sobota, 2 listopada 2013

Z aniołami żyje się lepiej (mam nadzieję)

Już się zastanawiam czy czasem nie powinnam zmienić tytułu swojego bloga. Same aniołki, anioły, anielinki. Tak jakoś ostatnio się zasiało. Widocznie taka jest potrzeba chwili, w dodatku muszę Was uprzedzić że to nie koniec, bo jakoś im bliżej świąt, tym większa potrzeba obcowania z tym co niebiańskie, a może bardziej opiekuńcze niż niebiańskie. Opiekunów przecież nigdy dość. Miałam dzisiaj mało fajną przygodę. Zaglądając do kufra samochodu nie zauważyłam że klapa opadła i nadziałam się głową na sam róg owej klapy. Najpierw zobaczyłam gwiazdy a potem pomroczność ciemną z której osobisty M mnie wydobył. Łzy ciekły mi same bo ból pustej głowy był straszny, M zamiast wykazać współczucie krzyczał strasznie, już nawet nie powiem co bo nie pamiętam, nie bardzo byłam w stanie kojarzyć. Po powrocie sprawdziłam czy łepetyny za bardzo sobie nie zraniłam i postanowiłam kolejnego anioła ulepić i obszyć bo znowu któryś mnie nie dopilnował.Wynika z tego że stale cierpię na niedobory anielskie i cierpię na jakąś nadaktywność blogową bo nie pamiętam kiedy ostatnio tak często tu zaglądałam. Ale jutro już niedziela potem znowu zacznie się normalny tydzień i pewnie nieprędko uda mi się parę słów napisać i coś zrobić żeby pokazać na blogu więc mam nadzieję że mi to wybaczycie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do miłego:)

Anioł - opiekun ziemi




55 komentarzy:

  1. Świetny, tylko ogromnie poważny. Globus też sama robiłaś? Mamonku, twój mąż miał rację, że Cię skrzyczał - przecież mogłaś sobie zrobić naprawdę dużą krzywdę. A przynajmniej przyłożyłaś sobie lód??? Wiesz, a może powinnaś sobie zrobić takiego malutkiego aniołka zawieszkę? Może wtedy bardziej będzie Cię chronić? Przykro mi, że sobie rozwaliłaś łepetynkę.
    Przytulam,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wszystko w porządku:) globus to kula styropianowa obklejona masą porcelanową i zdekupażowana. Masz rację muszę sobie sprawić aniołka który będzie mi towarzyszył każdego dnia.

      Usuń
  2. Kiedyś też tak się przywaliłam biorąc wyjmując bagaże z taksówki. Rzeczywiście gwiazdy i śpiewy anielskie.
    Cudowny ziemski opiekun do Ciebie przyleciał. Kula ziemska niesamowita, ciekawa jestem jak ją zrobiłaś. Najważniejsze aby nie wypuścił.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz nie pomyślałam żeby ją przymocować ziemia to kula styropianowa obklejona masą styropianową i zdekupażowana. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ten cudny Anioł Ziemi niech i Tobą się opiekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny ten anioł :)
    Dobrze, że jednak główka cała :) Dobrego tygodnia Asiu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Mamonku, dajesz czadu......... mam nadzieje, że już wszystko w porządku.
    Anioł ogromnie pomysłowy, a kula ziemska - łał!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oxanko raczej wykorzystuje wolne dni jak mogę:)))) Buziaczki

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że wszystko w porządku...
    Anioł ziemi świetny... kiedyś haftowałam Anioła ziemi... mój siedział na kuli ziemskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko też myślałam żeby go na tej kuli posadzić, ale wtedy mógłby mieć wszystko gdzieś:)))

      Usuń
  7. Głupio mi, bo napisałaś o tej nieszczęsnej klapie i urazie głowy a ja się śmieje.Ale to Twoja wina, bo opisałaś to wszystko w taki sposób,że po pierwsze, wiem że nic Ci się nie stało a po drugie patrząc na Tego przepięknego, stworzonego przez Ciebie Aniołka, rozumiem to jakże wymowne przesłanie, że ma Cię już teraz strzec absolutnie wszędzie.W każdym zakątku świata no i oczywiście przy otwierani u zamykaniu klapy w samochodzie.
    Przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać od napisania tego co pomyślałam :))
    Buziaki i moc serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutko ja nie mniej się uśmiałam czytając Twój komentarz, M się potem ze mnie śmiał cały dzień, że taka przytomna chodzę:)

      Usuń
  8. Ja Cię uduszę!!!!
    Jak już szyjesz, to sobie czapkę watowaną antyklapową uszyj, kurczę, bo ja tu zawału dostanę!
    Anioł genialny i jakie fajne fortepiany w tym kosmosie fruwają:))) Muszę Alicji pokazać:)))
    No już Ci lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że lepiej, takie uderzenie w klapę rozumu nabiło i na świat inaczej pozwoliło spojrzeć:)))) przez gwiazdy.Ten fortepian dostałam do pomalowania od Ewci tej od haftów, wiec go do sesji wykorzystałam.

