sobota, 28 lipca 2012

Lniany naszyjnik i pogodowe szaleństwa

Znowu przyszły upały, w których nie potrafię funkcjonować, wiem że są wakacje, że większość z Was się cieszy ciepełkiem, ale co ja mam począć? Po wyjściu z domu dostaje takiego bólu głowy że mnie aż mdli, oddycham jak wyłowiony karp (nie ubliżając karpiowi). Na szczęście niebo się zlitowało trochę nade mną i wycisnęło z jednej z chmur trochę deszczu. Dookoła świeciło słońce a nade mną padał deszcz. Myślę że to mój anioł stróż się ulitował, M też się ulitował i nie chciał obiadu więc jakoś przetrwałam.


Za to wieczór przynosi ukojenie, nawet udało mi się zrobić taki letni naszyjnik . W roli głównej sznurek lniany, dysk ceramiczny i szklane czeskie koraliki (do złudzenia przypominają ceramikę)


Dziękuję że zaglądacie, życzę wszystkim miłego spokojnego weekendu. Jakoś na ludziu wygląda lepiej :)