny czas żeby mi wyciął blat, który to połączy. Boję się sama za to brać, bo jednak to nie będzie proste cięcie, blat musi mieć podcięty owal tak jak w umywalce.




Zielono co? Zastanawiałam się nad patynowaniem ale nie pasuje do szafki poniżej.

Jak je robiłam:
bejcowałam na biało bejcą z IKEI
potem naklejałam taśmę malarską i malowałam łącząc dwie farby zieleń i biały w sposób dosyć przypadkowy, stąd wrażenie cieniowania
a na koniec naklejałam motywy z różnych serwetek wykorzystując warstwę wierzchnią i drugą jako echo .

Chciałam podziękować Edycie z Pracowni Jabłonie bo jedną z tych komódek dostałam od niej w prezencie i tak szkoda mi było ją wykorzystać w nieprzemyślany sposób że biedaczka blisko rok czekała na swoją chwilę:)
Pozdrawiam Was serdecznie kolejna relacja po wykonaniu kolejnego etapu, wieczorem może pobuszuję po Waszych blogach do miłego:)