piątek, 24 sierpnia 2012

Jak dobrze że piszecie komentarze

Przede wszystkim chciałam bardzo podziękować Ewkiki za komentarz zostawiony pod poprzednim postem, tak bardzo byłam zapędzona w tym co robię że zapomniałam o co mi właściwie chodzi i było by pewnie tak nadal gdyby nie chwila zastanowienia po przeczytaniu Ewci komentarza, dlatego jest takie ważne żeby w komentarzach pisać to co naprawdę się czuje. Czasem traci się intuicję i robi coś głupiego nie do końca przemyślanego, ale żeby wrócić na właściwy tor, trzeba mieć tego świadomość.
Ewciu kłaniam się nisko dzięki za to wiadro zimnej wody i prezentuje tę właściwą wersje mojej komody, na drugą trzeba będzie chwilę poczekać skończyła mi się farba :)



Muszę jeszcze  trochę pociągnąć patyną, przyciemniłam okucia i odetchnęłam z ulgą, życzę wszystkim spokojnego weekendu

30 komentarzy:

  1. Joasiu! Ja wcale nie chciałam kubła zimnej wody na Ciebie wylewać! W końcu o gustach się nie dyskutuje.......
    Ale teraz podoba mi się bardziej, jest śliczna i w całej okazałości można podziwiać jej kształty i okucia:).
    Buziaki, w poniedziałek powinien być listonosz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu wiem że nie chciałaś ale dobrze wyszło, nie można zbyt ostro wychodzić za ramy pewnego założenia skoro zrobiło się jakiś krok dość duży w jednym kierunku to nie bardzo można skręcać o 180 stopni bo się można wyłożyć, a Ty po prostu mi to uświadomiłaś.

      Czekam na moją karteczkę z utęsknieniem :)

      Usuń
  2. A wiesz, że i mnie teraz podoba się bardziej, choć uprzednio też była fajna. Teraz jest bardziej wyrazista i w ogóle super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednia wersja też mi się podobała, tylko że kłóciła się z całością , trzeba było przyjąć jakiś pomysł na całość, a ta poprzednia wersja wychodziła z ram :)nie dała się zaakceptować

      Usuń
  3. śliczna rogówka, ogromnie mi się podoba .)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie,delikatnie i świeżo...Nie umiałabym chyba zabrać się za zmianę mebelka.Bałabym się że coś zrobię nie tak.Ty dokonałaś cudownej przemiany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu strach ma wielkie oczy też się bałam, ale wiem że masz duże poczucie estetyki i potrafisz przecież władać wałkiem, szlifierka jest też pomocnym narzędziem i dość prostym w obsłudze, z pewnością byś sobie poradziła

