sobota, 4 lutego 2012

Za oknem zima, a u mnie wiosna....

No trochę przesadziłam nie wiosna, a pisankowo, nie wiadomo tak naprawdę jaka pogoda będzie gościć w czasie Świąt Wielkanocnych. Cóż wolę myśleć że iście wiosenna, mam już taki zimowstręt, że aż mnie wszystko boli jak mam wyjść z domu. Z tego co wysłuchałam, to prognozy na przyszły tydzień też nie brzmią ciekawie, niby temperatura ma się podnieść o kilka stopni ale za to ma wiać. Nie wiem już co jest gorsze. Jeszcze parę dni takiej pogody i zapadnę w sen zimowy.

Z bardziej przyjemnych spraw, raczycie mnie takimi komentarzami że aż się rumienię, nie powiem, moje ego czuje się z tym bardzo dobrze, nawet się do mnie śmieje. To zresztą chyba jedyny powód dla którego coś jeszcze robię. Tak więc dopieszczona serdecznie dziękuję za każde słowo i do miłego.