środa, 19 września 2012

Kolejna durnostojka albo kurzozbieracz jak kto woli

Jadę sobie na czterodniowe wakacje, więc z pewnością nie będę Was w tym tygodniu więcej zanudzać, dla odreagowania po szydełkowaniu zrobiłam taką  butelczynę na nalewkę i od razu lepiej mi się zrobiło. Mam też nadzieję że obraz za oknem się zmieni, a zresztą nie ważne, grunt że ja zmienię otoczenie na kilka dni. Może nawet jakąś relację przygotuje jak wrócę. Pozdrawiam zatem wszystkich serdecznie, dzięki za wspólne poszukiwanie Aniołów, myślę że czekają na mnie w Sandomierzu :)
Do miłego.