piątek, 24 maja 2013

Nowe życie lampy i maluchy na dzień mamy

No cóż słońce nie zawsze nas wita swoim blaskiem od rana, ma to jednak swoje dobre strony, nadrabiam zaległości i zobowiązania, trochę porządku  też trzeba zrobić a piękna pogoda z pewnością nie dała by mi siedzieć w domu, więc fajnie że jest jak jest. Rośliny też potrzebują odetchnąć po suchych upalnych dniach, a nawet najlepsze podlewanie nie zapewni im takiego oddechu jak trochę chłodu i deszczu. Dzień mamy to okazja na którą zostały zamówione maluchy, śmieszne wyszły aż pokusiłam się żeby je ponazywać.



Gapcio


Smutas

Margolcia



No cóż po za tym przerobiłam lampę, trzeba jeszcze naprawić przewód i za 30 zł wielka lampa znalazła swoje miejsce na stoliku, po tej metamorfozie podoba mi się bardziej, zresztą lepiej się komponuje z pozostałymi elementami  kącika pod schodami.





Niestety nie mogę więcej czasu spędzić z Wami, spodziewam się gości więc do miłego w przyszłym tygodniu, jak dożyję oczywiście:))))


35 komentarzy:

  1. Aniołki są urocze! A lampa w nowym wydaniu wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołki słodziutkie a lampa świetnie pasuje w kąciku pod schodami. Bardzo mi się Twój kącik podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbuj nie dożyć, to uduszę własnoręcznie! Lampa wygląda teraz tak jak powinna, w poprzednim "ubranku" z lekka nie pasowała do tego kącika.
    A "maluszki" pocieszne i bardzo milusie.
    Buziaczki, ;)
    P.S.
    Mam nadzieję, że takie wirtualne buziaki nie przyniosą Ci szkody na zdrowiu - ja chyba noszę w sobie jakiś ładunek bakterii i wirusów- istna puszka Pandory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę dożyć żeby się z Tobą spotkać:)Chorowitku

      Usuń
  4. Lampa teraz świetnie pasuje do otoczenia. Aniołki są cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyszły, fajne maluchy. Cieszę się, że nadrabiasz, bo miło popatrzeć.
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna lampa!!...aniołki urocze ale nie jestem zwolenniczką zbyt wielu drobiazgów wiszących, leżących stojących na wieszku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniołki powędrowały do nowego przytuliska:) już do mnie nie należą.

      Usuń
  7. Faktycznie lampa w tym kolorze stała się jakby cieplejsza.Dojrzałam też coś znajomego, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Lampa dużo ładniejsza po przeróbce :)
    Teraz jest śliczna, a skrzaty super !
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie odrobiłaś tę lampę. Brak słów.Aniołki są cudne i jestem ich fanka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z taką lubością oglądam Twoje hafty:))

      Usuń
  10. No pewnie, że taka lampa Ci bardziej pasuje :))) Wspaniała metamorfoza, uwielbiam takie lampy stołowe, jestem nieuleczalną lampomaniaczką - w 2 pokojach mam 10 lamp stołowych :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteś lepsza ja mam trzy naftowe i trzy elektryczne, za to mam 8 świeczników:)))

      Usuń
  11. Lampa teraz wygląda cudnie:))aniołki urocze,piękne prezenty na dzień mamy:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna metamorfoza, jestem wprost powalona. Maluchy słodziaki. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś aniołkową Mamusią,w każdego tchnęłaś życie...każdy jest JAKIŚ :)
    Lampa jest przepiękna!
    Asiu,wszystkiego co najlepsze dla Ciebie.Wszystkiego co najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu dziękuję pięknie i kłaniam się nisko. Buziaki

      Usuń
  14. Lampa "oślepia" swoim urokiem :)))Aniołki, też super! Imieninowe uściski dla Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. ASIEŃKO KOCHANA goście już chyba poszli, ale czas życzeń nie przeminął :).

    Irlandzkie życzenie dla przyjaciela:

    Niech zawsze będzie praca dla twoich rąk,
    Niech w twoim portfelu zawsze będzie moneta albo dwie,
    Niech zawsze świeci słonce w twoim oknie,
    Niech przyjaciel zawsze będzie przy tobie,
    Niech po każdym deszczu pojawia się tęcza,
    Niech Bóg napełni twe serce radością...

    Gapcio jest najmilszy...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj, po długim czasie :)
    Jak tu pięknie!!!

    Margolcia to moja faworytka! Jest wspaniała!!!

    Lampa przeszła wspaniałą metamorfozę, jest idealna!!! Świetny pomysł!

    Mnóstwo uścisków i buziaki, pa

    OdpowiedzUsuń
  17. Asiu pięknie lampę przerobiłaś! W kąciku wygląda ślicznie i oczywiście pasuje idealnie :) A aniołki jak zwykle przeurocze :) Pozdrowień moc!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamonku kochany, wiem że zaniedbuję.....Ale nie chce mi się gadać.
    Maluchy Twoje są cudne! A ogrodu nie mogę się napatrzeć!
    Lampa idealnie się komponuje i w ogóle widzę, że nie ustajesz w działaniach. U mnie natomiast różnie...
    Ściskam Cię serdecznie i dziękuję, że o mnie pamiętasz!
    Dobrych i słonecznych dni Ci życzę:).

    OdpowiedzUsuń
  19. Joasiu kocham Gapcia, Smutaska i Margolcię:))) Twoje maluchy są po prostu urocze i chwytają za serce:) Lampa wyszła cudnie! A co do witraży to z chęcią gdy się spotkamy pokażę Ci jak je robić:) Tylko na to szkolenie zaproszę Cię do Zacisza:))). Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne maluszki stworzyłaś, wszystkie do przytulenia, a lampa po metamorfozie pięknie komponuje się z otoczeniem! Wszystkiego dobrego na cały tydzień i dziękuję, że o mnie pamiętasz! Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna metamorfoza lampy! A Aniołki...ehhh... można o nich poematy pisać, są niepowtarzalne, wyjątkowe,inne niż reszta anielskiej rodziny.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.