wtorek, 12 czerwca 2012

Ikona i bezsenna noc

Znowu bezsenna noc, nie mogę tego zrozumieć im bardziej jestem zmęczona tym trudniej mi zasnąć, wstaje więc z łóżka i snuję się po domu, żeby nie marnotrawić czasu coś tam sobie sklecę. Mogłabym pewnie poprasować, poczytać, nie poczytać nie bo jestem zbyt zdenerwowana bym się mogła skupić.
Zmarł nasz kolega, taki wesołek o duszy kloszarda, uśmiechnięty pełen optymizmu, na dwa dni przed odejściem opowiadał o wakacyjnych planach, o podróży po swojej ukochanej Francji.
Kochał swoją żonę miłością prostą i w sposób niezwykły o tym uczuciu opowiadał. Osierocił piątkę dzieci, dwoje dorosłych i trójkę maluchów, Maćku uśmiechnij się do nas z góry...


Ikona wykonana techniką decoupage na desce dębowej.