wtorek, 16 kwietnia 2013

Tak czekałam na wiosnę

a teraz chodzę z nosem niczym Cyrano de Bergerac wielkim i czerwonym od kataru, oczy wychodzą mi z orbit, ale nie na widok tryskającej zieleni bynajmniej, pewnie zgrzałam się przy sprzątaniu ogródka, oczywiście rozebrałam się a jakże przecież wiosna przyszła:) A dzisiaj przyjaciółka się ze mnie śmiała "stara i głupia". No nie ma co, na własne życzenie się tak załatwiłam.
Ale jak tu nie wariować przy takiej pogodzie i po takiej długiej zimie.


Nie mam pojęcia co to za kwiatek i skąd się wziął


















Niestety są jeszcze i takie miejsca w ogrodzie


Pozdrawiam wszystkich i uciekam, robótkowo urlop, do miłego

40 komentarzy:

  1. Ale zazdroszczę Ci tego ogrodu :) Ja poszalałam w niedzielę na balkonie, nawet truskawki posadziłam, ale to tylko balkon...

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Joasiu nie ma juz śniegu. Uśmiałam się, bo miałam wrażenie, ze to zdjęcia z mojego ogródka: taczka, bratki. Też pracuję już drugi dzień, ale się nie rozbieram. Zdrówka życzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz to chyba każdy szaleje w ogrodzie .W każdym razie ja na pewno.Kwiatuszek przypomina przylaszczkę chociaż moje ciut inne.Pozdrawiam i pięknej pogody życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, zdrówka Ci życzę!! W końcu ciepłą i słoneczną wiosnę mamy, a przeziębienie szybko minie. Buziole

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas śniegu już nie ma za to 5 dzień wypompowujemy wodę z działki :( Jedna rabata oczyszczona. Krokusy kwitną. Reszta albo zbyt nasiaknieta wodą albo jeszcze uspiona snem zimowym. Mam nadzieję, że słoneczko trochę wysuszy ziemię. A u Ciebie już kwiatki w donicach, wiosennie i kolorowo. Ja przymierzę sie do sadzenia w najbliższy weekend. Już nie mogę się doczekać.
    Zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten kwiatek to wygląda mi na krokusa. Pewnie samosiejka. Zazdroszczę Ci ogrodu - ja mam tylko balkon, ale też już zaczynam działać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. kwiatuszki cudne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowiej Kochana bo wiosna już przyszła i racz nas tak pięknymi kolorowymi postami:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten kwiatek to przylaszczka. Pięknie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka Ci życzę! Rudasek jest fajowy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj w klubie Smarkata;)) ogrodu nie mam, hektary tylko w doniczkach, balkon na razie łysy, ale katar owszem mam i to przed samym wyjazdem mnie dopadł;(((Na razie cieszą oko kwiaty w wazonach, bo rocznica zamążpójścia była,więc rodzina zarzuciła kwieciem, szkoda, że ciętym;))
    Ogród Twój boski będzie,gdy wszystko wybuja, choc już teraz wygląda super:)) Futrzaki przecudne,pomiziaj je ode mnie:)) I zdrowiej Wacpani:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha, to nie tylko ja tak spędzam czas. Cierpią na tym tylko moje paznokcie, a co tam.
    Kotecki zajefajne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdaje się, że wszyscy wylegli do ogrodów... kuruj się i zdrówka życzę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie u Ciebie :) wiosna chyba już na dobre się rozgościła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zasiała Ci się przylaszczka, też trenuję w ogrodzie. Ręce wydają mi się, że sięgają do kolan.Brak kondycji ale dzisiaj było już lepiej.Kochana zdrowiej bo szkoda każdego dnia.Tak sobie myślę, że bratki to świetny wynalazek, rozweselą każdy ogród, Asieńko buziaki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny dziękuję Wam bardzo, większą aktywnością może się wykaże jak zacznę lepiej kojarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No ale juz masz ladnie w ogrodzie a ten sliczny kwiatuszek to przylaszczka..one tak wlaznie przylaza nie wiadomo skad,.A Twoje koty, jak widac, tez czekaja na wiosne.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie w ogrodzie podobnie- aż miło patrzeć jak wszystko budzi się ze snu zimowego:) Fajne kotki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrówka życzę. Fajnie u Ciebie, ale ja najbardziej kocham Twojego rudaska. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. I skąd ja to znam...ja Asiu zeszły tydzień walczyłam z zarazkami.Wzięło się za mnie ostro,ale różne "specyfiki" się uporały.Teraz to już się za zdrowiuteńką uważam :)))
    Dbaj kochanie o siebie,bo ten cudowny ogród Ci nie odpuści.Ja z resztą też,bo chcę na bieżąco podziwiać :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. ślicznie:)Jak to dobrze,że juz wiosna:)Zdrówka zyczę!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wypada chorować taka pora ,oj nie wypada.Wypędzaj choróbsko czym prędzej,żeby się nie zadomowiło.
    Piękne zdjęcia ogrodowe.te bratki w pomysłowych donicach mnie zauroczyły,i nabrałam chęci na taka ozdóbkę w moim ogrodzie.Ostatnio będą c w miescie zastanawiałm się czy kupić ,ale trochę drogie były,po 1,60 za sztukę.I nie zdecydowałam się,a teraz żałuję.
    Serduszkę posadziłam kilka lat temu-dopiero za drugim razem mi się przyjęła,nie wiem,może złe miejsce miała,ale teraz jest cudna.

