czwartek, 13 czerwca 2013

Otworzyłam oczka

Otworzyłam oczka mojej anielince ale nie wiem czy jej to na zdrowie wyszło, Napatrzyłam się u dziewczyn i też chciałam spróbować, zresztą moja osobista czarownica kazała :))) no cóż wzięłam pędzelek do ręki a to niebezpieczne narzędzie i jak wiecie uzależnia niebywale, a skoro już trzymałam owo narzędzie to poszłam dalej i wymalowałam swoim koleżankom zakładki do książek na ścinkach materiału. Całość zszyłam z kartonikiem i obszyłam koronką. Bądźcie łaskawe przy ocenianiu mojej nieudolności w posługiwaniu się pędzlem.







Z reszty masy porcelanowej udziubałam jeszcze dwa anielskie magnesiki na lodówkę które już są pod dobrą opieką, bądź inaczej mają się kim zaopiekować:)i to by było chyba na tyle


Pozdrawiam Was słonecznie fotkami z ogrodu do miłego:))))








59 komentarzy:

  1. jaką ty tam nieudolnośc widzisz oczeta sa pzresliczne ... zdjecia cudne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula wiem że nie są idealne ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?

      Usuń
    2. jak dla mnie to ideał pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  2. Joasiu! Anielinka jest śliczna i troszkę zatroskana......
    Cudnie malujesz i nie marudź mi tu! Ja jak biorę pędzel, to tylko tło potrafię zamalować (i to na jeden kolor...). A zakładki i magnesiki - cudo! Tak w ogóle, to Twoje anielskie dzieła są bardzo indywidualne i charakterystyczne, wszędzie bym poznała!
    Ogród - miodzio i moje ulubione naparstnice!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu to Ty nie marudź bo póki co to obnoszę się z Twoją zakładką a nie swoją:)))Ale cieszę się że moje anioły tak właśnie Ci się kojarzą. Buziaki

      Usuń
  3. Bardzo lubię funkie - szczególnie te duże ciemnozielone... Oczka bardzo smutne Ci wyszły, czy taki był zamysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bo to taki anioł smutnych ludzi:)

      Usuń
  4. Mnie podobają się oczy anielicy, przyglądam się i nabieram wielkiej ochoty na malowanie a w planach mam gigantyczne malwy na 1,5 metrowej desce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to musi być fantastyczne doświadczenie, już nie mogę się Jago doczekać.

      Usuń
  5. Mnie się podoba wszystko! I oczy otwarte i zakładki, i ogród...serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne oczy a naparstnice cudne, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie oczka wyszły świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam żadnych nieudolności nie widzę. A naparstnice kocham! Twoje piękne tak jak i ogród!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam naparstnice wychodzę codziennie się z nimi witać:)

      Usuń
  9. Anioły są przesłodkie, zwłaszcza ten pierwszy, podobno nieudany :-) I ma takie smutne oczka, że aż chce się go uściskać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę jest taki smutasek:) pozdrawiam Małgosiu

      Usuń
  10. Asieńko pięknie, no pięknie namalowałaś te oczyska!
    Malusie Aniołeczki są CUDNE!
    Pięknie wszystko wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu jak mi miło czytać takie słowa:)

      Usuń
  11. No dobrze, że 13 nie jestem trzynasta.
    Wiem, że oczka chodziły na Tobą. Muszę przyznać, że jak oglądam rosyjskie blogi lalkarskie, to też mam ochotę się skusić.
    Wyszły pięknie i z głębią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się bałam tego malowania na tkaninie ale nie jest tak źle jak to sobie wyobrażałam

      Usuń
  12. Anielica piękna! Ogród zachwyca, wspaniałe naparstnice:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Otworzyła śliczne błękitne oczka:) Zakładki są suuuper, naprawdę . Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakładki są przepiękne! Pierwszy aniołek wydaje mi się trochę smutny. Magnesiki są rewelacyjne, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi pozdrawiam, a aniołek jest zatroskany:)

      Usuń
  15. Pięknie posługujesz się pędzlem :)Oczyska piękne,wyjątkowo piękne,choć muszę przyznać,że te z przymkniętymi są jakieś takie rozbrajające wyjątkowo ;)
    Ogrodowo cudnie!Ja walczę z chwastami,bo nareszcie mogę wejść do ogrodu.Chyba się delikatnie przeforsowałam...ale efekty są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula muszę przyznać że mi też jakoś bardziej pasują te z przymkniętymi ślepkami:)Mam nadzieję że to nic poważnego i szybko wrócisz do formy.Buziaki

      Usuń
  16. Heh...Czepiasz się :)... Śliczne oczęta a zakładki cudowne

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe cudeńka :)

    http://zielona-szkatulka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. No i swietnie ze sie odwazylas - do odwaznych, jak wiadomo, swiat nalezy. Uwazam ze bardzo dobrze sobie poradzilas, tym bardziej ze to wcale nie taka latwa sprawa, ale cwiczenie czyni mistrza. Witaj w krainie pedzla :) A ogrodka, to jak wszystkim, szczesliwym posiadaczkom tego przydomowego raju - oczywiscie zazdroszcze,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabinko jak spojrzałam na Twoją lalę to wiedziałam że spróbuję, ale te z zamkniętymi oczkami mi się też podobają

