sobota, 28 lipca 2012

Lniany naszyjnik i pogodowe szaleństwa

Znowu przyszły upały, w których nie potrafię funkcjonować, wiem że są wakacje, że większość z Was się cieszy ciepełkiem, ale co ja mam począć? Po wyjściu z domu dostaje takiego bólu głowy że mnie aż mdli, oddycham jak wyłowiony karp (nie ubliżając karpiowi). Na szczęście niebo się zlitowało trochę nade mną i wycisnęło z jednej z chmur trochę deszczu. Dookoła świeciło słońce a nade mną padał deszcz. Myślę że to mój anioł stróż się ulitował, M też się ulitował i nie chciał obiadu więc jakoś przetrwałam.


Za to wieczór przynosi ukojenie, nawet udało mi się zrobić taki letni naszyjnik . W roli głównej sznurek lniany, dysk ceramiczny i szklane czeskie koraliki (do złudzenia przypominają ceramikę)


Dziękuję że zaglądacie, życzę wszystkim miłego spokojnego weekendu. Jakoś na ludziu wygląda lepiej :)

43 komentarze:

  1. Rzeczywiście pogoda jest dziwna. Ostatnio u nas pojawiły się mgły iście sierpniowo-wrześniowe.....
    A Ty widać jesteś szczególnie wrażliwa!
    Naszyjnik jest śliczny, ascetyczny a może nawet trochę indiański:). I bez ludzia się broni!
    Dobrych dni i pogody w sam raz życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa dzięki, już od rana zabarykadowałam się w domu i nie mam zamiaru do wieczora wychodzić. Metryka się kłania :)

      Usuń
  2. Asiu ja tez nie jestem zwolennikiem upałów.Jak była ostatnia fala upałów to zastanawiałam się jakim cudem ja przeżyłam 1,5 roku w Grecji...to chyba graniczy z cudem!
    Ale ja nie mam bólu głowy,ja ogólnie źle znoszę wysokie temperatury...
    Wyobraź sobie że moja niemoc już mnie opuściła.Już działam i to z wielkim entuzjazmem!No ale widzę że i Ty nie masz postoju ;)
    A naszyjnik stworzyłam CUDOWNY!Absolutnie cudny!
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu widziałam, Twój naszyjnik jak dla Carmen, śliczny jest.

      Usuń
  3. Piękny naszyjnik, uwielbiam takie klimaty:)
    Zawsze pomagają mi zimne okłady na czoło, spróbuj, może ból głowy będzie mniejszy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj to już cała się okładałam mokrym ręcznikiem, za to dzisiaj mam katar :)

      Usuń
  4. sliczny ,nabrałam ochoty na zabawę ze sznurkiem..:)) Pozdrawiam

    PS w Białymstoku dawno niepadało dobrze..duchota straszna tez :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mona to bardzo wdzięczny materiał i stosunkowo łatwy w obsłudze. Liczę że naprawdę się pobawisz :)

      Usuń
  5. Podoba mi się!
    Powiem Ci, że mam serdecznie dość upałów:( Powyżej 27 stopni tylko wegetuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie, wczoraj próbowałam się studzić mokrym ręcznikiem to dzisiaj chodzę dla odmiany z paczką chusteczek takiego kataru dostałam.

      Usuń
  6. Ktoś mi się ostatnio żalił,że nie umie żywiołowych prac tworzyć :D .... a ja tu widzę, taki potencjał nastawiony na zywioł, szczególnie na jeden w dosłownym tego słowa znaczeniu ...czyż nie piękne kropelki wody Ci wyszły, podszepty ukrytych przagnień (pragnienie deszczu) pięknie się urzeczywistniły ... również w upały cierpię za miliony i pomyśleć ,że lat temu ...naście potrafiłam leżeć plackiem i opalać się :)
    Pozdrowiska serdeczne ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki komentarz, aż się zawstydziłam:0
      No widzisz ja też kiedyś mogłam leżeć na plaży i dziwiłam się wszystkim jęczącym, no to teraz los mnie pokarał:)

      Usuń
  7. U nas też upały i ani kropli deszczu...
    A naszyjnik piękny Ci wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  8. u nie też upał nie do wytrzymania , naszyjnk sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamonku, u mnie nic nie padało, jest piekło. Noce są też do niczego. Wymiękam totalnie. Gdyby się chociaż z człowieka tłuszcz wytapiał, to bym pewnie mniej narzekała. Wczoraj nawet na 5 minut nie wyszłam z domu, żeby nie zemdleć. Nie wiem co to się porobiło ze mną, bo kiedyś to uwielbiałam upały, niektórzy śmiali się ze mnie, że powinnam służyć w Korpusie Afrykańskim, bo im było goręcej tym mnie było lepiej. Fajniutki ten naszyjnik. Przynabyłam coś, co się nadaje do oprawy lnem, a wzięłam to właśnie dla Ciebie. Ja mam za małe doświadczenie z lnem.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upały wpędzają mnie w depresję, kiedyś też je uwielbiałam i ze zdumieniem patrzyłam na wszystkich którzy z tego powodu narzekają, a teraz sama wstąpiłam do tego grona. Popróbuj tej zabawy z lnem to fajny i przyjazny materiał, jak raz spróbujesz będziesz chętnie do niego wracać.

