środa, 7 listopada 2012

I mokro i wieje, czyli jesienna szaruga

Ale na szczęście za oknem, praca w domu  ma swoje dobre strony, po raz że sama sobie mogę regulować kiedy co mam zrobić, po dwa nie muszę  wychodzić z domu w taką pogodę jak dzisiaj . A te złe strony,  z pracy tak naprawdę nie wychodzę, papiery fruwają po całym domu razem z komputerem, kalkulatorem i katalogami.
Ale za to pracodawca  mnie nie skarci jak sobie w międzyczasie jakąś bombeczkę zrobię :)
To plon właśnie takich pracowitych dni:)



Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze, witam nowych gości.
Do miłego:)