piątek, 11 maja 2012

Awarie, remonty i inne historie

Nastał w domu trudny czas, Mieszkamy na wspólnej posesji  z teściami, to starsi ludzie już prawie po dziewięćdziesiąt lat. Ich dom równie wiekowy, więc różne rzeczy się już mają prawo przytrafić. Ostatnio okazało się że całkiem przerdzewiały rury od wody. To straszny problem bo trzeba było całą łazienkę im rozkuć, a dziadkowie jak to dziadkowie denerwują się wszystkim, bo po co im to wszystko jak oni są starzy i dobrze było jak było, im do śmierci wystarczy. Myślę że doświadczyliście choć raz podobnej sytuacji, staram się więc jak mogę żeby im trud tego remontu jakoś zminimalizować, więc czasu na robótkowanie mam niewiele.
No cóż wiosna też nie sprzyja, bo słonko świeci, ogród zaprasza do pracy, a doba jakoś nie chce się wydłużyć. Wieczorami jestem już tak zmęczona że nie chce mi się nic robić.
Chciałam więc Was przeprosić że nie nadążam za Waszymi wpisami, nie wszędzie udaję mi się zajrzeć, ale wszystkich serdecznie pozdrawiam, prezentując to co udało mi się zrobić.

kolejne mini podusie




Kotka naklamkowego


i butelkę na nalewkę, bo tylko patrzeć jak pojawią się truskawki

Dziękuję za odwiedziny i każde skrobnięte słowo, do miłego

17 komentarzy:

  1. To prawda,że pogoda ani maj nie sprzyja pracom w domu.Współczuję remontu to trudny czas dla domowników.Kot klamkowy cudowny .Pozdrawiam jakoś ten remont przeleci ,uszy do góry

    OdpowiedzUsuń
  2. Kot przecudny, podusia słodka, butla fajna. A Tobie bardzo współczuję tego remontu.Dobrze, że jesteś osobą wyrozumiałą i łagodną - wiem jak starsi ludzie reagują na remont w ich pieleszach.Dla nich to trzęsienie ziemi, zupełnie niepotrzebne,byleby niczego nie zmieniać i nie ruszać, bo tak jest dobrze, nawet jeśli dom zalewa. Trzymaj się ,wszystko kiedyśmija.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak sama znajdę trochę czasu, to chętnie się z Tobą podzielę:) Znane tematy, ten brak siły i czasu... Ale za to w trakcie tych skradzionych chwil powstały bardzo fajne rzeczy:) Kot bombowy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Starsi ludzie bardzo źle znoszą nawet najmniejsze zmiany,to zrozumiałe.
    Ja też znacznie ograniczyłam robótkowanie...taki to czas.Ale za to maj jest tak cudowny że wynagradza wszystko :)
    Kotek naklamkowy jest przecudny!!!Śliczna butelka niech czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo zajęć licznych , prace jak zawsze eleganckie! U mnie też już powoli ogarniamy cały remont i wieczorkiem , parę krzyżyków udaje mi się postawić.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj remonty i młodszych wykanczają,więc co mówić o starszych ludziach:)A prace jak zawsze bardzo eleganckie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kotek dziś skradł me serducho;))) jest sliczny!!! remontu nie zazdroszczę, domyślam się jak Wam ciężko...jakiś czas temu, podciągano wodę do domu mojej babci, do tamtej pory brała ze studni...więc cięzko juz jej było, mimo to nie potrafiła zrozumieć że to dla jej dobra i że będzie jej lżej, tym bardziej sama mieszkała (choć podobnie jak u Was wujostwo mieszkało w domu obok)dla nas to było coś normalnego, niezbędnego do zycia wręcz a ona jak obrazone dziecko się zachowywała...a na brak czasu faktycznie wielu narzeka, ja sama choć nie pracuję, niby siedzę z dzieckiem w domu, zdawało by się mam czasu pod dostatkiem, nic bardziej mylnego...doba jest zdecydowanie za krótka;((( trzymaj się, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Temat remontu i braku czasu, u mnie również ostatnio na "tapecie",więc doskonale znam ten ból; jak zwykle pięknie tworzysz :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby brak czasu, a tyle pięknych rzeczy zrobiłaś :)) Kotek zwłaszcza mnie urzekł, bo jestem kociarą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znając Cię wiem że okazujesz maksymalną cierpliwość w tych problemach.Ale bardzo Ci współczuję, bo wiem że to musi się odbywać jakimś kosztem.Pozostaje mi życzyć aby ten remont trwał możliwie jak najkrócej.
    Kociak jest cudownej urody.Tak jak i pozostałe prace.
    Ślę Ci moc serdeczności i siły do przetrwania tych zawirowań.

    OdpowiedzUsuń
  11. Och Mamonku, wiem, o czym mówisz, to rzeczywiście trudny czas dla Ciebie. Cierpliwość i morze wyrozumiałości będą Ci bardzo potrzebne. Trzymam kciuki za remont i proszę, zadbaj o swój odpoczynek :))) Kot naklamkowy mnie rozwalił:)) Uściski, Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przesyłam cieplutkie pozdrowionka dla Twoich Teściów- pogratulować takiego wielu =}
    No, kochana, jakoś musisz przetrwać, innego wyjścia nie ma ;} więc głowa do góry =p
    Piękne te Twoje dzieła i... chętnie zapoznam się z Twoim przepisem na truskawkową naleweczkę =D

    OdpowiedzUsuń
  13. współczuję remonty są najgorsze...ale trzeba je przeżyć:)ja też miałam podobny związany właśnie z rurami:)a truskawek już się nie mogę doczekać - buteleczka piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj współczuję remontu, ale jak na brak czasu to piekne rzeczy robisz:)) Kotka już chwaliłam, serduszko przeurocze, a butelka piękna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic sie nie martw! remonty tak jak wszystko inne też minie ;) Serducha zrobiłaś urocze i bardzo pomysłowe a kotek naklamkowy to bardzo ciekawa dekoracja ! Pozdrawiam Cię serdecznie Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. cudnie się ten kotek prezentuje na drzwiach!!!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.