poniedziałek, 29 października 2012

Jak to na stare lata człowiek dziecinnieje

Tak sobie myślę że człowiek w swoim życiu przechodzi różne etapy, Najpierw dorasta i rozwija się, zdobywa nowe umiejętności, jest głodny świata, potem jest okres stagnacji i wyciszenia, kiedy życie się poukłada już na konkretnych półkach, osiąga jakąś stabilizacje, odchowa dzieci, a na koniec dziecinnieje, wzrusza się byle czym, szuka ciepłych kapci i zaczyna wracać do albumów i zabawek.


Ale czy to ma jakieś znaczenie kiedy robienie zabawek cieszy i jest terapią na szare dni.
Życzę Wam moi mili z serca miłego tygodnia z uśmiechem wbrew pogodzie.

45 komentarzy:

  1. Kazda pogoda jest dobra, tylko wystarczy ubrac "majtasy do kolan" i juz bedzie czlowiekowi cieplej ;)
    A tak nawiazujac do Twojego postu, to wiesz - chyba masz racje. Ja tez zastanawialam sie czy przypadkiem nie zdziecinnialam, albo cofam sie w rozwoju co z biegiem lat na to samo wychodzi.
    Ale chyba o to wlasnie chodzi, o wyciszenie sie, o znalezienie wlasnego, spokojnego kata, o zadowalanie sie malymi przyjemnosciami...Pozdrawiam i dobranoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam że o tej porze tylko ja jeszcze coś robię, Sabinko widzisz, doba za krótka. W majtasy to poubieram te moje cudaki:)

      Usuń
  2. Dzięki za trochę uśmiechu z samego rana:) Dobrze, że tworzenie zabawek sprawia Ci tyle radości, bo potem jeszcze lepiej się je ogląda. Są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu jeśli się uśmiechnęłaś to cel został osiągnięty:)

      Usuń
  3. Oj tam, oj tam od razu starość i dziecinnienie:)))))) To się nazywa Kochana RADOŚĆ z ŻYCIA:)))))I jest terapią na szare dni, jak to pięknie napisałaś:)
    Wzruszałam i wzruszam się przez całe swoje życie.Kapci (tych ciepłych)chyba nigdy nie będę szukała, no może tych wygodnych:))))I do albumów nie mam jakoś czasu zaglądać tak często jak bym chciała.
    A cudowny pomysł z tymi przepięknymi serduszkami które dzięki Tobie mogę podziwiać, to wynik Twojego bogatego wnętrza i wspaniałej wyobraźni, a nie żadnego dziecinnienia:))
    No chyba,że już tak zdziecinniałam (czego nie wykluczam), że nie potrafię inaczej pewnych rzeczy postrzegać:)))))))))
    A bałwan przed oknem ma się świetnie i póki co nie widzę aby miał zamiar się gdzieś wybierać.Tym bardziej ,że temperatura za oknem jest jego sprzymierzeńcem:(((((
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutko te ciepłe pozdrowienia przyjmuję z nadzieją spełnienia, nie znoszę upałów i mrozu i nie wiem czego bardziej, wiem że wygląda na to że nic mi nie pasuje ale tak nie jest, a tak poza tym cieszę się że Ci się moje cudaczki podobają i idę szyć kolejne:)(mimo że nie powinnam)

      Usuń
  4. Ja to juz "zdziecinniałam "na całego ;))Ale co tam ,ważne ,żeby nam sprawiało to radość :)
    A te serduszka -aniołki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do starości to Ci Kochna jeszcze baaaardzo daleko, a zabawki robisz, bo jesteś w tym świetna!!!! Te serducha są takie słodkie, śliczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. No piękne serducha, ale przecież Ty stara nie jesteś ;) A w każdym z nas jest dziecko ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z dziewczynami - gdzie ta starość...?
    Serduszka - cudne :-) Cudne mają miny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na te serduszka i ja uśmiechnęłam się pod nosem:-)
    no no no...Ty to masz pomysły! :)
    serduszka wyglądają rewelacyjnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamonku, one są przesłodkie!!!A najważniejsze, że masz pomysły, że je realizujesz i dopóki człowiek coś tworzy to nie jest stary. Pomijam już fakt,że metrykalnie też nie można Cię do "starych" zaliczyć. Powiedz mi, czy widzisz jakąś różnicę w przyjemności z tworzenia np. nowej torebki, szalika czy też poszewki na poduszkę? Stworzenie zabawki lub ozdobnego drobiazgu, który oko cieszy daje przecież taką samą radość i satysfakcję i nie żadnego znaczenia przydatność takiej rzeczy.Należysz do tej uprzywilejowanej grupy, który umie tworzyć i tego się trzymaj. Pomyśl - moje wytworki nikomu do niczego nie są potrzebne, a bawię się nimi jak dziecko i nie mam o to sama do siebie pretensji.
    Buziaczki, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie są potrzebne, Anabell no wiesz.Właśnie nadal nie mogę wyjść z podziwu po ostatnich odwiedzinach:)Ale racja, że trzeba sobie sprawiać radość. M powiedział że dawno nic mnie tak nie bawiło jak te maluchy, kibicuje mi jak na meczu piłkarskim, zagląda mi przez ręce żeby zobaczyć co robię:)

