piątek, 11 maja 2012

Awarie, remonty i inne historie

Nastał w domu trudny czas, Mieszkamy na wspólnej posesji  z teściami, to starsi ludzie już prawie po dziewięćdziesiąt lat. Ich dom równie wiekowy, więc różne rzeczy się już mają prawo przytrafić. Ostatnio okazało się że całkiem przerdzewiały rury od wody. To straszny problem bo trzeba było całą łazienkę im rozkuć, a dziadkowie jak to dziadkowie denerwują się wszystkim, bo po co im to wszystko jak oni są starzy i dobrze było jak było, im do śmierci wystarczy. Myślę że doświadczyliście choć raz podobnej sytuacji, staram się więc jak mogę żeby im trud tego remontu jakoś zminimalizować, więc czasu na robótkowanie mam niewiele.
No cóż wiosna też nie sprzyja, bo słonko świeci, ogród zaprasza do pracy, a doba jakoś nie chce się wydłużyć. Wieczorami jestem już tak zmęczona że nie chce mi się nic robić.
Chciałam więc Was przeprosić że nie nadążam za Waszymi wpisami, nie wszędzie udaję mi się zajrzeć, ale wszystkich serdecznie pozdrawiam, prezentując to co udało mi się zrobić.

kolejne mini podusie




Kotka naklamkowego


i butelkę na nalewkę, bo tylko patrzeć jak pojawią się truskawki

Dziękuję za odwiedziny i każde skrobnięte słowo, do miłego