sobota, 29 grudnia 2012

Koniec roku

Koniec roku to dla nas pracowity okres, remanent, podsumowanie , więc nie mam zupełnie czasu ani ochoty na robótkowanie. Z zazdrością patrzę jak powstają u Was nowe wspaniałe prace. To nic też będę się  bawić w robótkowanie zaraz po Nowym Roku, ale bardzo chciałam jeszcze raz podziękować, teraz już na forum bo osobiście zrobiłam to natychmiast po otrzymaniu przesyłki
Kejti. Nie mam pojęcia czym sobie zasłużyłam ale od Kasi dostałam niezwykłą przesyłkę, serwetki, o istnieniu których nie miałam nawet pojęcia, pierniczki tak pyszne, że potem wstydziłam się dać do spróbowania swoje, własnoręcznie zrobioną śliczną zawieszkę  i trzy cudowne naczynka na przystawki, własnoręcznie zrobioną kartkę z pięknymi życzeniami i wielki kawałek serca. Zrobiło mi się wstyd. Ja o Kasi nie wysłałam nic na te Święta, co nie znaczy że o niej nie pamiętam i kiedyś też jej zrobię taką niesamowitą niespodziankę, jak już blask świec nieco przygaśnie.



To był piękny koniec roku, spotkałam się z ogromną życzliwością z Waszej strony, poznałam nowe blogi, ciekawych ludzi którzy tworzą, uczestniczyłam w ciekawych wydarzeniach. Jestem wdzięczna losowi że mi to umożliwił i gdzieś w duchu myślę sobie że to początek kolejnej drogi którą będę zmierzać.

Chciałabym już dzisiaj złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia na Nowy Rok, niech los obdzieli Was wedle potrzeb, miłością, zdrowiem, mądrością , weną i czym tylko sami zapragniecie.

Dzisiejszy zachód słońca, jeszcze nigdy nie widziałam takich barw na niebie, może to jakiś znak:)



Do miłego, pewnie już w Nowym 2013 roku

środa, 26 grudnia 2012

Spóźnione życzenia

Myślałam że zdążę Wam złożyć życzenia,   kochani  odwiedzający mojego bloga, czasem wychodzi jak wychodzi.
Dziękuję za każde miłe słowo pod poprzednim postem i choć spóźnione to naprawdę szczere i z serca płynące pragnę Wam dzisiaj życzenia złożyć.
Przed nami jeszcze cały drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia i mam nadzieję że upłynie Wam w spokoju i rodzinnej atmosferze i nie koniecznie za suto zastawionym stołem. :)))



A to co natura na święta w prezencie przyniosła



Mruczek teściów też jakoś tak wiosennie przysiadł na schodach


Jeszcze raz życzę wszystkim wszystkiego dobrego

wtorek, 18 grudnia 2012

Prawie święta


Nie mogę powiedzieć że wszystko już zrobiłam, że siedzę i czekam na święta ale z pewnością zwolniłam. Wchodząc do domu syn powiedział:
-mamo u nas już pachnie świętami, (dziecko dorosłe nie odróżnia zapachu świąt od zapachu pierników:) )
-a kiedy ugotujesz barszcz i zrobisz uszka?
- przecież wigilia jest za tydzień mam czas.
- no a pierogi?
- jak posprzątasz wreszcie pokój, jak się domyślacie to najlepszy sposób żeby opędzić się od natrętnych pytań. Młody zmył się i robił wszystko żeby tylko nie trafić na mnie na swojej drodze.
Miałam spokojną głowę i mogłam się snuć po domu i przymierzać kolejne dekoracje, te moje i te które dzięki Wam zagościły w moim domu.
Muszę Wam powiedzieć że mnóstwo ciepłych uczuć krążyło wokół Was, bo jakże by inaczej, gdzie się nie obrócę tam ślad Waszej obecności.

Szopka od Juty


 Wianek od Beaty

Śnieżynki od Ewkiki 




Kartki od Anstahe, Trilli, Janeczki a w lustrze odbija się bombka Uli, cieszę się że będziecie ze mną w te Święta.




