wtorek, 8 stycznia 2013

Biżuteria recyklingowa

Zainspirowała mnie do zrobienia takowej Migoshia pokazując na swoim blogu kolczyki zrobione z plastikowych butelek. Pomyślałam sobie że to fajny sposób na wykorzystanie niepotrzebnych plastików. Coś z niczego czyli to co tygrysy lubią najbardziej:)
Tak z ciekawości dla wypróbowania zrobiłam taki komplet , a Wy co o nim sądzicie?
Makaroniki to pocięta biała bluzka, która nie wiedzieć czemu zmieniła rozmiar:)))


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i do miłego:)

41 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że podoba mi się taka biżuteria. Fajnie się prezentuje. Myślałam na początku, że kwiatki wykonane są z organzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to kółka wycięte z butelek po wodzie mineralnej, ponacinane i podgrzane nad świeczką:)))

      Usuń
  2. Jestem jak najbardziej 3 x TAK :)bardzo lubię "coś z niczego" a tym bardziej kiedy wygląda to tak uroczo! Śliczna biżuteria. W zeszłym roku zrobiłam podobne kwiatuszki kiedy zdobiłam koszyk wielkanocny z pisankami a i na kilku pisankach też takie plastikowe kwiatuszki się znalazły :)
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oxi jesteś wielka, faktycznie przypominam sobie, trzeba zbierać kwiatuszki może się do czegoś znowu przydadzą:)

      Usuń
  3. Tygryski zdolne są:)) Bardzo nawet:) Naszyjnik super - recykling wskazany.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, tyle tylko, że osobiście nie lubię nosić plastiku, nie lubię nawet akrylu. Ale uważam, że naszyjnik wyszedł fajny, kwiatki są super, makaroniki jakby nieco za masywne do nich.Wiesz, zdarzają się trykotki z niestabilizowanej bawełny- kupiłam taką właśnie koszulkę bezszwową (co mnie właśnie skusiło) i po praniu w 40!!! stopniach zmalała o 2 numery. Ale robi teraz za szmatkę do szyb:)) Gdy byłam piękna i młoda to robiło się koraliki z bardzo dziwnych materiałów - np. z odpowiednio ciętych i rolowanych kartek z kolorowych czasopism, z przeróżnych nasion, a przebojem były naszyjniki z pestek ogórka, które po nawleczeniu na nitkę zanurzało się w lakierze takim do malowania bombek.Były też odpowiednio gniecione papierowe kulki,koszulki z przewodów elektrycznych wiązane w supełki i żwirek omotany miedzianym drutem.Ten ostatni to się najczęściej podkradało z donic w ekskluzywnych miejscach - np. holu jakiegoś ministerstwa, bo gresu w torebkach nigdzie nie można było kupić.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabel myślę że warto wrócić do tych koralików, nie chciałoby Ci się przypomnieć takich fajnych pomysłów, kiedyś wynikało to z potrzeby, nic nie można było kupić, teraz mogłoby uzupełnić pomysł na recykling, taka eko biżuteria jest fajna.Jak tobie się nie będzie chciało to może ja przypomnę:)

      Usuń
  5. Cuuuuuuuuuudo !!! Jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapachniało mi morzem,słońcem jednym słowem latem.Taka lekka ,zwiewna biżuteria kojarzy mi się z biała lekką odzieżą. Asiu jesteś niezwykle kreatywną osobą,gratuluję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te bluzki to wredne jakieś produkują są kurczą się i potem nic tylko biżuterię z nich robić. Super pomysł aż się prosi żeby przegrzebać szafę. No i niech ktoś zgadnie z czego to jest zrobione.

      Usuń
    2. Mariolu mi też się tak kojarzy, podkoszulek i dżinsy i co więcej trzeba

      Usuń
    3. Grażynko wredne jak nie wiem co po świętach to jakoś dużo ich się skurczyło:)pomysł jak najbardziej do wykorzystania.

      Usuń
  7. Z tej odległości wygląda całkiem fajnie :) Tylko ciekawi mnie jak wyglądają te makaroniki w przybliżeniu :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz to wrzucę zdjęcia ze zbliżeniem:)

      Usuń
  8. Joasiu, jak zobaczyłam to pomyślalam, że to cudo zrobiłaś z jakiś szklanych kwiatuszków, a tu czytam, że recykling. Oczom nie wierzyłam i nawet zdjęcie sobie powiększyłam :) Widzę, że wena wraca ;) - świetnie. Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto dziękuję, myślę jakie jeszcze znaleźć zastosowanie dla tych plastikowych butelek:))) Trochę ich się jednak zbiera

      Usuń
  9. Ależ Ty zdolna i pomysłowa jesteś - super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę chwilkę to tutka wrzucę, bo to fajna zabawa

      Usuń
  10. Bardzo urokliwy komplecik:)A te kwiatuszki to z czego są zrobione?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z butelek po wodzie mineralnej:))))

      Usuń
  11. Jakie słodkie te kwiatuszki! No...od teraz inaczej spojrzę na butelki :)
    Buziaki Asiu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pełna podziwu:))komplet jest bardzo ładny:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. zapomnialam dodać, że lubie Kubusia Puchatka i ferajnę!

      Usuń
    2. Aniu ja też, a mój syn jak był mały i wpadał do domu żeby się napić to krzyczał od wejścia "mamo, mamo daj tygryskowi pić"

      Usuń
  14. Ale fajną i piękną pracą wkroczyłaś, a może wskoczyłaś (jak tygrysek:) w ten nowy rok.To się nazywa prawdziwe "coś z niczego". Gratuluję.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Superaśne korale:). Bardzo ekologiczne i śliczne! A jeśli chodzi o kwiatki szydełkowe, to nie mam schematu, nauczyłam się z filmiku, link jest w mim poście!
    Ściskam Cie mocno!u mnie rok zaczął się bardzo intensywnie, dlatego mało mam czasu na śledzenie życia blogowego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu dzięki, faktycznie nie zauważyłam tego linku, ale już odbyłam podróż i wiem z czym to się je. Może nawet powalczę i zrobię kilka na próbę.

      Usuń
  16. Niesamowite!!! Śliczny komplecik, a jaki pomysłowy:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie butelki?!?! Zlituj się Mamonku! To przecież śliczne jest!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie jakie wyrzucamy po napojach do pojemników na plastik :)))

      Usuń
  18. Zaskoczenie pełne - takie delikatne - a to z plastiku? Genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak są na szyi to nie napisane jest na nich że są z butelek hihi, a dokąd się ich nie dotknie to wyglądają jak szklane

      Usuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.