sobota, 30 marca 2013

Życzenia drodzy Wam ślę


Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam:
miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr
zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze
pracy, bo ta pomaga  nam żyć
uśmiechów bliskich i nieznajomych, bo te dodają nam energii
i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie...

Już świątecznie







Radosnych Świąt :)




wtorek, 26 marca 2013

Od poniedziałku tyle szczęścia....

W poniedziałek listonosz pod mój dach przyniósł tyle radości że dopiero dzisiaj ochłonęłam, dziewczynom podziękowałam już osobiście ale chciałabym podzielić się swoją radością jeszcze z Wami. Jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę z Chenią,  z bloga "Uroczy detal", która poprosiła mnie o pisanki (możecie je obejrzeć u Cheni na blogu). Ja nie mogłam się na nic konkretnego zdecydować więc poprosiłam o niespodziankę ale nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie sądziłam że to będzie taka niespodzianka, popatrzcie:)
Co za misterne hafty









Dużo tego szczęścia, jak na niespodziankę prawda?
Ale tego samego dnia listonosz przyniósł jeszcze jedną niespodziankę, jak otworzyłam kopertę siadłam z wrażenia, Anabell przesłała wraz z życzeniami takie o to cudo.




Muszę chyba być bardziej powściągliwa w pisaniu komentarzy:))) bo to podobno wyraz mojego zachwytu przyczynił się do takiej niespodzianki:)))

Skoro w poniedziałek tyle dobrego, to we wtorek podobnie, od rana listonosz z uśmiechem mnie wita i mówi - ale pani nazamawiała w tym tygodniu. 
- ja niczego nie zamawiałam... odpowiedziałam zdumiona
Listonosz uśmiechnął się tylko pod nosem i mruknął coś o wielbicielu, 
-jaki wielbiciel wybuchnęłam śmiechem patrząc w lustro:)
Spojrzałam na koperty i radośnie krzyknęłam
- to moje blogowe koleżanki!
Listonosz pozostawił mnie zaaferowaną. Nawet biedakowi kawy ani herbaty dzisiaj nie zrobiłam taka byłam zajęta rozpakowywaniem kopert :
Skarby od Janeczki i Oxi, dziewczyny bardzo Wam dziękuję, za każde dobre słowo jakie napisałyście, buziaki.



Kochani muszę Was bardzo przeprosić ale nie udaje mi się zajrzeć na  wszystkie zaprzyjaźnione blogi jak tylko znajdę chwilę postaram się nadrobić zaległości, póki co przesyłam wam pozdrowienia i do miłego.


poniedziałek, 25 marca 2013

310 Anioł śpioch

Witajcie, przepraszam że jeszcze ziewam, ale w nocy mamcia szyła mi koszulkę i szlafmycę i bardzo późno poszedłem spać:))))


Dawno nie robiłam aniołków i tak mi się za nimi zatęskniło, przygotowałam kilka główek z masy porcelanowej czekają teraz na wykończenie. Wiem że temat raczej mało wielkanocny ale cóż, mam nadzieję że i  tak spowoduje uśmiech na waszych twarzach:))) Zresztą pomyślałam że to będzie fajny upominek dla małego chłopca, czy się mylę?



Do miłego:)

niedziela, 24 marca 2013

309 Palmowa niedziela

Zimno aż w uszach piszczy, śnieg nadal zalega a ja na przekór aurze kwieciście i świątecznie bo to już ostatni tydzień przygotowań. W piątak przy okazji trafiłam do IKEI i zakochałam się w białych dzwonkach stąd ich zdjęcia:)))






 Pojawiły się też nowe wzory pudeł, wreszcie pomyśleli i o mnie bardzo mi pasują te nowe motywy:))) są też różowe w białe grochy jak ktoś lubi :)

