czwartek, 21 czerwca 2012

Sekretnik

Wykonany techniką decoupage na kartonie.


Pozdrawiam wszystkie przyjazne dusze, do miłego

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Natanna dziękuję Ci pięknie za wszystkie pozostawione dotychczas komentarze.

      Usuń
  2. Piękny sekretnik i jak na sekretnik przystało jest subtelny , tajemniczy i niezwykły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu taki komplement w Twoim wydaniu to jak balsam na serducho, dzięki.

      Usuń
  3. Piekny...niezwykły dla mnie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie rzeczy, odkąd pamiętam marzył mi się taki sekretnik:) Namiastką jego jest nieduży otwierany zegarek-medalion. Piękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu chyba założę fanklub dla Twoich recyklingowych koszyków na kwiaty. Buziaki

      Usuń
  5. Pięknie Ci wyszedł. Ja mam zamiar swój nieco zmienić - ale nie mogę się jeszcze zdecydować co mam wybrać- granaty czy malachit. Na razie muszę się pospieszyć z tą serwetą.
    Buziaczki, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że to jakiś prezent ta serweta że tak pospieszasz, co do sekretnika to po przymierzaj sobie i się nie spiesz, samo wyjdzie w praniu.

      Usuń
  6. piękny..muszę ja sobie coś takiego sprawić:) Pozdrawiam w deszczowy dzień :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas cały dzień w kratkę to pada to świeci słońce trochę taki tropikalny las deszczowy.

      Usuń
  7. Oooo to ja już wiem o co Cię wymiankowo zapytać...
    Ten sekretnik jest śliczny!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i pozdrawiam, zaopatrzę się w półprodukty i czekam Ulu na konkretne zadanie :)

      Usuń
  8. Ale piękny!!!!A w środeczku zdjątko,pukiel włosów.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu a w środku jest miejsce do zagospodarowania :)))

      Usuń
  9. Mamonku Kochany. Zasekreciłaś ten post doszczętnie, bo co z tego , ze kartonik mam i coś tam z decu kumam, ale gdzie cała reszta informacji, w sekretniku, czy jak?:))) Śliczny i bardzo tajemniczy:)) Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow w mieście stołecznym Warszawie na ul. Żelaznej jest stacjonarny sklep, w którym zakupiłam ów sekretnik jako półprodukt do dalszej obróbki , leżał sobie biedaczek już jakiś czas zanim go wzięłam do ręki i pomyślałam: chyba właśnie przyszedł twój czas, wyrysowałam na tekturce kształt brakującego oczka i pomalowałam farbą podkładową, tak sobie biedaczek leżał przez kolejne dni bo nie mogłam się zdecydować na motyw. A ja tak myślałam i myślałam i doszłam do wniosku że im mniej tym lepiej i wybrałam takie maleńkie co nieco i nakleiłam na kartonik i polakierowałam (na szczęście) bo potem pomyślałam sobie że ów wypełniacz wygląda jakoś blado więc może zrobię konturówką kropeczki - ale kropeczki nie miały odpowiedniego koloru więc je zmyłam, potem pomyślałam że zrobię ramkę którą też zmyłam a na koniec wycieniowałam i ponownie polakierowałam, ot i wszystko i o czym tu pisać.:)

      Usuń
  10. Mamonku - bardzo stylowa praca. Sekretnik wygląda jak stara rodowa pamiątka, piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Oxi Wiesz jak liczę się z Twoim zdaniem

      Usuń
  11. Zgadzam się z OxiGra jak stary medalion kryjący nie jedna tajemnicę może miłosną...Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie koniecznie miłosną, ale może ...

      Usuń
  12. Piękny sekretnik, dobrze, że Snow mnie wyprzedziła, bo tez chciałam zapytać, jak z kartonu takie cudo można zrobić. Tylko jedno zostało do wyjaśnienia, gdzie na Żelaznej to kupiłaś?! bo nie przypominam sobie sklepu z takimi cudami, dawno temu był sklep plastyczny na rzeczonej ulicy, ale zamknęli go, więc gdzie?!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to wytłumaczyć, jak staniesz przodem do opisywanej przeze mnie cukierni to jakieś 100 metrów w lewo, po tej samej stronie ulicy, adres Żelazna 67. Pozdrawiam.
    Jak szukałam adresu to okazało się że prowadzą też sklep internetowy
    http://www.royal-stone.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Sekretnik jest tak cudowny ,że nie pierwszy raz u Ciebie brakuje mi odpowiednich słów do zachwytu.CUDNOŚCI.
    Ale muszę Cię Kochana bardzo zganić za totalną nieuczciwość.Polecając TEN sklep Dziewczynom nie uprzedzasz jak niebezpiecznie jest w NIM się znaleźć.Z niego bardzo trudno jest wyjść.I w portfelu mogą nastąpić dziury:))))))))
    Tak na prawdę cudowne zaopatrzenie.
    Pozdrawiam bardzo sedecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Jutko masz rację, dlatego tak rzadko tam bywam hihi

    OdpowiedzUsuń
  16. moja vintagowa dusza łaknie takich cudeniek, jak trwa dżdżu ...podążaj tą drogą...:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miło mi bardzo, kłaniam się nisko :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.