wtorek, 10 kwietnia 2012

Święta święta i po świętach

Najpierw ten czas przygotowań i oczekiwanie na święta. Szykowanie, gotowanie, sprzątanie, potem radość bo to przecież spotkania rodzinne i wystarczyło mi entuzjazmu do końca niedzieli. Poniedziałek był już taki wymęczony, dzieci pojechały do siebie a w domu  tak smętnie się zrobiło, pół dnia jeszcze jakoś minęło, ale od wczesnego popołudnia już mnie drażniło takie nieróbstwo i konieczność świętowania, snucie się po domu bez celu, ja chyba tak nie potrafię, w telewizji nic ciekawego, na książkę jakoś nie miałam nastroju, zakręciłam się więc po mieszkaniu i wymyślałam co by tu zrobić, żeby spokoju nie  zakłócić ale czymś się zająć, tak oto powstał naszyjnik z koralowca i broszki, nie wszystkie udane, ale co mi tam pokażę wszystko.







Zdjęcia robiłam w nocy przy sztucznym świetle (trzecia nad ranem) więc jakość  z pewnością nie jest najlepsza tekst też może być niespójny.
Kochani chciałam bardzo serdecznie podziękować za życzenia i przywitać nowych gości odwiedzających mojego bloga.
No cóż życzę też dobrego spokojnego  tygodnia.

24 komentarze:

  1. No i dobrze, że po Świętach. Fajny naszyjnik, te groszkowe broszki też :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wytwórczość do pochwalenia :)
    A jeśli o świąteczny zamęt chodzi - mając w pamięci poprzednie, tym razem zrobiłam jak najleży. Ani jednego ciasta - ja mam nadwagę, córki dbają o linię, więc wystarczyło to, co dziubnęłyśmy u rodziców. 2 sałatki nasze ulubione w pełni wystarczyły - miski już wylizane :)Jeśli o sprzątanie chodzi - nie popadłam w wariacje taką, jakbym cały rok palcem w domu nie kiwała i teraz chciała wszystko nadrobić. I szczerze mówiąc, jak się napatrzyłam po blogach na wpradzie przepiękne pisaneczki i inne świąteczne dekoracje,to miałam Świąt dość zanim się zaczęły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny naszyjnik i ładniutkie broszki! Mnie podczas świąt udało sie wyszyć ledwie jedną miniaturkę na karteczkę, a tak sobie obiecałam , że trochę nadrobię w spokoju to i owo. Dziś od rana tłukę się po domu kompletnie organizacyjnie rozbita! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny naszyjnik. Broszki też niezwykle udane. Czyli namacalne, konstruktywne i piękne ślady świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny naszyjnik , lubię ten kolor i taka dłuższą formę. Broszki tez bardzo ładne dla mnie jak najbardziej udane .
    Z życzeniami nie zdążyłam , ale na nowy poświąteczny tydzień życzę ci wielu twórczych pomysłów , pogody ducha i tej za oknem tez .

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny naszyjnik! Broszki urocze a najbardziej mi się spodobała ta ostatnia czarna w białe groszki :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamon, nie wiem czego Ty się czepiasz.Podejrzewam, że po zrobieniu nie jesteś zadowolona z efektu kolorystycznego, bo koral z reguły wygląda efektowniej w połączeniu z czernią i stąd pewnie takie Twoje wrażenie.Mnie się to podoba, bo naszyjnik jest oryginalny (zawieszka z zawieszkami) a broszki są takie delikatne.Co do świąt - nie lubię i już.Weekendów też nigdy nie lubiłam i nie lubię.Ja chyba po prostu nie jestem entuzjastką pełnej chaty i pełnego stołu.
    Lubie się spotykać z ludzmi, ale do tego wystarczy mi kawa/herbata i ewentualnie coś do pochrupania. To ostatnie to sucharki, bo wciąż nie mogę jeść tego co lubię. Czy nie uważasz, że pogoda jest nieco złośliwa?
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Korale najpiękniejsze! Oj wszechstronna z Ciebie kobieta. Zdjęcia w nocy? Moim aparatem nawet wieczorem nie wychodzą:(
    PS. Przypuszczałam, że ptaszki Ci się spodobają :)), kupiłam tu http://www.tchibo.pl/Pomysly-na-aranzacje-ogrodu-i-balkonu-t400005466.html ,ale tacjonarnie też można je dostać.

    OdpowiedzUsuń
  9. ślicznie wszystko wygląda

    Chociaż zimno,wieje...
    chociaż słonko Cię nie grzeje,
    piękny uśmiech Ci przynoszę
    i o uśmiech Ciebie proszę...
    Precz smuteczkom i szarości,
    radość w sercu niech zagości
    Miłego dnia życzy AGATA

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękną biżuterię poczyniłaś, podziwiam Cię za zapał, ja ok. 21.00 jestem już absolutnie do niczego!
    pozdrowienia poświąteczne i dzięki, że napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna bizuteria!!! a święta cóż...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo jestem ciekawa która z rzeczy Ci nie wyszła? Przecież wszystkie są śliczne!!! chociaż ktoś się nie obijał w święta...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Asiulko ja tam żadnych nie udanych nie widzę:)A ze świętami to ja też tak mam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja myślę, ze baaardzo udane broszki;-)))I naszyjnik też piękny.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne rzeczy najbardziej podoba mi się ostatnia broszka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wcale Ci się nie dziwię, że Cię wzięło na tworzenie w lany poniedziałek, sama snułam się po domu z młotkiem w ręku, zeby obrazki poprzewieszać, ale widząc minę M. odpuściłam:))) Broszka z koralowcem przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Naszyjnik i broszki bardzo udane.Czyżby nocne wyroby miały szczególny blask i powab?Mnie w drugie święto też okropnie nosiło po domu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak dobrze, że ja mam remoncik na głowie ale pewnie też bym się snuła w drugi dzień i myślała a co by tu zmalować. Ślicznie i z sensem spędzony czas a efekty super. Naszyjnik i broszka ostatnia pięknie Ci wyszły no i chyba nie ma z tym wiele bałaganu.

      Usuń
  18. Śliczny naszyjnik!
    Pozdrawiam poświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny blog .Ciepły i przyjazny ludziom ,pozwól,że zagoszczę u Cibie na dłużej.
    Pozdrawiam wiosennie naprawdę już wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  20. Naszyjnik śliczny,a broszki słodkie szczególnie ta pierwsza mi sie podoba.pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne dzieła sztuki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że czasu nie marnowałaś ( ja też szydełkowałam kwiatki:)) i efekty widać! Piękne broszki, bardzo delikatne i subtelne a naszyjnik taki niepowtarzalny. A zdjęcia są świetne! Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.