   Tak naprawdę to trenuję robienie zdjęć i szukam jakiegoś aparatu fotograficznego, który mnie nie zrujnuje ale będzie robił przyzwoite zdjęcia. Wiem że oprócz aparatu musi być coś jeszcze, no i z tym chyba będzie gorzej bo to są sprawy wrodzone, albo się ma intuicję fotograficzną albo nie i ja należę do tej drugiej grupy. Bardzo bym chciała żeby zdjęcia zamieszczane na blogu (i nie tylko) nie raniły swoją jakością. Może macie jakieś przemyślenia w tej kwestii , jak wybrać aparat który będzie odpowiedni dla takiego laika, szczerze mówiąc myślałam o lustrzance ale ceny mnie zwalają z nóg. Używaną bym kupiła ale się boję, no i tak w kółko. Mam na stanie starego Nikona, taki zwykły pstrykacz czasem nawet uda się zrobić jakieś zdjęcie ale to naprawdę przypadkiem.

    Życzę Wam miłego tygodnia chociaż zdaję sobie sprawę że  będzie bardzo pracowity, dziękuję pięknie za życzenia i witam nowych gości, do miłego

czwartek, 21 marca 2013

308 Pierwszy dzień wiosny?

           Nawet przy usilnych staraniach ciężko dzisiaj doszukać się choć namiastki wiosennej aury, choć promyka słońca, znowu pada śnieg , mam białowstręt:) (nikogo nie chcąc urazić). Sikorki dalej przychodzą po jedzenie, pewnie w najbliższym czasie wymarznie wszystko co tylko usiłowało puścić pędy, więc w ogrodzie nie będzie co zbierać, zapowiadają na weekend mrozy do 20 stopni. Naprawdę nie było moim zamiarem Was wkurzyć, piszę tylko co usłyszałam w radiu. nawet motywy, które do głowy  przychodzą nie wiele mają z wiosennym radosnym nastrojem.

Nie miałam zamiaru smęcić, chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za to że jesteście, że zaglądacie piszecie. Właśnie mija trzy lata odkąd prowadzę tego bloga, jak to mawiają z różnym skutkiem. Wiele się zmieniło przez ten czas, długo ten mój blog lewitował pomiędzy niczym, zawieszony pomiędzy innymi, niewidoczny w skromnym gronie kilkunastu osób, nawet tytuł pierwotny świadczył o jego zawieszeniu, nadal widoczny w pasku przy wczytywaniu:) Potem za sprawą Juty zaczęły go odwiedzać inne blogerki, przyłączać się do mojej społeczności, Jutko to że zagląda tu dzisiaj tyle osób w dużej mierze zawdzięczam Tobie. Jeszcze na starym blogu pisałaś jako jedna z pierwszych komentarze:)))
Dzięki blogowi poznałam wielu wspaniałych ludzi, brałam udział w wielu różnych dyskusjach, zaśmiewałam się do rozpuku i płakałam. Oglądałam wspaniałe wytwory rąk, piękne wnętrza, czytałam wzruszające teksty i opowiadania. Z a to wszystko serdecznie Wam dziękuję.
Jakoś długi ten wpis się zrobił nie będę więc Was dłużej zanudzać na osłodę kilka zdjęć prac, które powstały zainspirowane zimą tej wiosny.:)))






Wszystkim przesyłam buziaki i do miłego:))))
Do kolejnego wpisu.

wtorek, 19 marca 2013

Nowa szata i...

Ładnie się zrobiło na moim blogu, prawda? Specjalną szatę graficzną przygotowała Alicja z bloga Alice Creations, sama jeszcze nie mogę się napatrzyć i nacieszyć. Mam nadzieję że wam też będzie milej do mnie teraz zaglądać. Zbierałam się na odwagę od jakiegoś czasu podglądając jakie metamorfozy przechodzi blog  Ani. Teraz sama mogę się cieszyć tym co Ala stworzyła, Alu bardzo dziękuję.
 Trochę miałam stracha, bo Ala w zamian poprosiła  tylko o zawieszkę z poprzedniego posta, a jak zajrzycie do niej to zobaczycie jakie ładne rzeczy sama robi więc stres duży, wysoko postawiona poprzeczka. Mogę i Wam pokazać co wyślę bo już zdjęcia  pokazałam prosząc o akceptacje, trochę się bowiem bałam że mogą się moje tworki nie spodobać. Chyba się udało.:))))




Wcześniej uszyłam też kolejne kuraki trochę zmodyfikowane, muszę przyznać że je polubiłam są takie radosne, zagadka dla Was który to kurak a która kurka?

