wtorek, 15 maja 2012

O narodzinach...

Szalony dzisiaj był dzień, dwie  maleńkie istoty przyszły na świat, dwie moje koleżanki zostały babciami w odstępie dwóch godzin. Jedną nawet możecie znać jeśli ktoś czasem odwiedza blog Lalki Mani. Druga w sąsiedztwie. Ale emocji i wzruszeń. Mania zadzwoniła o 8 żeby poinformować -rodzimy -trzymaj kciuki. No to trzymałam, wróciły wspomnienia. Przypomniałam sobie jak niedawno (29, 22 lata temu) trzymałam po raz pierwszy swoje dzieci, jak poczułam ciepło maleńkiego ciałka na swoim brzuchu, zanim je zakutano w kokon, bo takie to były czasy. Jestem dzisiaj jak taka miękka kluska, rozpływam się w emocjach.

Żeby nie było tak nudno i bezbarwnie wrzucę kilka zdjęć z ogrodu








Chciałabym w tym moim kąciku trochę posiedzieć ale wciąż brakuje mi czasu



Na koniec chciałam Wam pokazać jak mi pięknie zakwitły skrętniki



Przepraszam że tyle prywaty w tym dzisiejszym poście, ale przecież od czego są przyjaciele, musiałam dać upust emocjom, Dziękuję za odwiedziny i serdecznie wszystkich pozdrawiam

32 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia, piekny ogród...narodziny dzidziola potrafią wzruszyć mnie do łez (nawet w filmie;), taki to ze mnie wrazliwiec...niech się chowają zdrowo;))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem takim emocjonalnym mazgajem :)

      Usuń
  2. Pewnie, że niech się chowają zdrowo! Ja jak słyszę o narodzinach to też ruszają wspomnienia... a mnie dotyczyło to bezpośrednio 5 razy... a pośrednio ( wnuki ) na razie dwa...pozdrawiam.
    Piękny masz ogród...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piękny dorobek i jaki ważny...

      Usuń
  3. Dzisiaj u mnie pewnie będzie podobnie (wspomnienia), mąż obchodzi swoje urodziny, kilka dni temu syn i też bez wspominków się nie obyło ... szalenie podoba mi się Twój parapetowy aranż, bardzo w moim guście :) pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnym wieku wspomnienia zaczynają dominować nad dniem powszechnym.:)
      Cieszę się że Ci się podoba moja graciarnia na parapecie.

      Usuń
  4. Asia, hura, mamy WNUCZKĘ !!!!!!!!!!!!
    HANIA przyszła na świat w zośkę , to może będzie Zofija.
    Póki co ma 55cm i 3600 g.
    Mania chyba nie będzie taka i podzieli się z nami babciostwem;-DD
    Buziaki i do miłego :-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy mamy, taka piękna panienka nam się urodziła, lepiej mieć trzy babcie niż jedną, prawda?

      Usuń
  5. Witaj Joasiu, to wspaniałe chwile kiedy na świecie pojawiają się maleńkie istoty niosąc ze sobą szczęście i wzruszenie.Gratulacje dla rodziców i wiele serdeczności dla maluszków przesyłam. A wiosna w Twoim ogrodzie jest piękna. Ja tęsknię za Zaciszem. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a ja tęsknie za Tobą, zwłaszcza w takie chwile jak ta dzisiejsza

      Usuń
  6. Sięgam wspomnieniami jeszcze dalej niż Ty, ale są identyczne (zwłaszcza ten koszmarny kokon:)))
    Piękne paprocie, moje wsadziłam niedawno i przyjęły się:)) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jaki był cel motania dzieci w takie tępe tłumoczki, jak chciałam obejrzeć moje dziecko i rozwinęłam je z tego kokona to pielęgniarka mało mnie nie zabiła wzrokiem, to jedyne przykre wspomnienie tego okresu.
      Z pewnością organizacyjnie w szpitalu to było łatwiejsze, ale we mnie jako organicznej buntowniczce budziło to złe emocje.

      Usuń
  7. A więc szczęścia dla maleństw, a mamom - furę cierpliwości i wytrzymałości życzę.Nie wiem jak to się dzieje, ale mogę bez trudu odtworzyć w pamięci każdą
    minutę od chwili gdy znalazłam się w szpitalu aż do dnia wyjścia z niego. I nieprawdą jest,że to ból, który się zapomina.A w lipcu minie od tego momentu 36 lat.Okropnie się te dzieci starzeją, naprawdę.Dopiero co były takimi maluśkimi zawiniątkami z zapuchniętymi oczkami i noskami jak fasolki, a już mają własne dzieci.Masakra!:)))
    Miłego, ;)
    P.S.
    Przecież blog to prywatna firma, więc powinien dotyczyć prywatnych spraw a
    nie ogólnonarodowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ale tyle ostatnio przeczytałam o przykrych komentarzach, wykorzystywaniu tego co się pisze na blogu u jednej z naszych blogowych koleżanek , że aż mi się przykro zrobiło.
      A jestem jeszcze rozgrzana emocjami dzisiejszego dnia i chciałabym napisać więcej a się boje. Generalnie jestem dość emocjonalną osobą i stale muszę te emocje tłumić, z powodu braku zrozumienia.
      Buziaki