      Usuń
  19. Pędzla z rąk nie powinnaś wyjmować tak pięknie malujesz. Aniołki wyszły wspaniale! Maluj częściej, pamiętam jak kwiaty pięknie namalowałaś kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  20. No i znów coś nowego , teraz malowanie ! Brawo...wciąż zaskakujesz czymś nowym..Oczki pięknie wyszły , już wiem , ze będzie ich więcej :). Ogród śliczny w słońcu .Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mona właśnie się zastanawiam czy będzie więcej, jakoś bardziej podobały mi się te ze zmrużonymi ślepkami:)

      Usuń
  21. Aniołki muszą mieć otwarte oczęta, bo muszą widzieć komu pomagają. Skoro tak bardzo domagasz się krytyki, to: gałki oczne zrobiłaś fajne, ale mam wrażenie, że po prostu rozstaw tych oczu jest zbyt duży. A reszta w porządku. Może osobiście wolałabym by tym aniołkom rączęta nie wyrastały spod brody, ale rozumiem- taką masz wizję aniołka. A propos aniołków - pareczka stoi w witrynce za szkłem, na tle niedużej chińskiej czarki.
    Buziaczki;)
    P.S.
    Pięknie kwitną naparstnice i w ogóle wszystkie kwiaty są piękne. Kiedy Ty to wszystko obrabiasz? Dom, ogród, craft a do tego praca biurowa - dobra jesteś!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozstawienie było zamierzone, rozumiem że aniołki znalazły swoje miejsce w Twoim nowym mieszkaniu:) pozdrawiam

      Usuń
  22. No i o to mi chodziło! :)))))))))))
    Ależ cudne te oczyska!!!!!
    A ja mam informację, ze mój śpioch jest taki śpiący, bo...samotny:))
    Wiem, wiem porozdawałaś te śliczne dziewczynki...ale jakby co, to....
    Co ? Brakło masy porcelanowej? A to ja mam i dam, bo dostałam od takiego Mamonka jednego:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ugotuję nową masę to podeślę kolekcję:)))

      Usuń
  23. Podziwiałam Anielice na FB i zastanawiałam się czemu nie pokazałaś jej na blogu... A tu niespodzianka... moje niedopatrzenie...
    Anielica piekna jest a oczy nie są smutne a zamyślone, współczująca i wszystko rozumiejące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardo mi się ta interpretacja podoba:)Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  24. Śliczne janiołki, i pięknie w Twym ogrodzie! Nareszcie uporałam się z wysyłką dla Ciebie, oczekuj jej w tym tygodniu.Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danielo, postaram się zrewanżować. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  25. I bardzo dobrze,że zdecydowałaś się na ten krok.Przecież to jest wspaniałe.Dla mnie to spojrzenie jest bardzo wymowne.A te zakładeczki są cudowne.Magnesiki urocze.
    A już się cieszyłam,że popatrzę, nie tylko wirtualnie na Twoje piękne kwiaty:(( Ale co się odwlecze............
    Buziaki i serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyszło na dobre, chociaż jak tak dłużej patrzyłam to mam wrażenie, że smutna jest... :)
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  27. Asieńko kochana nawet nie próbuj definitywnie zamykać oczek aniołkom! Jestem przekonana że jeśli przy pierwszej próbie otwartych oczek osiągnęłaś TAKI POZIOM to grzechem było by tego nie rozwijać! Zakładki mnie urzekły - są genialne :D Musisz koniecznie rozważyć wciągnięcie się jeszcze w malowanie na płótnie, bo widać w Tobie ogromny malarski potencjał SERIO SERIO! W masie porcelanowej tak się już wyszkoliłaś że wcale Cię chwalić nie będę bo mi się zasób pochwał wyczerpał i musiałabym się zacząć powtarzać :P Co do ogrodu to budzi duży mój sentyment bo przypomina mi nieistniejący już niestety ogród mojej babci (a to był pełen niezliczonej ilości kwiatów najpiękniejszy ogród na świecie i właśnie ja miałam szczęście się w nim wychowywać). Pozdrów proszę ode mnie Twojego Przesympatycznego ,,T" uściskaj Leosia i nie zapomnij mi przedstawić kiedy Cię odwiedzę następnym razem tego pasiastego przystojniaka lubiącego szarości (jak mogłam go przeoczyć?)

    P.S. Kupiłam sobie rower i zdobywam świat a im dalej jadę tym większą mam ochotę na jeszcze więc jak tylko odpowiednią leśną ścieżkę znajdę pewnie i do Ciebie na dwóch kółkach trafię :) Do zobaczenia :*

    OdpowiedzUsuń
  28. powiem tak - anielina jest cudna, podziwiam talent jaki posiadasz w łapkach, oczy same w sobie są piękne, ale coś mi do anioła nie pasują - może za szeroko rozstawione? może zbyt w dół się odchylają? chociaż... chyba marudzę, bo przecież są różnej urody ludzie, a wśród aniołów może być podobnie :) zdjęcie ze zbliżeniem kwiatów - cudne! aniołeczki na lodówkę - słodkie, a zakładki - eh... CUDA!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.