22 lutego minie 3 lata jak z Wami jestem w tym blogowym świecie, z nostalgią czytam stare posty i zdumiona jestem jak wiele się przez te trzy lata zmieniło.
Trzeba by pomyśleć o jakiejś rozdawajce w związku z tym, prawda,? ale przed świętami nie dam rady więc pewnie trochę po świętach jakieś drobiazgi  dla Was przygotuję, na razie życzę wam ciepła i dni bez śniegu o ile to w ogóle możliwe. Do miłego

sobota, 16 marca 2013

Koguty

Jak widać koguty można widzieć różnie, czasem nawet przypominają dinozaury, przesyłam Wam dużo uśmiechu, miejmy dystans do siebie. Życzę wszystkim miłej niedzieli. Do miłego




piątek, 15 marca 2013

Spotkanie, wymianka i kupę radości

Coraz bardziej doceniam wartość jaką wniosło pisanie bloga do mojego życia.Gdyby nie blog pewnie nigdy bym nie poznała Juty  z "Kącika sznurka i szydełka" czy Snow z "Mojego pobielenia" i wielu innych wspaniałych osób, z którymi utrzymuję przyjaźnie również po za blogiem mimo że czasami dzieli nas spora odległość. Wszystko co się wokół takich spotkań dzieje nie da się opisać i nie będę tego robić, ale to prawdziwa uczta, zapewniam Was, a że każda z nas coś tam sobie dłubie, to na takie spotkania przygotowuje własnoręcznie zrobione upominki. Cha! mało że ja zostałam obdarowana to Jutka przygotowała też upominek dla naszych kotów, za co Leoś okazuję swoją wdzięczność i podziękowanie.


Patrzcie i podziwiajcie co też dziewczyny wyczarowały a czym  moje oczy mogą się cieszyć a serce przywoływać będzie wspomnienie spotkania i całej radości jaka z niego płynęła.
Od Jutki pomysłowa kartka świąteczna

i anielinka 



Snow zupełnie mnie zaskoczyła, jako ze cały czas tłumaczy się że dopiero zaczyna haftować a ja dostałam takie cudeńko

Poduszeczkę na szpileczki, nie potrafię robić zdjęć, więc nie widać jak bardzo jest wypracowana i jak ciekawie wykończona, ubawiła mnie też serdecznie kolejnym podarkiem. Kokoszki też Was pewnie rozbawią.

i króliczka który natychmiast wpasował się w otoczenie



Tyle radości,  wrażeń i wzruszeń

Nie zdążyłam ochłonąć jeszcze po wspaniałym spotkaniu a listonosz zadzwonił i dostarczył kolejne wrażenia, przyniósł mi przesyłkę od Zapachu piwonii, umówiłyśmy się na wymiankę ja obiecałam Marioli pisanki a Mariola mi przygotowała konika i powiem Wam ze nawet najśmielsze wyobrażenia daleko rozmyły się z tym co zobaczyłam po rozpakowaniu paczki, ale zobaczcie i oceńcie same.





To był wyjątkowy tydzień, nadal jestem oszołomiona. Nadal słyszę w uszach śmiech Snow, widzę radosne oczy Jutki i jest mi dobrze. Dziękuję dziewczyny


środa, 13 marca 2013

To nic że 13

Ja mam dzisiaj kolejne wspaniałe babskie spotkanie i mam nadzieję, że natłok 13, nie zmieni tego stanu rzeczy. Nie wiele mam do pokazania, może poza jedną wiosenną girlandą i haftowanym obrazkiem, który gdzieś się schował i zapomniałam mu zrobić zdjęcie. Obrazek świąteczny to dzieło Ani (patrz niżej), reszta to moje wiosenne westchnienie:)) Witam nowego gościa i wszystkim życzę fajnego 13, a  Krysiom i Bożenkom, które mnie odwiedzają życzę wszystkiego najlepszego w dniu ich święta:)






