wtorek, 16 października 2012

Pani aniołkowa i o przypadkach

Obiecałam Wam pokazać panią Anielinkę ale wcześniej chciałam napisać o przypadkach, które doprowadziły do powstania tych śmiesznych dekoracji choinkowych, tak ja wcale nie żartuję, będę szyła i lepiła kolejne takie ozdoby.
Nie tak dawno Oxi  zamieściła na swoim blogu zdjęcia pięknie przyodzianej butelki szampana i kieliszków dla młodej pary, byłam tak zauroczona różyczkami, które samodzielnie zrobiła że nie mogłam wyjść z podziwu. Okazało się że różyczki były zrobione z masy porcelanowej, jej co to takiego? Pierwszy raz się zetknęłam z takim tworem. Oxi w kolejnym poście podała link do kolejnego fajnego bloga, na którym dziewczyna z tej właśnie masy lepi cudowne rzeczy, a co najważniejsze podała przepis na tę masę.
Dla zainteresowanych TU
Tak więc widzicie miały być różyczki są twarzyczki, łapki i stópki a oto moja Anielinka.


i z chłopczykiem


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do miłego, dam Wam odpocząć trochę od siebie :)

Mam nadzieję że Was też ubawi

Mam nadzieję że Was też ubawi widok mojego cudaczka, chłopczyk aniołek ma główkę z masy porcelanowej, rączki i nóżki też, kobietka w tworzeniu. Projekt własny :)


Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim za te ciepłe słowa pod poprzednim postem, potraficie wywołać uśmiech nawet na najbardziej zachmurzonej twarzy. Dedykuję więc wszystkim którzy zaglądają w moje progi tego aniołka. Do miłego