poniedziałek, 8 października 2012

coś tam pomalutku robię

Choróbsko paskudne mnie dopadło i trzęsę się jak osika na wietrze, ale pod koniec ubiegłego tygodnia coś jeszcze udało mi się zrobić, uszyłam trzy poszewki na poduszki i zrobiłam pudełko niczym z brazylijskiego serialu. Jeszcze  zostały mi do uszycia dwie poduszki do kompletu  w paseczki bo jakoś tak smutno z samymi szarymi i kremowymi, ale pewnie jak skończę to pokaże cały zestaw. Pudełko okazało się kiepskiej jakości więc kombinowałam żeby te nierówności wyglądały  w miarę naturalnie, no cóż efekt pozostawiam bez komentarza.Dziękuje wszystkim za odwiedziny serdecznie witam nowych gości, którzy postanowili zatrzymać się chwilkę i pooglądać a czasem słówko napisać.

Niestety szaruga za oknem nie pozwoliła mi na zrobienie lepszych zdjęć. Do miłego :)





Acha i przypominam o rozdawajce :)