sobota, 18 lutego 2012

Taka sobie skrzynka na skarby

     Miała być z Marylin Monroe, tak sobie zażyczyła młoda dama, no i  żeby taka babcina nie była. Wyzwanie jak dla mnie ogromne. Jak to nie mogę postarzyć?????? No nie. Jak to babcina, bądź nie babcina!!!
    No i się zaczęło, same problemy. Transfer okazał się dość duży , więc przysporzył mi trochę kłopotu, tam gdzie jest ten szalony róż miała być serwetka, która postanowiła się zmarszczyć a potem zrolować więc musiałam ją usunąć i własnoręcznie wymalować. Jest jak jest. Ciekawa jestem czy sprostałam wyzwaniu, a że jutro wędruje do swojej nowej właścicielki to ją na biegu jeszcze obfotografowałam. 




Dziękuje pięknie za to że przy mnie trwacie, komentujecie, za to że po prostu ze mną jesteście, pozdrawiam i miłej spokojnej niedzieli Wam życzę.