      Usuń
  10. Też mam dosyć tych upałów, nic nie chce się robić. Jakby nie mogło być normalnego lata i 25 stopni, a nie 35 :( Naszyjnik śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi bliżej takiej ceramicznej duszy, pomyśl jakie ładne rzeczy można zrobić łącząc sznurek i ceramikę. O pogodzie to nawet pisać się nie chce

      Usuń
  11. U nas było tydzień lato i chyba się już zmyło:)
    Wisior boski , idealny do letnich sukienek , uwielbiam tego typu ozdoby latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja chętnie ci te upały wyślę, niech Cię dogrzeją.

      Usuń
  12. Ja tez poruszam sie jak ten slimak i marze o deszczu. Dzisiaj mielismy +33° uffff.....Ale teraz sie porzadnie zachmurzylo, zerwal sie wiatr i chyba przyjdzie burza - jesli znowu nas wielkim kolem nie obejdzie.Upaly kocha sie "do czasu" ale przychodzi wiek, kiedy wolimy lejaca sie z nieba wode bardziej niz zar.
    Wisior ciekawy, mozna go uzyc do wielu kreacji, bo bedzie sie z wiekszoscia dobrze komponowal. Lubie taka spokojna elegancje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabinko zapowiadają od poniedziałku ochłodzenie, pójdę na pocztę i wyślę Ci to co obiecałam, akurat dotrze na twój przyjazd do Polski. Przesyłam pozdrowienia

      Usuń
  13. Piękny naszyjnik.
    Ja też nie cierpię upałów, ale jeszcze bardziej boję się burz jeśli jestem w terenie.
    Mnie upały jeszcze w tym roku nie dopiekły, jednak jestem w komfortowej sytuacji, mam wakacje.
    Pozdrawiam. Jutro zapowiadali ostudzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaj ja czekam na to ochłodzenie, burzy też się boję a dzisiaj zapowiadają wręcz nawałnice. Może nie będzie aż tak źle

      Usuń
  14. Piękny naszyjnik, letni, mi też kojarzy się z wodą. Nam upał zepsuł wyjazd do Krakowa, bo było tak gorąco, że chodzić się nie dało po mieście:( Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córka też na weekend pojechała do Krakowa :(

      Usuń
  15. Fajny naszyjnik. Lubię proste formy -noszę takie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja robię za to mało kiedy noszę.

      Usuń
  16. Współczuję bólu głowy, bo miewam migreny i wiem co to znaczy. Naszyjnik bardzo mi się podoba. Mam ceramiczną kulę i trzeba będzie coś z niej wykombinować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Naszyjnik bardzo mi się podoba.Ale wybacz,że nie bardziej od bransoletek z poprzedniego postu:)))))))))))))))
    Od jutra ma być bardziej ludzka temperatura.Ale nie stosuj już więcej tej metody schładzania mokrymi ręcznikami:)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutko ja już nie wiedziałam co mam zrobić , przecież skóry z siebie nie zdejmę a nie bardzo miałam już co zdjąć :))))

      Usuń
  18. Ja, Mamonku, też bardzo potrzebuję anioła stróża, a najlepiej, żeby był strażakiem i lał tę wodę non stop :)))
    Rano po kawie, jeszcze mogę coś zrobić, ale później... nie ma mowy:))
    Bodoba mi się bardzo Twój naszyjnik, fajnie pomyślany.
    Chłodu Tobie i sobie życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow mój anioł dzisiaj realizuje program pomocowy dla utrapionych upałem i leje wodę z nieba może do Ciebie też trafi.

      Usuń
  19. Mnie też cale nie cieszą te upały, bo do roboty to nie napędzają i przewałkowałam się pół soboty z boku na bok a roboty przecież huk. Naszyjnik niezwykły Ci wyszedł nazwałabym - modernistyczny o bardzo ciekawym kształcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Grażynko, można na ciebie liczyć, Twoje komentarze zawsze poprawiają mi nastój. :)))

      Usuń
  20. Kochany Mamonku, łączę się z Tobą w bólu, ja także padam na tych upałach...
    Naszyjnik piękny! =D
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jutra podobno znowu upały mają wrócić, buuu

      Usuń
  21. Naszyjnik iście wakacyjny!Do modnych długich sukienek w sam raz.Do tego espadryle i strój letni gotowy.U mnie nie ma w ogóle deszczu,może 2 dni pokropiło od miesiąca.Lubię ciepło,tylko żeby materiały do decu chciały współpracować w upał.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja nawet nie wiem że nie chcą współpracować, bo nic mi się robić nie chce.

      Usuń
  22. super naszyjnik, musiałaś się trochę przy nim napracować i nasupłać, efekt końcowy bardzo miły dla oka :) dokładnie tak samo w Lublinie lał deszcz zdaje się w poniedziałek - słońce świeciło, a deszcz padał jak szalony!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.