      Usuń
  10. Ależ jaka starość??? Jak dla mnie liczy się radość tworzenia! I guzik mnie obchodzi czy to będą różowe serduszka czy czarna bombka, ważne że robiąc ich uśmiechamy się :) Twoje serduszkowe aniołki są takie słodkie, wywołują uśmiech i cieszą oko! No i pomysł przedni, jeszcze czegoś takiego nie widziałam :)
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oksanko wywołałaś tą moją zabawę i bardzo Ci jestem wdzięczna, serduszka to też mój pomysł, nie ściągnęłam go, po prostu bazowałam na aniołkach, zmieniłam im tylko korpusiki:)
      Najważniejsze że tyle osób się od rana do nich uśmiechnęło.

      Usuń
  11. :)) cudne,,czyli wróciłaś do zdrowia..:)..zebrał nam się temat o dzieciństwie..,he,he..Dziękuję za optymistyczną prognozę pogody ! Od razu lepiej na duszy..Pozdrawiam ciepło w mroźny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne te zawieszki. Ja bardzo się cieszę, że mam teraz czas na tworzenie różnych rzeczy. Sprawia mi to dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjne te serducha z główkami... ślicznoty po prostu i bardzo ciekawe do tego. A ja jakoś boję się gotowania tej masy i nie mogę się zabrać. Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko tego gotowania to jest chwila nawet trudno to nazwać gotowaniem, a przy Twoich zdolnościach na pewno powstały by cuda:)

      Usuń
  14. Asiu...po prostu niektórym z nas udało się zachować tą część dziecka w sobie i nie wstydzimy się jej pokazać :) I to jest piękne!
    A Twoja dzisiejsza prezentacja jest nieprawdopodobnie piękna!Jakie słodkie serducha!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu Ty to potrafisz pogłaskać po głowie. Buziaczki

      Usuń
  15. masz świetne pomysły! myślę, że to piękne mieć w sobie odrobinę dziecka... przez całe życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mi tak ta masa podpasowała i tak poszło, jeszcze niedawno nie mogłam patrzeć na maszynę do szycia, dzisiaj ją uwielbiam. To pewnie dlatego dziadkowie lepiej dogadują się z wnukami niż z dziećmi:)

      Usuń
  16. Fajny pomysł na wywołanie uśmiechu i u dziecka i u dorosłego.Uroczy pomysł na serducho z wesołymi ludkami.Kolorki bardzo energetyczne.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Superanckie, te wystające czuprynki są rozbrajające!

    OdpowiedzUsuń
  18. ach cudne te sreduszka sa pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja tam myślę, że to piękno rozczula a nie, że to tylko wiek daje wzruszenie! serduszka przeurocze:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak myślę,że wewnętrzne Dziecko ma odwagę się uzewnętrznić, gdy Dorosły i Rodzic nabiorą z wiekiem rozumu, tak było w moim przypadku. W każdym razie takie dziecinnienie i takie fajne pomysły jak Twoje to daj Boże każdemu.

    OdpowiedzUsuń
  21. I chyba nas bardziej cieszą te nasze zwykłe zabawki niz nasze wnuki,ktore mają taki natłok zabawek i wrażń,ze nie potrafią się na niczym skupić,ani do niczego przywiązać.Ja jako mała dziewczynka miałam gumowa kaczuszkę i pamiętam ja do dziś... A ileż zabaw razem przeżyłyśny...

    OdpowiedzUsuń
  22. A tam zaraz stare lata :)) Dobrze jak człowiek ma w sobie odrobinę dziecka, coś go jeszcze cieszy,dostrzega kolory,nie robi się zgorzkniały :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj podziwiam i podziwiam...czas kiedy Ty znajdujesz czas na to wszystko.Twoje "zabawki"cieszą oko, a posty zawsze są z duzą dawką optymizmu.No tak Bo Ty Optymistka Jesteś;-)Mnie dosłownie chwyciły za serce te zabaweczki.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.