Do miłego

poniedziałek, 11 marca 2013

Weekend pod znakiem odwiedzin i miłych spotkań

To był bardzo miły weekend obfitujący w wiele spotkań, już tak mam albo siedzę jak nutria w domu i nie wychylam nosa, albo wpadam w wir spotkań i odrabiania towarzyskich zaległości. Nie o wszystkich będę dzisiaj wspominać, bo gro to spotkania rodzinne i spotkania z przyjaciółmi, ale o jednym nie mogę nie wspomnieć, bo też  zaczęło tę radosną wizytową passę, po długiej przerwie udało mi się nakłonić do spotkania Anię z Radziejowego Zacisza, wiecie jak to jest, jak się spotkają dwie blogerki pałające się rękodziełem , można powiedzieć że z pracowni nie wychodziłyśmy:))) i jak to w takich wypadkach bywa czas płynął zbyt szybko, wiele spraw nie przegadałyśmy więc niedosyt pozostał.
Pozostały za to wspomnienia przemiłych chwil i cudna kaczucha, którą Ania dla mnie uszyła, znalazła już swoje miejsce na oknie w jadalni ale dla celów fotograficznych musiała to miejsce na chwilkę opuścić.



Jak widzicie zaplątało się też jakieś jajeczko:)
jedno z dwóch jakie opuściły w ostatnich godzinach pracownie, idę za chwilę wyciągnąć maszynę do szycia, ulepiłam kilka główek dla anielskiej drużyny z masy porcelanowej więc niebawem może coś uda mi się uszyć:)




Póki co to na razie tyle, zmykam bo tak wyszło że kolejne spotkania dzisiaj i jutro i pojutrze, chyba to będzie tydzień pod znakiem spotkań:)) coś mi się wydaje że  nie wiele uda mi się w tym tygodniu zrobić.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do miłego:))

czwartek, 7 marca 2013

Nie biadolę...

Nie biadolę ale ostatni tydzień mógłby się szybko wymazać z mojej pamięci:) i to by było tyle na ten temat.
Widok za oknem pozwala skupić uwagę na rzeczach pięknych i mam nadzieję, że ta radość która gdzieś tam w moim serduchu przycupnęła będzie siłą i pchać mnie będzie do przodu.Nie wierzę w śniegi i powrót zimy, wierzę że kolejny tydzień będzie słoneczny i cudny nie koniecznie za sprawą słońca:)) tajemniczo co? Ale nie będę uprzedzać wydarzeń. pomijam już sytuację że zapach ziemi skłania mnie do wsadzania nosa w zagony i szukania kolejnych zwiastunów wiosny.

Leoś ostatnio ma fazę na gadanie, a raczej zrzędzenie. Tłumaczę mu   bezskutecznie od czterech lat, że jest domowym kotkiem, ale jakoś do mojego futrzaka to nie dociera. Siedzi na parapecie i klekoce jak bocian na widok wszystkiego co się rusza.

Widziałam i słyszałam lecące gęsi, więc nic już nie jest w stanie wpędzić mnie w zimowy letarg, a po za tym jak się nie cieszyć jak listonosz przynosi takie śliczności. Haha wygrałam candy




Zobaczcie co potrafią zrobić wprawne łapki z modeliny, wygrałam drugie moje candy zapraszam do bloga INAUREM

No i żeby nie było że się totalnie lenie zdjęcia pisanek co zakwitły mi na kwiatku który nigdy nie kwitnie:)
Wybaczcie że nie komentuje na Waszych blogach ale bloger postanowił mnie ukarać, więc ani odpowiadać na komentarze mi nie pozwala ani zostawiać komentarza pod waszymi postami.








Wszystkim zaglądającym kobietkom życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet, a co, jak my nie pomyślimy o sobie to nikt o nas nie pomyśli. Życzenia składam Wam dzisiaj bo jutro ja też zamierzam świętować:)))) Do miłego.