niedziela, 29 stycznia 2012

Przedbiegi

Dzisiaj byłam na zaległym imieninach mojej koleżanki, jakiś czas temu przy babskich pogaduchach zarejestrowałam, że chciałaby na Wielkanoc jajo strusie do postawienia jako dekorację, więc pomyślałam że miło będzie jej sprawić taki upominek. Wydmuszki strusie zostały mi jeszcze z ubiegłego roku, więc się zabrałam do pracy. Moja koleżanka jest miłośniczką wszystkiego co związane z morzem, słońce, plaża żeglowanie, więc pomyślałam że to moje strusie jajo nie będzie takie typowo wielkanocne, a tym samym nie trzeba będzie go chować po świętach bo może stanowić dekorację całoroczną. Nie miałam niestety podstawek do jaja, więc z braku materiałów rolę podstawi spełnił przemalowany świecznik. Tak oto powstało to jajo. Zdjęcia robiłam na biegu więc jak zwykle pozostawiają wiele do życzenia, ale trudno.




Dziękuje bardzo za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, miło jest dzielić się z Wami radością, obym nie musiała troskami. Wiem że one też są treścią życia ale tyle ich było ostatnio, że upajam się obecnym stanem póki mogę. Pozdrawiam i życzę miłej spokojnej niedzieli i owocnego tygodnia.