Jeszcze jedna bombka popełniona prze mnie

 stroik co zamienił materiałowe różyczki na choinkę



I mój Leoś który  przygląda się zaniepokojony moimi tańcami z aparatem :)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie, myślę że uda mi się jeszcze jeden post do świąt napisać, póki co do miłego.

piątek, 14 grudnia 2012

Duperelki

Rodzina raczej była przyzwyczajona do bombek, więc dla odmiany  machnęłam wianki, bombki były w zeszłym roku i dwa lata temu,  mam jeszcze parę drobiazgów do zrobienia chciałabym w przyszłym tygodniu zająć się już tylko domem, czas nieubłaganie goni a ja się prawie potykam o własne stopy, ale każdego dnia w tym tygodniu spotkało mnie coś bardzo miłego, więc mimo natłoku pracy, cieszę się miłymi spotkaniami i podarunkami jakie na mnie spadały.
A wczoraj zapukał do mnie ulubiony pan listonosz i zobaczcie co przyniósł:))))
Ula z bloga "Przyjemne z pożytecznym" obdarowała mnie taką cudowną bombką jest ogromna i przepiękna
ale jestem szczęściarą:)



To moje wytwory niektóre są nie po mojemu ale też nie dla mnie więc rozrzut tematyczny będzie ogromny:)))
Pierwszy  wianek to styropianowe koło wyklejone serwetką, minimalistyczne.



Drugi na tej samej bazie, owinięty kawałkiem podszewki nie pamiętam w jakim celu  kupionej ale kawałek został więc go wykorzystałam , klejem w pistolecie ponaklejałam serduszka z masy porcelanowej  kilka gałązek jodły co  samochód wysoki oberwał sąsiadom i styropianowe kule własnej produkcji.


 Trzeci na tej samej bazie z brudno różowym lnem,też resztka mi została od czegoś, czego w dodatku nie pamiętam, resztę znacie:) Ot i wszystko co udało mi się zrobić w tym tygodniu, niewiele ale przecież oprócz robótek toczy się normalne życie:)
Przesyłam wszystkim gorące uściski bo mróz na dworze, witam nowych gości co przytulili się do mojego bloga i życzę wszystkim spokojnego weekendu.

wtorek, 11 grudnia 2012

Trudny powrót

Jakoś nie mogę się zupełnie pozbierać po tym kiermaszu, nie mogę się wyspać, zorganizować, zupełnie obsiadłam a tu niedługo święta. Nie mam siły, ratunku!!!!
Kto mi da kopniaka i poruszy żebym coś znowu zaczęła robić, nawet nie mogłam się zebrać żeby wyklikać te parę zdań i pewnie długo jeszcze nie dałabym znaku życia gdyby nie pewna miła niespodzianka, ale o tym za chwilę
W nocy przed kiermaszem jeszcze spłodziłam kolejne bułeczki już nie takie smakowite bo i kolorystyka nieco inna bardziej dostosowana do mojego mieszkania, pomyślałam sobie że w razie czego bardzo dobrze się wkomponują w mój ulubiony szary klimat.
część to mój pomysł a te esy floresy odgapiłam od Oxi bo bardzo mnie urzekły jej bombki, moje co prawda są tylko kulkami na stół jako dekoracja, ale pomysł jest ściągnięty.


Nawet nie zapytałam czy mogę? Trudno teraz najwyżej dostanę po uszach:)

Impreza była udana acz strasznie męcząca, hałas jakoś bardzo źle na mnie działa więc jeszcze dzisiaj wszystko mi w uszach dzwoni:) parę zdjęć na dowód że brałam udział w tym przedsięwzięciu:) w dodatku w doborowym towarzystwie bo tuż obok pilnowała mnie dobra dusza Beatka ze swoimi cudnymi wiankami lalkami i innymi cudnoiściami




Niestety nie dało się więcej zdjęć zrobić bo cały czas było tłoczno.
A na koniec chciałam się pochwalić i baaaaaaaaardzo podziękować za piękną kartę z życzeniami od Anstahe i wiecie co nigdy wcześniej nie dostałam takiej kartki, jestem zauroczona, stoi sobie teraz na kominku z kartką od Ewci i jakoś bardzo się polubiły, tworzą piękny świąteczny klimat.



