poniedziałek, 22 października 2012

Kolejne aniołki

Świeżutkie jeszcze ciepłe, dopiero wyjęte spod maszyny, wrzucam zdjęcia i idę spać bo poprzedniej nocy spałam tylko 4 godziny, chyba zmiany w pogodzie.Jesteście niesamowici, chciałam bardzo Wam podziękować za te przemiłe komentarze dotyczące moich podkładek, chciałam się tylko wytłumaczyć ze malowałam je patrząc na obrazek, wybrałam sobie jego fragment i próbowałam odtworzyć, ale może kiedyś będę malować z natury, jak się lepiej nauczę:)

 A to kolejne aniołki -  w szlafmycy



I pieluszkowy

Ten pieluszkowy nie wyszedł tak jak planowałam, ale trudno.

Miło mi bardzo że kolejni blogowicze postanowili zaglądać w moje progi, witam i proszę rozgośćcie się.