sobota, 1 czerwca 2013

Muszę bo się uduszę

To naprawdę będzie ostatni post nie o robótkach, ale wiele miał wspólnego z naszym hand made,aranżacjami, wymianą doświadczeń i zwyczajnie z babskimi pogaduchami. Byłam wczoraj w Łodzi, pierwszy raz spacerowałam ulicami tego pięknego miasta, w dodatku w doborowym  towarzystwie. Niektórzy pewnie zgadną od razu kim jest przyjazna dusza, która udzieliła mi gościny, oprowadzała po mieście i pokazała miejsca warte obejrzenia.
Zwłaszcza  jak powiem ze w progu mieszkania przywitał mnie Jasiek


Nie będę się rozpisywać , bo nadal mam w głowie "Niebieskie migdały"  a w uszach szum miasta, śmiech, radość ze spotkania i wspólnie spędzonego czasu.
A gdzie byłam i co widziałam,- o dużo by trzeba pisać, lepiej obejrzeć.





Wiecie że to przeszklone to basen? :)














Snow jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za ten cudowny dzień.


38 komentarzy:

  1. Asiu,widać że ta wyprawa to była dla Ciebie wielka radość!
    Muszę Ci powiedzieć,że teraz nabrałaś mocy...no te zdjęcia zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula mów mi tak jeszcze aż wreszcie uwierzę:)))))Tak to była naprawdę wspaniała wyprawa

      Usuń
    2. No...a jakbyś się trochę bardziej rozpędziła,to miałaś już tylko 86 km do mnie ;)

      Usuń
    3. Ula tylko że ja bez samochodu pociągiem podróżuję, ale nie jest powiedziane że kiedyś i do Ciebie nie zajrzę:))))

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia... pięknego miasta.
    Łódź mi się kojarzy z koszmarem objazdów i tym podobnych. W takim momencie byłam przejazdem... w zasadzie nie znam miasta.
    A widzę, że piękne i jest co zobaczyć.
    Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, jest wiele miejsc których nie znam i pewnie życia zabraknie żeby je obejrzeć, świat niby stoi otworem ale najfajniejsze jest poznawanie miejsc po przez ludzi, to z nimi głównie się będą nam kojarzyć:)

      Usuń
  3. Ataboh to tak jak ja nie znam miasta i byłam przejazdem:( Smutne jak my Polacy nie znamy własnego kraju ,a obijamy się po obcych krajach :( Ja to nie powinnam się odzywać , gdyż mieszkam za granicą, ale za dwa tygodnie jadę na trzy miesięczne wakacje do Polski:)
    zauroczyły mnie twoje zdjęcia , a kawiarenka - cudowna
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja się cieszę, że tak je odebrałaś:) pozdrawiam

      Usuń
  4. Jesteś jedną z nielicznych ,którym podoba się Łódź:) Piękne zdjęcia ,piękne miejsca .Też uwielbiam Niebieskie Migdały:)))
    Pozdrawiam serdecznie z Łodzi ,zaświeciło teraz piękne słońce:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam że mieszkasz w łodzi może kiedyś spotkamy się Na kawie w "Niebieskich migdałach"

      Usuń
  5. Ty mi tu wracaj, zaraz po "wykopkach" na Piotrkowskiej!!!!!!
    Było przecudnie, ale Ty to przecież wiesz. Jasiek do tej pory tęsknie patrzy na drzwi...może wróci?....
    Ehhh Mamonku Kochany.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymiziaj Jasiulka po brzusiu i szepnij mu do uszka że to ode mnie:) Było cudnie i już tęsknie, wyszło słońce to dobry znak. Buziaki najserdeczniejsze jak to tylko możliwe.
      Świder czeka:)

      Usuń
  6. Zazdraszczam takiego spotkania :) Mam nadzieję, że wymiziałaś Jaśka od nas wszystkich :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniutka musisz kiedyś do nas dołączyć:))

      Usuń
  7. Piękny kremowy wystrój! Jestem zachwycona półeczką i napisem HOME!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie mój wystrój tylko Snow, ja też się nim zachwycam:)

      Usuń
  8. Dziewczyny piękne chwile, wspaniałe zdjęcia - tylko pozazdrościć:)
    Pozdrawiam i miłego weekendu życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baloska buziaki i serdeczności Ci posyłam.

      Usuń
  9. Szum miasta ;-)
    Wolę jednak wieś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu ja też ale fajnie czasem poczuć ten wielkomiejski gwar by ponownie zatopić się w ciszy.

      Usuń
    2. A zresztą to miasto grało główne skrzypce:))))

      Usuń
  10. Aż mi się łezka w oku zakręciła... mam ogromny sentyment do tego miasta

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że miałaś z tego wyjazdu taką frajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie pokazałaś miasto,też tam się wybieram.Musze odszukać korzenie rodzinne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. ach ta Łódź! piękne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja taż tak czasami mam, że muszę wyjść, alebo się uduszę, wtedy najczęściej jeżdżę po Berlinie. Jeśli oczywiście nie pada. Dziękuję za wycieczkę po łodzi, a takiego basenu zazdroszczę :)
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo miło było poznać "Koleżankę Blogerkę Nie-Rowerzystkę" (-: Wyszły super zdjęcia z tej naszej pięknej Łodzi ! Serdecznie pozdrawiam i zapraszamy ponownie !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozazdrościć miłego spotkania! "Niebieskie Migdały" przy pl.Wolności, poznaję:)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Łódź! Jak ja dawno tam nie byłam - wypiękniała od czasów moich studiów bardzo (oj, dawno to było, dawno:-)) Ogromnie zazdroszczę spotkania :-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna wycieczka, do tego miasta mam sentyment, bo studiowałam tam, więc znam je i doceniam, ale widzę po twoich zdjęciach, że jeszcze bardziej miasto wypiękniało :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądając wędrówkę po Łodzi w Twoim obiektywie stwierdzam, że to miasto bardzo pasuje do Snow! Śliczne zdjęcia zrobiłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Znam Łódź bardzo dobrze, tak mi się przynajmniej wydaje, ale Twoja fotorelacja pokazuje to miasto z zupełnie innej perspektywy, pięknie. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  21. w pierwszej chwili jak zobaczyłam Jasia to myślałam, że pomyliłam blogi. :) Piękne są takie spotkania!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Aaale wycieczkę miałaś, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Patrzę i oczom nie wierzę. Byłaś tak blisko. Pomyśleć, że w manufakturze pracowała moja babcia. Teraz tam tylko wypoczynek i rozkosz zakupów.
    W niebieskich nigdy nie byłam, choć często się przemieszczam obok. Jakoś najczęściej knajpkuję w obcych miastach, to chyba sprawa wolnego czasu.
    Przyjedź jeszcze raz i zwiedź Muzeum Włókiennictwa (Białą Fabrykę) to dla każdej rękodzielniczki mekka. Stary Widzew też jest świetny, wraz z Pałacem Herbsta.
    Muszę jednak przyznać, że choć się w Łodzi urodziłam i mieszkam 12 km od centrum znam ją słabiej. niż inne zabytkowe miasta Polski.

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj Mamonku tak dawno tam nie byłam, a bywałam często. Łódź wypiękniała bardzo, a w Twoim obiektywie jeszcze urokliwsza się stała. Dobrze, że odbyłaś tę podróż bo słychać w każdym słowie radość z mile spedzonego czasu.
    Ściskam mocno:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale fajnie miałyście:)))))). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.