Danusiu bardzo dziękuję tak mi się ciepło na sercu zrobiło:) muszę ruszyć w świat nadrobić parę zaległych spotkań nie wiem kiedy znowu się odezwę, dziękuję że nadal do mnie zaglądacie i do miłego.



piątek, 7 grudnia 2012

Anielska kapela

To już chyba ostatnie prace jakie udało mi się zrobić, jutro muszę jeszcze zrobić porządek z tym całym majdanem. A pojutrze wyruszamy na imprezę.


Chętnych oczywiście zapraszam

Więcej informacji po kliknięciu na link:)
Gwiazdobranie



Witamy i zapraszamy do udziału w Jarmarku!


Witamy i zapraszamy do udziału w Jarmarku! Witamy i zapraszamy do udziału w Jarmarku!
9 grudnia 2012 godz.13.00 – 19.00
Gwiazdobranie i Dawanie
czyli VI Przedgwiazdkowy Jarmark Ogólnojózkowy
Aula Gimnazjum nr 1
ul. Leśna 39 
Józefów

W biegu

Nie będę nic pisać bo bym zaczęła jęczeć:) co chciałaś to masz.




Pozdrawiam Was cieplutko:)

środa, 5 grudnia 2012

Oj się dzieję !!!!!!!!

Dużo pracuję jak większość  z Was zapewne przed świętami. M śmieje się, że trzeba będzie mnie wysłać na rehabilitacje po tym wszystkim, więc jaki jest sens takiej pracy. " Nie mogłaś zrobić kilka sztuk dla siebie i na prezenty?". Przesłałam  M mrożące spojrzenie więc wolał więcej nie komentować, ale wiem że w duchu czeka kiedy to zamieszanie wypłynie z domu a ja wrócę na łono rodziny.
Dość prywaty to co wyszło z pracowni:
Choinka z gazy - łatwa do zrobienia, tuba z brystolu, gaza moczona w vikolu pół na pół z wodą przesuszona i drapowana na stożku, ozdobiona dekoracjami z masy porcelanowej.




Kolejne niepokorne aniołki:)


Zawieszki


 I deser którym, życie mi umiliła Ewkiki śnieżynki które zawisną na oknie, kartka z życzeniami  i wiecie co? 
Ewcia doszła do wniosku że trzeba mnie dokarmić i napoić więc ku wielkiej mojej uciesze dołożyła cudownie pachnące i wyglądające ciasteczka własnej roboty, kawkę herbatkę, teraz mogę pracować dalej. Ewciu właśnie popijam kawkę i podjadam ciasteczka są pyszne. Ściskam Cię serdecznie dziewczyno kochana.

Wybaczcie jeśli nie wszędzie udaje mi się zostawić słowo staram się chociaż zaglądać reszta  po niedzieli, do miłego.

wtorek, 4 grudnia 2012

Czy ja pisałam że nie lubię czerwonego koloru?

No nie lubię, ale w takim wydaniu nawet mi się podoba, wybaczcie że nie odpisuję na komentarze to się zmieni po niedzieli na razie tylko tyle, pozdrawiam zaglądających i komentujących cierpliwych i obecnych , do miłego.


poniedziałek, 3 grudnia 2012

niedziela, 2 grudnia 2012

Co za bałagan, czy ktoś wie kiedy to się skończy?

Koniec świata, dzisiaj moja sąsiadka wpadła dopytać jak z dziećmi ma robić choinki z gazy, ja oczywiście buszowałam w pracowni, (M przygotowywał dzisiaj obiad bo tylko we dwoje urzędowaliśmy) i słyszę jak dopytuje czy jestem w domu. Zapadła cisza ciężkie westchnienie i odpowiedź- jak zwykle na górze, zanim zdążyłam zareagować sąsiadka stała tuż obok a do mojej pracowni nie dało się wejść, co  za wstyd:(  ale właśnie kończyłam zawieszki, jedne materiałowe drugie z masy porcelanowej, które robiłam do torebek do pakowania niby moich wytworów:)




No cóż jeszcze z tym bałaganem trzeba będzie pożyć, życzę wszystkim miłego spokojnego tygodnia, u mnie z pewnością spokojny to on nie będzie :))