poniedziałek, 22 października 2012

Kolejne aniołki

Świeżutkie jeszcze ciepłe, dopiero wyjęte spod maszyny, wrzucam zdjęcia i idę spać bo poprzedniej nocy spałam tylko 4 godziny, chyba zmiany w pogodzie.Jesteście niesamowici, chciałam bardzo Wam podziękować za te przemiłe komentarze dotyczące moich podkładek, chciałam się tylko wytłumaczyć ze malowałam je patrząc na obrazek, wybrałam sobie jego fragment i próbowałam odtworzyć, ale może kiedyś będę malować z natury, jak się lepiej nauczę:)

 A to kolejne aniołki -  w szlafmycy



I pieluszkowy

Ten pieluszkowy nie wyszedł tak jak planowałam, ale trudno.

Miło mi bardzo że kolejni blogowicze postanowili zaglądać w moje progi, witam i proszę rozgośćcie się.


46 komentarzy:

  1. Ten pieluszkowy jest slodki, ja bym jeszcze nad jego forma (mala nadwaga ;) popracowala i zrobila kolejne, bo jest naprawde przeslodki. Mozna zrobic np. rozowe i niebieskie, czyli jak my to lubimy chlopczyka i dziewczynke. Takie aniolki to i na choince dobrze i ciekawie by sie prezentowaly:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację musi troskę zrzucić masy, wieczorem przeprowadzę kurację odchudzającą:)

      Usuń
  2. Jesteś skarbnicą pomysłów! Ten w szlafmycy wygląda trochę jak Ebenezer Scrooge,którego uwielbiam! No i ten pieluszkowy jaki cudny...te nóżeczki takie słodziutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabinka ma rację trochę jest nieproporcjonalny muszę popracować nad tymi dzidziusiami.:)

      Usuń
  3. Cudne! Oba są urocze, ten pierwszy ma śliczniutkie wdzianko, a drugi niesamowite nóżki, rączki, buźkę. Czekam na kolejne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Asia, Ty i Twoje pomysły...no brak słów!! Przesłodkie Aniołki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad maluchem muszę popracować:( taki przyciężki troszkę

      Usuń
  5. Świetne aniołki :-)
    Cudne po prostu :-) Nie będę oryginalna - genialny pomysł :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamonku, a czemu one mają takie jakieś niesamowicie grube i nisko zawieszone pupska? Mnie się ich wygląd kłóci całkowicie z moim wyobrażeniem aniołków, które wg mnie, są eteryczne, wiotkie, unoszące się nie tylko dlatego,że mają skrzydła.No albo są to malutkie, słodkie bobaski z loczkami. Sam ubiór jest dla mnie OK, ale te pupo/uda jakoś przyciężkie.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabell przecież wiesz jak ja wyglądam, a skoro się tworzy na obraz i podobieństwo to jak mają wyglądać:)
      Buziaki

      Usuń
    2. Skarbie, wiem jak wyglądasz, ale nie przypominam sobie u Ciebie takich rozdętych "dołów". Chyba byłaś w gabinecie krzywych luster ostatnio, skoro tak się widzisz. Masz wszystko na miejscu i jak trzeba, więc dlaczego tak ukarałaś te aniołki????
      Buziaczki, moja Miła;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny aniołek szlafmycowy :)

    mój poprzedni komentarz zawierał błąd więc go skasowałam i myślałam,że całkiem zniknie a okazuje się,że wyszły dwa komentarze :)
    pozdrawiam Beata :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się zdarza, dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Aniołki są bardzo fajne. Teraz jest dobry okres na tworzenie ich. Ja ulepiłam z masy solnej i dzisiaj chyba zabiorę się za malowanie. Też mi nie wyszedł aniołek taki jak planowałam, ale może po ozdobieniu będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, po malowaniu zyska wdzięk i czar:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wiem że pieluszkowy wymaga korekty, ale co tam

      Usuń
    2. A przestań! One mi się kojarzą z laleczką, którą kiedyś miałam, z takim dzidziusiem z szytym brzuszkiem wielkości dłoni. A guma z której zrobione były kończyny i głowa tak fajnie pachniały... Szkoda, że tak jak wszystkie moje zabawki wylądowała w bliżej nie znanym miejscu:(

      Usuń
  11. Ten pieluszkowy jest rozbrajający:))))) napatrzeć się na niego nie mogę!!!
    mi takie grubiutkie się podobają, są oryginalne i przez to wyjątkowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś jedną z niewielu osób której się podoba pieluszkowy, chyba jednak muszę gościa trochę odchudzić:)

      Usuń
  12. Oj są słodkie, ten w pampersiku też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu trzeba mu zmienić pieluszkę, a może brzuszek mu tak urósł bo za bardzo się najadł:)

      Usuń
  13. ten w kraciastym ubranku świetnie się prezentuje, a w pieluszce rozbrajający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie wesoła choinka, przynajmniej te prace są radosne:)

      Usuń
    2. ha! czyli można :) poza tym uważam, że Twoja herbaciarka z poniższego postu jest optymistyczna :) O!

      Usuń
  14. Choinka będzie rewelacyjna z tymi aniołkami, pokaż ją nam koniecznie! Ten szlafmycowy mnie rozbroił. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu wybacz mój hurtowy komentarz,ale mam teraz niewesoły okres i jakoś przegapiłam Twoje piękne prace.Podkładki są bardzo ładne,a aniołki to już mistrzostwo.Zarówno pieluszkowy jak i w szlafmycy jest urzekający:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu wybaczam, mam tylko nadzieję że wszystko w porządku u Ciebie

      Usuń
  16. oba sa przecudne ten z pielucha pwalający super pomysł pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna są oba, ale pieluszkowy mnie powalił - super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że Ci się podoba, pracuję nad kolejnym

      Usuń
  18. ooooooooo ktoś tu zmienił czcionkę:)
    aniołki sąurocze, ten pieluszkowy bardzo fajny, myslę, że jak komuś się dzidzia rodzi to taki prezent jest super. co do Twojego malowania to ja nadal jestem pod wielkim wrażeniem, ciekawe kiedyś jakiś większy obraz powstanie... ja akurat do malowania czy rysowania to nie mam w ogóle talentu, mogę patrzeć na obrazek i nic z tego nie wychodzi. takie lewe mam dwie łapki więc tym bardziej chętnie u Ciebie popodziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pan bloger tak się rządzi i sam sobie zmienia ustawienia. Aniu one są malutkie mają 12 cm wysokości, co do malowanie to zobaczymy co z tego wyjdzie. na to trzeba mieć czas,a ja go stale poszukuję:)

      Usuń
  19. Ale kapitalne , a na tego w szlafmycy to nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bobasek ma fajne nóżki :)
    Aniołek czerwony dla mnie bardzo kojarzy się ze Świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje aniołki są kapitalne!!! Zdjęcia ich oglądałam z wielkim uśmiechem na twarzy:)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie no, bobas wymiata, ogromnie pocieszny :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.