wtorek, 18 grudnia 2012

Prawie święta


Nie mogę powiedzieć że wszystko już zrobiłam, że siedzę i czekam na święta ale z pewnością zwolniłam. Wchodząc do domu syn powiedział:
-mamo u nas już pachnie świętami, (dziecko dorosłe nie odróżnia zapachu świąt od zapachu pierników:) )
-a kiedy ugotujesz barszcz i zrobisz uszka?
- przecież wigilia jest za tydzień mam czas.
- no a pierogi?
- jak posprzątasz wreszcie pokój, jak się domyślacie to najlepszy sposób żeby opędzić się od natrętnych pytań. Młody zmył się i robił wszystko żeby tylko nie trafić na mnie na swojej drodze.
Miałam spokojną głowę i mogłam się snuć po domu i przymierzać kolejne dekoracje, te moje i te które dzięki Wam zagościły w moim domu.
Muszę Wam powiedzieć że mnóstwo ciepłych uczuć krążyło wokół Was, bo jakże by inaczej, gdzie się nie obrócę tam ślad Waszej obecności.

Szopka od Juty


 Wianek od Beaty

Śnieżynki od Ewkiki 




Kartki od Anstahe, Trilli, Janeczki a w lustrze odbija się bombka Uli, cieszę się że będziecie ze mną w te Święta.




Jeszcze jedna bombka popełniona prze mnie

 stroik co zamienił materiałowe różyczki na choinkę



I mój Leoś który  przygląda się zaniepokojony moimi tańcami z aparatem :)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie, myślę że uda mi się jeszcze jeden post do świąt napisać, póki co do miłego.