    OdpowiedzUsuń
  23. Choróbsko na pewno szybko przejdzie(serdecznie tego życzę!)Chcemy zrobić wszystko od razu,nie patrząc na skutki....dla mnie na razie to nieosiągalne(noga w gipsie)Wiosenne pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudnie u Ciebie wygląda przywitanie wiosny, ja wczoraj też zabrałam sie za porządki

    OdpowiedzUsuń
  25. Ogrodu zazdroszcze, choc to niby nie ladnie, ale ja niestety nie mam ani ogrodka ani balkonu ,wiec chyba jakos to zrozumiesz ;)
    Pozdrawiam smarkule ,pa,pa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Asieńko ja również nie za mądra, wczoraj w końcu było słońce i też mi przygrzało ... Tygrysek cudny!

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj chciałabym i ja!...... Móc wreszcie wyjść do ogrodu - nie kataru! A jak już wylezę - to ho! ho! czego ja nie zrobię:-) Małe prace juz poczynione, ale sianie, sadzenie jeszcze przede mną. Wcale się nie dziwię że zaszalałaś - ale kuruj się kochana bo słonko czeka...

    OdpowiedzUsuń
  28. No kobietko nie choruj...wiosna przecież tak wyczekiwana....Roboty się nie przerobi...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękna wiosna-życzę zdrowia,słonka.Ogród jest cudowny.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja również zdecydowanie zaliczam się, i to dość często do tych "starych i głupich":))))))))))I to na dodatek o wiele starszych i głupszych od Ciebie:))))))). Są sprawy gdy z wiekiem, za chorobę nie chce przybyć rozumku:)))))))
    Z D R Ó W K A Ż Y C Z Ę !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Napracowałaś się nie ma co! Ale efekty są super. Szkoda tylko Twojego noska. Zdrowiej Asieńko szybko:) Mój ogród... wolę nie myśleć. Dotrę do niego dopiero na majowy weekend. A co zobaczę...??? Mamę przestrzegam, żeby nic w nim nie robiła. Mam nadzieję, ze tym razem się posłucha. Pozdrowienia dla mojego rudego ulubieńca. Buziaczki. Ania

    OdpowiedzUsuń
  32. Ogród obrobiony i wygląda ładnie, ale zdjęcia również bardzo ładne. Muszę się podszkolić w fotografii, bo póki co jestem na łasce syna :-)) Naprawdę bardzo ładne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kwiatek to przylaszczka, ale to już pewnie ktoś wcześniej rozszyfrował. Chętnie rozsiewają się z nasion i tworzą piękne błękitne kępki. Cudne są. Alergii nie zazdroszczę, takiej typowej nie mam, ale za to przebywanie na słońcu bardzo często kończy się podrażnieniem skóry i wtedy najchętniej zdarłabym całą skórę pazurami. Ale też się ciesze na wiosnę, ciepło i słońce:)
    Będzie dobrze, przetrzymamy wszystkie uczulacze, jak zawsze:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Prawdziwa wiosna!!! Ach jak Ci zazdroszczę tego kawałka ziemi:)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Współczuję choróbska,ale w takim ładnym ogródku szybko Ci przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ooo, ja też ostatnie dni całe w ogrodzie, i też tak biegam z taczką pełną liści i suchej trawy. W towarzystwie takich kotów na pewno weselej:) Pozdrowienia, uściski i jeszcze raz dziękuję za przemiłe spotkanie w Warszawie!

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie u Ciebie !
    Długo Jej (wiosny oczywiście) nie było ale jak już przyszła to z rozmachem. Praktycznie z dnia na dzień rozkwita. Dziękuję za wizytę, życzę zdrówka i pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.