poniedziałek, 7 października 2013

Są podróże małe i duże

Żeby towarzyszyć w ostatniej podróży, tej drodze najważniejszej, w którą wszyscy kiedyś się wybierzemy bez względu na to gdzie mieszkamy, my musieliśmy się udać w podróż małą, nieplanowaną, ale do miasta które jest mi niezwykle bliskie, zarówno przez swój urok jak i przez ludzi którzy w nim mieszkają. Tak się jakoś złożyło że mieszkam na wpół drogi miedzy dwoma miastami które kocham, jednym z nich jest Gdańsk.Te same miejsca, ulice a jednak zupełnie inne, nie mniej piękne, ale  inne... w ciągu jednego tygodnia dwie bliskie osoby ruszyły w drogę jedna żeby powitać życie druga by je pożegnać. Ot takie  zwyczajne koleje losu.












Do miłgo

31 komentarzy:

  1. Ach, Mamonku Kochany, przepięknie napstrykałaś !

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to życie jest ułożone ,że robimy sobie miejsce na tym padole.W naszej rodzinie była też taka sytuacja śmierć witała się z nowym życiem, smutek przeradzał się w radość.
    Zdjęcia bardzo bliskie i znajome.Pozdarwaim

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napstrykałaś... też lubię to miasto. Dobrze, że chociaż na fotkach moge popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mało pamiętam z wizyty w Gdańsku, ale zawsze miło wspominam- fotki bardzo ładne i takie cudne zakamarki. A co do koniecznych podróży też miałam taką w ubiegłym tygodniu:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. To przykre.
    Gdańsk to moje ulubione miasto i chyba najczęściej odwiedzane. Gdy byłam tam 6 lat temu (pierwszy raz w zimie), po powrocie też musieliśmy się żegnać z kimś bliskim.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak piękny jest Gdańsk, szczególnie jesienią ( a ja kocham jesień)
    A te podróże...no cóż, jak mówisz...taka kolej losu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia mojego kochanego rodzinnego Gdańska. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam tylko raz z Gdańsku...Ślicznie zdjęcia :)
    Ściskam Asieńko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Samo życie....
    O Gdańsku marzę, ale muszę całą Polskę przemierzyć...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieszkałam w Gdańsku kilkanaście lat i nadal kocham to miasto. Jego uliczki, parki i...morze. To zawsze bedzie MOJE miasto
    Asia
    P.S. Ale Toruń, gdzie studiowałam też kocham:-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie spacerować po Gdańsku:)pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Okoliczności wyjazdu pomimo łagodnego opisania z pewnością nie należały do najprzyjemniejszych jednak już same zdjęcia niezwykle cieszą oko. Porobiłaś piękne widokówki, wspaniale sfotografowałaś starówkę i wąskie uliczki. I ta mewa jak odważna :)
    Ja też Gdańsk kocham i każdego roku przynajmniej kilka razy muszę przyjechać ponapawać się pięknem tych czarodziejskich uliczek, morza i ... Ikei :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne zdjecia, az zapraszaja do odwiedzenia tego miasta, gdzie ja ostatni raz bylam chyba 30 lat temu.
    A z ta ostatnia droga juz tak jest, ze zawsze ktos musi odejsc aby ktos inny mogl przyjsc, bo bez tego wiecznego kolowrotku, zycie nie byloby tym czym jest...Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, tak Gdańsk ma swój urok, to chyba najciekawsze miasto z całej trójki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie uwieczniłaś na fotkach moje miasto;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. eh... jak ja lubię Twoje zdjęcia! piękne obrazy łapiesz okiem aparatu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta ostatnia mewa cudna,,dalam ja sobie na pulpit,Ladne foto..swietnie sie wspomina.)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdańsk wygląda pięknie o każdej porze roku.Twoje zdjęcia oddają atmosferę tego miasta.Dawno tam nie byłam...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Och! byłaś w Gdańsku! Tak blisko!
    Zdjęcia jak zawsze piękne, potrafisz wydobyć najlepsze strony ze wszystkiego:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubię Gdańsk,choć sentymentalnie jestem bardziej związana z Gdynią. Przykra taka wizyta, gdy się podczas niej żegna kogoś na zawsze.No cóż, zwykła rzeczy kolej, jedni odchodzą inni w ich miejsce przybywają. Bardzo samotne te mewy, prawda?
    Buziam;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Asieńko. Pożegnania zawsze są bolesne, cokolwiek jest ich przyczyną. Gdy zachwycasz się wodą, drzewami, ptakami.całym tym pięknem, zdajesz sobie sprawę, że obojętnie co będzie się z nami działo, świat nie przestanie istniec. My przyjdziemy, odejdziemy a słońce dalej będzie świecic, ptaki śpiewac będą a fale obmywac będą brzeg....
    I wiesz, że mnie to cieszy?
    Cudne, refleksyjne są Twoje zdjęcia kochana.
    PS odroczyli mi "egzekucję" o miesiąc;(((((

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam spacery po Gdańsku, a w ul. Mariackiej zakochana jestem po uszy:)) Piękną foto - wycieczkę nam przygotowałaś, dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam szczęście być ostatnio w Gdańsku na szczęście tylko służbowo. Uważam, że jest to jedno z bardziej klimatycznych miast a kiedy okazja smutna to chyba musi być jeszcze bardziej klimatycznie. Trzymaj się dzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne miasto! Niestety rzadko je odwiedzam... ileż to już lat...? Dziękuję za tę cudowną wycieczkę fotograficzną :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie pokazany piękny Gdańsk. Kiedyś dawno siedziałam na schodkach na Mariackiej z chłopakiem, w stanie nieuświadomionej jeszcze do końca miłości, w pełni rozkwitu młodości. Piękne miasto jest na każdą porę życia. Naprawdę dla mnie jest pociechą, że schodki są i może czekają na następną parę zadurzonych studentów. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.