czwartek, 29 sierpnia 2013

"O, wypraszam to sobie! Jak to? Ja nic nie robię? "

Oj robię, robię nawet sam Brzechwa lenistwa by mi nie mógł zarzucić. Ale długo by trzeba pisać, sierpień to miesiąc malowania i zapewniam Was że nie o malowanie dla relaksu mi chodzi. Zwykłe mozolne odnawianie, szpachlowanie dziur, walka z odchodzącą farbą, szycie zasłon i takie tam babskie duperele jak to M zwykł mawiać:)). Cieszę się że mam już prawie za sobą tę paskudną robotę, zmęczyła mnie tym razem strasznie więc chyba to już ostatni raz kiedy się tak szarpałam, dla idei i "swojego lepszego samopoczucia, bo przecież nie było takiej potrzeby " przynajmniej niektóre z Was wiedzą o czym piszę.
Sypialnia od dawna czekała na odnowienie, a sterczące rogi łóżka doprowadzały mnie do szału bo wystawały spod narzuty.
Teraz nawet w kuchni można wypić spokojnie filiżankę melisy, bez strachu że wpadnie do niej łuszcząca się stara farba:)))


Więc padam z nóg, jeszcze przedpokój i będzie dobrze, do następnego razu, tylko gdzie te wakacje?
Pozdrawiam wszystkich którzy nadal o mnie pamiętają i do następnego razu, idę malować przedpokój:)))

32 komentarze:

  1. No odpocznij pracusiu i wpadnij do mnie na candy!

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne grafiki widzę na ścianie, dodają uroku kuchni :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że je dostrzegłaś to prace mojego nauczyciela:)))w dodatku prezentują starą zabudowę dosyć charakterystyczną dla mojego miejsca zamieszkania.

      Usuń
  3. ale z Ciebie pracuś!!! Już nie mogę się doczekać kiedy nam się pochwalisz swoim odmienionym domkiem. I tylko błagam, nie karz zbyt długo czekać!!! a ten chlebak prezentuje się wspaniale!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Anulko nie mogę sobie pozwolić na długie przerwy, do końca tygodnia muszę z grubsza zakończyć, nie wiem kiedy zdołam zrobić zdjęcia bo do tego muszę ogarnąć mieszkanie ale nie pozwolę Ci zbyt długo czekać:))))

      Usuń
  4. Kącik wygląda fantastycznie! Ja też nie mogę się już doczekać zobaczenia całości:-)))
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że do końca tygodnia uda mi się z z najbrudniejszymi pracami uporać, potem pozostaną te przyjemne, tylko trzeba to wszystko jakoś przetrwać:))) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Pięknie!
    Joaśka, wiem dokładnie o czym piszesz.....Właśnie wywalam wszystko z przepastnych szaf w przedpokoju, bo w poniedziałek pan zaczyna nową zabudowę robić. Dopiero odpoczęłam po pokojach i znowu zawierucha! Ale jak będzie ładnie:))). Buziaki i sprawnego zakończenia prać życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewcia czemu ty mieszkasz tak daleko,co? M ucieka z domu jak jak tylko wspomnę o kolejnych pomysłach, a bez niego nie skończę bo kto mi konsolkę pomoże posklejać, a kto mi do niej szufladkę dorobi? Oj Ewciu mówię Ci jakie to wszystko jest trudne:)))))

      Usuń
    2. Rozczuliłaś mnie kochana! No jest trudne, coraz trudniejsze z czasem. Ja wcale taka młoda nie jestem, tylko późno się za dzieci zabrałam. I tez jakoś wolniej się krzątam niż kiedyś.
      Takie jesteśmy samosie, co się rzucają na pędzle itp., a jednak ten facet jest potrzebny troszkę...:)))).
      Właśnie siadłam, bo już mam dość, a wokół pobojowisko..
      Całuję czule:) i bardzo żałuję, że nie możemy sobie z raz w tygodniu siąść na kawce i zrobić grupy wsparcia..

      Usuń
  6. O rany aleś Ty pracowita...
    Wakacje jak wakacje , ale będziesz zadowolona z efektów swojej pracy przez całe lata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się dopiero okaże jak zacznę się wściekać że mi wakacje uciekły na durnej robocie :))))

      Usuń
  7. Kobieto! czemu męczysz się sama? Daj pędzel dzieciom, mężom i reszcie dobytku - niech pomaże sobie, eeeee.... tzn.... pomoże Tobie! :-):-) No i jakże przydatny przyrząd u Ciebie wypatrzyłam :-) i nie jest to chlebaczek.... też muszę taki sobie sprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak zainteresowania ze strony wyżej wymienionych spowodował poruszenie strun, które nazywają ambicją albo głupotom w zależności od tego kto temat porusza:)Wiec tyram jak osioł dla udowodnienia sobie że warto!!!!!!!!!!

      Usuń
    2. A w sprawie przydatnych sprzętów to chyba domyślam się o co Ci chodzi:)))

      Usuń
  8. Mam nadzieję, że wysiłek był wart efektów, jak widzę tak, kuchennka wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się zestarzałam, wszystko idzie wolniej niż myślałam, trudno jest mi zaakceptować moją niemoc. Och trzeba na te efekty jakoś długo pracować:)))))

      Usuń
  9. Podziwiam Cię, wszelkie prace remontowe wzbudzają we mnie strach:-))))))
    No, ale masz pięknie, a ja???????????????
    Joasiu, w 5porach roku jest banerek z prawej strony, u samej góry, dziewczyna idąca po kwiatowej łące,kliknij w niego, i przeniesie Cię do posta z candy. Post jest z 25 sierpnia, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj - pamiętamy i podziwiamy Twoją pracowitość:)
    Pięknie wygląda kuchenna migawka, tak świeżo jak lubię.
    Czekam na Twoje dalsze poczynania i fotki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja się dopraszam o więcej zdjęć :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniutka będzie więcej ino się nieco ogarnę . Pozdrawiam póki co serdecznie:)))))

      Usuń
  12. Ja i tę farbę w melisie przełknę, tylko błagam, odpocznij trochę!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och kochana Snow, przyjdzie czas na odpoczynek już niebawem:)))

      Usuń
  13. pamiętają, pamiętają :) pozdrawiam powakacyjnie...
    pozwolę sobie tutaj napisać, że poprzednich wpisach pokazałaś piękną, oryginalną biżuterię - masz świetne pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale masz kobieto tempo - ja za Tobą nie nadążam ;)
    Mam tylko nadzieję, że remonty Ci się skończą i czym prędzej wypijesz tę melisę w pięknej filiżance :)
    Pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kawka bez farby?Fiiii,wszyscy taką mają:)))Teraz po odnowieniu,już melisa nie będzie potrzebna!Ach,ten metalowy chlebak!Cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Asieńko, życzę wytrwałości na polu remontowej walki i szybkiego zakończenia remontu :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Asieńko, życzę wytrwałości na polu remontowej walki i szybkiego zakończenia remontu :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. A mnie tylko jedno zastanawia - gdzie Ty jakiekolwiek niedoskonałości u siebie do naprawy dojrzałaś, skoro Ja ilekroć u Ciebie jestem padam z zachwytu nad każdym detalem i nie mogę wyjść z podziwu że można mieć tak perfekcyjnie dopracowany każdy zakamarek :) Pozdrawiam serdecznie i całusy ślę :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudnie!!!! więcej nic nie napiszę, bo brak słów

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.