      Usuń
    2. Ja nie mogę.Jedna o mało nie zabija się klapą. Druga chce ją dusić i następnie na zawał................:)))) No to mnie na pożarcie lwom może???Będzie jak w Trzech Muszkieterach:))))No dobrze już dziewczyny, bo zaczniecie się o mnie martwić:)

      Usuń
    3. Jutko cały czas się martwimy:)

      Usuń
  9. A czy jest taki "Aniol od wszystkiego", szczegolnie taki od klap samochodowych? Albo od "glow ", taki by ci sie tez przydal !
    Skad wytrzasnelas taka superowa kule ziemska? Zrobilas sama? No, no podziwiam, ja to bym cierpliwosci nie miala do takich detali. Ale za to skrzydlaty stroz prezentuje sie teraz bardzo orginalnie.Pozdrawiam i uwazaj na siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Sabinko nie ma, dlatego powstają cały czas kolejne:))) Ziemia to kula styropianowa oblepiona masą porcelanową i zdekupażowana. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. aniołek rewelacyjny pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  11. a więc lep, szyj i wycinaj nadal anioły, bardzo są Ci potrzebne!!! wyraźnie widzę, że złe siły sprzysięgły przeciwko Tobie i próbują dopaść. uważaj na siebie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bez przesady, ale miło mi będzie jak anioły się o mnie zatroszczą bardziej:)

      Usuń
  12. ... jak, to nigdy nie wiadomo skąd zajdzie nas inspiracja ... raz od tyłu się skrada, to znów od przodu nas pacnie ... a, tak poważnie, jakieś anielskie skrzydło za bufor robiło, cobyś poważniejszych szkód nie doznała ... dzieło "spłodziłaś" mistrzowskie :) ... chucham, tak profilaktycznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba stwierdzenie -pacnie:))) muszę je sobie zapożyczyć:)

      Usuń
  13. Witaj w klubie, ja rok temu miałam podobną przygodę, tyle, że z drzwiami samochodu, o mało nie pozbyłam się oka, a ból był okropny.Mój mąż zareagował podobnie jak Twój.Dziś już jestem ostrożniejsza.Aniołek jest cudny i bardzo w przekazie wymowny. niech Cę chroni cała rzesz tych ulotnych stworzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielo dlatego utworze całe zastępy i każdy w jakiejś intencji:))

      Usuń
  14. Anioły wychodzą Ci świetnie, więc warto dalej iść w tym kierunku:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne anioły tworzysz. Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, dla ciebie również spokojnego tygodnia

      Usuń
  16. Anioł cudny , niech się bierze teraz do roboty i strzeże przed kolejnymi wypadkami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudny!!! Świetny pomysł, a to pianinko rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko fortepianik, fortepianik:)))))

      Usuń
  18. Asiu cudny ten aniołek! I pomysł z kulą ziemską rewelacyjny :) Takich aniołów więcej by się przydało, żeby pilnowały porządku na świecie :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu aniołki żabusie są tymi naszymi dobrymi duchami:)))

      Usuń
  19. może i anielsko u Ciebie, ale mi to nie przeszkadza, bo masz świetne pomysły na te skrzydlate cudeńka! anioł opiekun to oryginalny pomysł i jakie świetne wykonanie! i jeszcze bardzo mi się podoba aranżacja zdjęcia :) czy fortepian jest częścią anielskiej pracy?
    no i uważaj na siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu fortepian jest tylko eksponatem na którym posadziłam aniołka w dodatku pożyczonym:))) ale cieszę się że Ci się podoba. Buziaki, dla Maksia również mam nadzieję że wszystko w porządku?

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź, piękną zrobiłaś aranżację aniołkowi! w imieniu Maksa dziękuję za buziaki :) mamy przedszkolaka z uśmiechniętą buźką - a to bardzo cieszy :))) pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  20. Anioły przydadzą się zawsze i w każdej postaci (ubranku).... Cudnie jest też mieć nadaktywność blogową ... U mnie niestety i jednego i drugiego brak bardzo. Mam nadzieje że to się niedługo zmieni i częściej będę mogła zaglądać i podziwiać .... pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko nic na siłę czasem po prostu trzeba przeczekać. Uściski posyłam serdeczne.

      Usuń
  21. Mam nadzieję, że głowa całkiem zdrowa i doszła do siebie. Ja też bardzo lubię anioły, choć raczej na blogu tego nie widać. Twój bardzo elegancki i z klasą a co do aktywności to różnie z nią jest czasami aż odpycha żeby wpaść w druga skrajność nadaktywności. Jak w życiu nic w nadmiarze.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie Anioły królują przez cały rok i zawsze bardzo się cieszę z kolejnego anioła prezentowego. Życzę szybkiego wyzdrowienia...i uważaj na klapy, bo anioły też muszą się przespać!

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj nie raz dostałam klapą samochodu, łączę się w bólu :)
    Anioł świetny!

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoje aniołki są śliczne i może ich być dużo :)
    I uważaj na samochody i różne ich części :)), no i wyzdrowienia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli z nimi żyje się lepiej to koniecznie muszę Sobie takiego sprawić;-)) pozdrawiam i ciągle podpatruję i podziwiam Cię;) i Twój talent...

    OdpowiedzUsuń
  26. Zatroskany opiekun Ziemi.....śliczny!
    Aśka - znaczy myślami jesteś daleko, jeżeli takie przygody Ci się zdarzają. Wróć tu i teraz!
    A Anioła już dawno masz na pewno, i to bardzo opiekuńczego!
    Ściskam Cię mocno.....

    OdpowiedzUsuń
  27. Też miałam czas zakochania w aniołach. Trwa on do dzisiaj, ale trochę zwolniłam:) Opiekun Ziemi piekny:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.