środa, 6 listopada 2013

Przygarnęła Anielina ptaszynę

Pod pazuchę ja sobie schowała, idzie zima i mrozy i śniegi
więc potrzeba i ptakom opieki.
Wybaczcie mi te rymy częstochowskie i czytając po prostu się uśmiechnijcie.
Anielinka opiekunka ptaków wyfrunęła właśnie spod igły, wprost do nowej właścicielki, ledwie zdążyłam jej zdjęcia zrobić. Zapałały dziewczyny miłością do siebie więc mam nadzieję że dobrze im będzie razem.



Na mojej terapii wiklinowej też powstały nowe rzeczy, uplotłam tacę i koszyk na orzechy, nie wiem czy kiedyś zrobię coś porządnego póki co uczęszczam na zajęcia dla odstresowania, a że przy okazji coś powstaje... to taki efekt uboczny:)))





Mam chwilkę więc idę pooglądać co nowego popełniłyście babeczki kochane:)))) Do miłego.

48 komentarzy:

  1. Asiu! Anielinka jest prześliczna! I w ogóle czego chcesz od tej tacy? Jest idealna! Naprawdę sama ją uplotłaś? Nie mam słów.....Wygląda na to, że odstresowanie rewelacyjnie Ci wychodzi (jak wszystko:). Miłego dnia - u mnie ponuro i leje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu sama ją plotłam ale przy warkoczu pomagał mi instruktor, może następną zrobię sama od początku do końca.Lubię te zajęcia zupełnie mnie odmóżdżają:))) Cztery godziny tylko moje , żadnych telefonów, żadnych spraw.

      Usuń
    2. Żadnych telfonów i żadnych spraw to je to :)

      Usuń
  2. Ale słodka ta ANIELICZKA i jaka troskliwa!!!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki sympatyczny aniołeczek:) Ale mnie ta taca powaliła po prostu! Zazdroszczę jak nie wiem co:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu nie zazdraszczaj:))))) tylko znajdź w okolicy zajęcia , ja na swoje też jeżdżę parę kilometrów:)))

      Usuń
  4. Aśka! Ale dałaś czadu! Jaki efekt uboczny?! Wiklina koncertowa, dopieszczona i ,co najważniejsze, piękna! Mówię Ci, kokietujesz jak nic. Działaj dalej, bo fajne rzeczy wychodzą. A jesli to ma być jeszcze terapia dla duszy, to tym bardziej. Anielinka też mnie skradła. Mogłabyś Asieńko, kiedyś, jakiś kursik. Chętnie bym taką zrobiła. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu kiedyś może zrobię, a z wikliną zaczynam sobie radzić, ale to co niskie wychodzi nieźle gorzej z tymi wyższymi, bo mi się rozjeżdżają:)

      Usuń
  5. Urocza panna i tak pięknie zagospodarowywuje przestrzeń swoją osóbką i takie ciekawe linie się wokół niej tworzą a wiklina prześlicznie się prezentuje, więc czemu jakieś niezadowolenie słyszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na zdjęciu nie wszystko widać:)))))

      Usuń
  6. O tak terapia "rękami" wielka sprawa. A jeszcze jakie rezultaty! Piękna taca i koszyk, już o anielinie nie wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. anielinka cuda i taca rewelacyjna pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna opiekunka ptaków. Jak można się w niej nie zakochac?

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne te Twoje wszystkie aniołki, coś w sobie mają :) Taki aniołek to prawdziwe marzenie.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba zapiszę się na jakąś terapie wiklinową! Też chcę tak pięknie wyplatać!! Asia, pięknie, piękne poradziłaś sobie z wikliną :) Anielica jak zwykle cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oksanko zaczynam sobie radzić, powiedziałabym :)))

      Usuń
  11. Ten efekt uboczny doskonały... z wikliny nie plotłam jeszcze... ale moze jednak nie zacznę. Za bardzo lubię wszelkiego rodzaju kosze i koszyki itp. wciągło by mnie chyba w całości :)))
    Anielinka jak zawsze zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz ja też bardzo lubię koszę i wiklinowe wyroby, ale się obawiam co z nimi niedługo będę robić:))) chociaż na wiosnę do ogrodu....

      Usuń
  12. boźeeeeeeeeee jak to sama oplotłaś,,,,ź wikliny:))))))))))) cuda!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. te cieniutkie nóżeczki rozbrajają mnie :) pięknie ubrałaś anielinkę.... no i znowu pięknie zaaranżowane zdjęcie!
    wiklinowe twory - piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu jakoś dużo tego słowa piękne, czy ty go czasem nie nadużywasz:))) Buziaki

      Usuń
  14. Nie rozumiem co masz do zarzucenia swojej tacy. Gdybym ja taką wykonała, byłabym z siebie szalenie duma. Taca jest śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę uwierzyć, że tacki zrobiłaś sama... :))) Właśnie w podobnej suszę na piecu orzechy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniutka sama i są na razie niedoskonałe oprócz jednej jak się okazuje:)))

      Usuń
  16. Piękne prace tworzysz:) Będę wpadać na kawkę:) Zapraszam też do siebie:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. " Coś porządnego" to już stoi w mojej kuchni, a teraz to sobie rób, co chcesz, bo piękniejszej tacy, niż ta dla mnie i tak nie będzie:))))))
    Ta teoria nie dotyczy koszyków:))))))
    Buziaki Pleciugo Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snowciu obiecuję:)) zwłaszcza że to była pierwsza jaką zrobiłam:)))

      Usuń
  18. Cudny aniołek i te kropeczki ...achhh...uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna Anielina. Taka eteryczna jakby miała zaraz umknąć :)
    Wspaniały kosz uplotłaś i przyznam, że aż szkoda go zakrywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pięknie o tej mojej anielince napisałaś, dziękuję

      Usuń
  20. Joasiu, widzę. że znów mnie wiele ominęło - ale zaległości już nadrobiłam i pooglądałam prace wstecz - piękne - nastrojowe i takie z duszą - a wyplatania bardzo Ci zazdroszczę - też mi się marzy taki kurs ( już nawet książkę dawno temu kupiłam :)) - może kiedyś...
    Pozdrawiam serdecznie Marta :)
    ps-przepiśnik śmiało przenoś na tacę - mnie się pomysł podoba, bo nie musze za każdym razem wyjmować zesztu i szukać- tylko zerkam na "obraz" i już wiem ile mąki :)))
    Trzymaj się *)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maro dziękuje, wykorzystam ten pomysł, miło że zajrzałaś, pozdrawiam

      Usuń
  21. U Ciebie jak zwykle troskliwie i z uwagą.... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  22. No taką anielicę to można od pierwszego wejrzenia pokochać! Cudna :) A wiklinki są i piękne i bardzo praktyczne :)
    Buziaki Asiu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudna anielica!!!Koszyczek pełen orzechów kojarzy mi się już ze świętami, to ,,zapachy" z dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cuda wyplotłaś! Anielica zjawiskowa, piękna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczna anielica i jej ptaszek, a koszyk niesamowity, nic a nic nie widać, że się dopiero uczysz

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczna anielinka,a taca i koszyk super,bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z taką miłą anielinką każdy by się zaprzyjaźnił:) Koszyk cudny i do tego jaki przydatny!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.