piątek, 16 listopada 2012

Znowu bombki

Witajcie moi mili, obiecałam że napiszę jak tę czerwoną bombkę zrobiłam, nic prostszego: do szklanej bombki przykleiłam reniferki zrobione dziurkaczem zupełnie w innym celu (moja Beatka powycinała mi je z przesłaniem -rób kartki, a że ja nie karteczkowa to myślałam jak te cuda wykorzystać no i padło na bombki)
potem zrobiłam reliefy, to z kolei zasługa Oxi i mojego zachwytu nad jej pracami, całość zamalowałam czerwoną farbą, przyprószyłam białą i to wszystko:)
Podobnie zrobiłam kolejną bombkę tyle że wykorzystałam do niej motyw serwetkowy, moje koleżanki nazywają te bombki rybim okiem:)zupełnie nie wiem czemu.




Po za tym z potrzeby serca machnęłam sobie bombeczkę z brokacikiem i konturówką na papierze ryżowym i bardzo mnie ucieszyła taka zwyczajna bombka takie  robiłam 5 lat temu:)
Ciekawe czy teraz też takie ktoś robi, może warto przypomnieć.


Powiem Wam że bardzo mnie zdziwiła reakcja na tę czerwoną bombkę nie spodziewałam się że może się spodobać i tak licznie wyrazicie opinię na jej temat. Serdecznie wam dziękuję. Pozdrawiam  i do miłego.

20 komentarzy:

  1. łał...cudne te bombki - zachwycające!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie bombki są śliczne. Pierwsza ma świetny motyw. Druga jest także efektowna, ja pewnie od takiej zaczynałabym przygodę z bombkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow...piękne bombeczki, bardzo eleganckie

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne!Te gwiazdki...Cała po prostu idealna! Kwiatowa też dopracowana.Asiu...cudne są!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś ta "zwyczajna" bombka podoba mi się najbardziej :)
    Bardzo ładne kwiatki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwsza bombka cudnej urody! bardzo podoba mi się ten motyw! tył pięknie przyozdobiony! cudnie Ci bombki wychodzą...
    a ta wspominkowa bombka, swoisty powrót do przeszłości - dla Ciebie na pewno sentymentalna, mi się podoba, skromna i piękna w swej prostocie :)
    a czerwona bombeczka z poprzedniego postu nietuzinkowa, więc nie dziw się, że tyle osób się zainteresowało nią :D mi też się podoba, kreatywna z Ciebie osóbka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne bombki. Jelenie chyba najfajniejsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta z poprzedniego posta, czyli czerwona z reniferkami, jest po prostu urzeczowieniem nordyckich swiat - tak to sobie ja wlasnie wyobrazam - Boze Narodzenie gdzies na polnocy Laponi :)
    A w dzisiejszym poscie zachwycilo mnie zarowno "rybie oko" jak i ta z papieru ryzowego, a ta w brazach to zapewne w wiekszym gronie staje sie szczytem prostej ale efketownej elegancji.
    U mnie na kuchennym stole leza trzy kupione , jeszcze nie ozdobione "rybie oczy" a ja ciagle nie wiem co mam wymyslec, jaki kolor wybrac i jaki styl....no mam klopot, ostatnio jakos mnie coraz czesciej takie "stany niewazkosci" podejmowania decyzji, dopadaja.
    Mam nadzieje ze do swiat zdaze ;) Pozdrawiam i na kolejne cuda czekam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Są śliczne. Na tej pierwszej bardzo podoba mi się ten motyw.Ale przyznam Ci się ,że jakoś mnie sentyment ciągnie do tej ostatniej:))))Ma ona jak dla mnie tyle uroku:)))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękności:) Lubię Twoją różnorodność w tworzeniu:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. piekne bombki pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  12. Joasiu, bombki są cudowne. Oczywiście powtarzać się będę pisząc, że każda wypieszczona i wypracowana co do kropeczki. Ja najbardziej polubiłam tę z poprzedniego posta z motywami dziecięcymi. To takie trochę baśniowe ilustracje, a ja uwielbiałam w święta oglądać Królową Śniegu - Kaja i Gerdę. Ten czas przenosi nas w magiczny świat, ja tak lubię. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
    PS. Kartek ma być...300:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj u Ciebie to istna kopalnia różnych technik ozdabiania...i co jedna to ładniejsza.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że mnie nie widzisz jak czytam ten post! Mówię Ci - pękam z dumy :)))
    Przepiękne bombki! Dla mnie faworytka ta czerwona i brązowa z rybim okiem. CUDOWNE!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękna ta kwiatkowa, taka subtelna i wiosenna:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiekne sa Twoje bombki, z rybim okiem nie spotkalam sie osobiscie :) u ciebie wyglada ona niesamowicie :) Podziwiam za precyzję i starannosc, i oczywiscie pomysly :) Ryzowa w kwiaty ma cos w sobie - i nie przejmowalabym sie trendami, wszak bombka to element choinki, gdzie trendy sie moga mieszac ;) pozdrawiam cieplo, eeda

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.