      Usuń
  5. No to ja szczerze Asiu napiszę i mam nadzieję,że się nie pogniewasz,że mnie osobiście wersja "barokowa" podobała się ciut bardziej,choć i błękitnej nie można odmówić uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu sęk w tym że ta tworzy całość, z meblami wcześniej pomalowanymi. Nie gniewam się bo nie ma o co. Cieszę się że wyrażasz własne opinie bo przecież o to chodzi, wystawiamy się w jakimś sensie na widok publiczny, tym samym poddajemy ocenie i każdy ma prawo do własnej :)
    Tamta też mi się podobała, tylko że nie grała z całością, a dotarło to do mnie po komentarzu Ewy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz Mamonku,ta wersja bardziej mi się podoba. Może tamta była bardziej odlotowa, no ale odstawała kolorystycznie od tej drugiej komody. O ile ściany mogą być bardzo różne kolorystycznie, o tyle meble raczej nie.Przynajmniej w moim wąskim pojęciu.Poza tym ten kolor bardziej eksponuje jej kształt.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Anabell, mimo że nie stoją w jednym pomieszczeniu, to chciałam zachować podobny styl i kolorystykę na całym poziomie, teraz zdecydowanie lepiej współgra z pozostałymi pomieszczeniami.
      Myślałam, że jesteś nad morzem, chyba że jesteś?
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. W takiej wersji prezentuje się wspaniale! Śliczny jest kolor! Nie byłam nigdy przekonana do szarości, ale oglądając Twoje mebelki zmieniłam zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. działasz Kobieto w ekspresowym tempie... już byłabym skłonna pomyśleć, że dwa podobne komplety zrobiłaś, a Ty jeden pozmieniałaś :))
    obie wersje fajne, wszystko zależy do jakiego pomieszczenia je wpasowujesz :)
    ładna nowa odsłona bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. :) ładnie..juz pisałam ze ten szary mi się podoba..:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to dobrze ze nie skomentowalam poprzedniego postu, (lezalam z goraczka i letnia grypa w lozku brrrr...okropienstwo..oslabia czlowieka totalnie), bo teraz moge spokojnie obejrzec efekt poprzedni czyli tymczasowy i obecny. Zawsze chcialam miec srebrna komode, odkad kilka late temu zobaczylam takowa w Hiszpanii- milosc od pierwszego wejrzenia, ale odeszlam od tego pomyslu, wlasnie dlatego, ze musialabym za duzo zmienic a to byloby za kosztowne i dla jednej komody sie nie oplaca. Srebrne meble potrzebuja, duzo koronek, krysztalu, szkla, najlepiej stali szlachetnej jako towarzystwa, do tego, bieli, szarosci itd...
    Uwazam ze komoda w kolorze szarym jest teraz o wiele lepsza, mozesz lepiej dopasowac dodatki, masz wiekszy wybor, a na komodzie mozesz postawic np. jakas stara, srebrna patere na delikatnej, koronkowej serwetce i tez bedzie piekny efekt ze srebrem w tle... :)
    Pozdrawiam...doslownie ,pa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z podobnych względów przemalowałam swoją, Sabinko tak mi przykro że znowu zachorowałaś, rozumiem że wyjeżdżasz?
    Pozdrawiam Cię zatem serdecznie i do miłego

    OdpowiedzUsuń
  13. szalona kobieta... podziwiam niezmiennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, od razu szalona, Beatko pozdrawiam

      Usuń
  14. Asiu teraz jest naprawdę piękna. Nabrała lekkości i po prostu odmłodniała. Podziwiam to Twoje malowanie, bo jest takie dokładne i równiutkie. A lampa cudna:) Pozdrawiam cieplutko i do zobaczenia. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniu tak jest znacznie lepiej, na żywo jest jeszcze inna w odbiorze ale mam nadzieję że będziesz mogła się wkrótce o tym przekonać.

      Usuń
  15. Coś w tym jest, bo teraz komoda wygląda lepiej, tzn. jest bardziej w moim stylu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko w moim też, zeszło ze mnie powietrze. Przegadamy to przy najbliższej okazji

      Usuń
  16. Ogarnęłam się po urlopie i z przyjemnością odwiedzam nowe miejsca;) Dziękuję za wizytę, mam nadzieję, że reszta moich wytworów Cię nie odstraszyła i jeszcze do mnie zajrzysz. Mi bardzo podoba się Twój blog - robisz rzeczy których ja nie umiem, więc podziwiam tym bardziej, tryskasz energią, wprost zarażasz takim dobrym nastrojem;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam różne nastroje, jak to kobieta, mam nadzieję że nie zrażę cię któregoś dnia jak zacznę smęcić :)

      Usuń
  17. Mamonku, skoro odetchnęłaś z ulgą, to i ja oddycham:))) Wszystkie wersje komody są fajne, ale najważniejszy Twój głęboki oddech:)) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow wróciłaś hura!!!! jak mi brakowało Twoich komentarzy

      Usuń
  18. Komoda naprawdę ładna , śliczna:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie na CANDY:) , będzie mi miło .

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudna narożnikowa komódka ;) Po przeróbce wygląda jeszcze piękniej !!!! Kocham meble z duszą, a "ona" na pewno ja ma!!!!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.