      Usuń
  8. Wcale mnie nie dziwi ,że Musiałaś się podzielić tak fajną nowiną:)))))I to podwójną:))Takie wiadomości zawsze napawają wspomnieniami.Na szczęście i dla mam i dla maluszków bardzo wiele uległo zmianom.
    Cudownie i tak soczyście prezentuje się zieleń w Twoim ogrodzie:)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że sama będziesz mogła te zieleń obejrzeć

      Usuń
  9. Pięknie jest tu u Ciebie, więc pozwól, że się tu rozgoszczę i zajrzę od czasu do czasu :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny masz ogród, mogłabym się nim zachwycać bez końca. ze mnieteż taka rozklejajka jeśli chodzi o narodziny, mam problemy z komentowaniem u Ciebie:(, mam nadzieję, że ten komentarz się zapisze

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogrod to moje marzenie, ktore zostalo mi z dziecinstwa i tak sie juz cale zycie za man wlecze, w nadziei ze kiedys wreszcie przyjdzie czas na to, by zostawic tutaj wszystko, ratujac resztke zycia i wrocic wlasnie TAM....
    TAM dzien zaczynal sie do wczesnego wstawania i obchodzenia calego "mojego terytorium" i kazdej grzadki z osobna, by zobaczyc co przez noc wyroslo, co zakwitlo, co sie zmienilo...
    A tych kwatow -skretniki, to nawet nie znalam, a wygladaja tak pieknie, czlowiek jednak to cale zycie nie przestaje sie uczyc...
    Babciom gratuluje, to wielka i zarazem jedna z najszczesliwszych chwil w zyciu, kiedy w rodzinie pojawia sie taka mala istotka. Moje istotki to juz naleza do tych dojrzalych (20 i 30 ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz piękny ogród, mi brakuje takiego miesjca, więc tym bardziej podziwiam te wirtualne:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny ogród a skrętniki pięknie kwitną

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowna alejka z paproci cud miód.Pozdrawiam kolorowo pomimo deszczowej pogody,pa

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyjaciele są od tego, żeby cieszyć się z nimi z tak ważnych wydarzeń, bo narodziny są cudowne, ja we wrześniu doczekam się małej Anielki i to będzie z pewnością niezwykły dzień. Twój ogród jest przepiękny, nic tylko siąść i podziwiać, albo przechadzać się, przesyłam pozdrowienia :) Ja też jestem tu drugi raz, za pierwszym, niestety nie mogłam zostawić komentarza, czyżby znowu blogger fundował nam jakieś atrakcje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękne zieloności w Twoim ogrodzie! Aż chce się usiąść i wypić dobrą kawę z książką:) Dziękuję za odwiedziny i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach, babcią być! To stokroć fajniejsze, niż bycie mamą - lekkie, łatwe i przyjemne. A ogrodowe kątki wypoczynkowe mają to do siebie, że czekają na nas, czekają i nie mogą się nas doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuje Wam za cierpliwość, bloger najwyraźniej mnie nie lubi kradnie mi zdjęcia z poprzednich postów nie pozwala zamieścić komentarzy, niestety nic nie mogę z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  19. kwieciscie i zielono w Twoim ogrodzie ,rózanecznik pieknie zakwitł, mojego niestety dopadlo jakieś choróbsko i wszystkie pąki uschły.
    Skrętniki piękne i wagi śliczności!!! pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ to wspaniałe wiadomości! Przekaż, proszę, Gratulacje również ode mnie =D
    Mnie także wzięło na wspominki... niewątpliwie takie maleństwa są cudem tego świata! =D
    A i wpraszam się na kawkę do Twojego zielonego kącika =}
    Pozdrawiam Ciebie i świeżo upieczone babeczki ;}

    OdpowiedzUsuń
  21. No tak, pewnie powoli będzie nam się trzeba godzić z myślą, że i my zostaniemy babciam:) Super!;) W Twoim ogrodzie wiosna już na dobre się rozgościła. Piękny, kolorowy i taki z klimatem jest ! Pozdrawiam serdecznie Marta

    OdpowiedzUsuń
  22. witaj :) , ale pięknie u Ciebie, teraz najpiekniejsza jest zieleń.Zazdroszczę Ci swojego ogródka, mój jeszcze w planach..:) co tam prywata ! przeciez blog to nasz kąt , więc chwalmy się tym co mamy i co nasz cieszy , pozdrawiam z Podlasia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem po raz pierwszy dzięki "Śliwkowym Trzewikom".
    Kwiatki też widzę po raz pierwszy, cudowne.
    Koty uwielbiam, we wszelkich formach i przejawach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.